Odparowuje ludzi żywcem. Rosjanie pokazali cenną stratę

TOS-1A
TOS-1A
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons | EVGENIY KEL
Norbert Garbarek

18.11.2023 18:52, aktual.: 17.01.2024 13:35

W sieci pojawiło się nagranie prezentujące cenną stratę Rosjan. Wyrzutnia TOS-1A, której możliwości przypominamy, to broń wykorzystująca pociski z ładunkiem termobarycznym, który sprawia, że każdy obiekt znajdujący się w tzw. strefie zero ataku, natychmiast odparowuje.

Film nagrany przez wojska Federacji Rosyjskiej publikuje m.in. profil Ukrainian Front na platformie X. Na nagraniu widać, jak armia przemierza drogę w okolicach wsi Krynky (obwód chersoński), przy której znajduje się zniszczony ciężki miotacz ognia TOS-1A.

Jednocześnie sieć obiegło nagranie przygotowane przez drugą stronę konfliktu. Ukraiński portal Korrespondent publikuje film nagrany krótko przed przejażdżką Rosjan – widać na nim, jak wojska obrońców eliminują z walk cenną broń wojsk Putina.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rosyjska wyrzutnia pocisków termobarycznych, TOS-1A Sołncepiok

Widoczny na nagraniach TOS-1A to system artylerii rakietowej, którego produkcję rozpoczęto pod koniec lat 80. ubiegłego wieku, w 1987 r. Sprzęt często nazywany jest też ciężkim miotaczem ognia, a to ze względu na przystosowanie TOS-1A do używania pocisków termobarycznych do ostrzału.

Broń powstała w odpowiedzi na ideę Rosjan dotyczącą przygotowania systemu będącego w stanie pokrywać duże terytorium wroga przy pomocy szybkiej salwy strzałów. TOS-1 powstał na trakcji gąsienicowej, której "dawcą" był czołg T-72. Na konstrukcji umieszczono 30-prowadnicową wyrzutnię o olbrzymiej sile ognia w wersji TOS-1M lub 24-prowadnicową w przypadku wariantu TOS-1A.

Zniszczenie TOS-1A z punktu widzenia Ukraińców

W kontekście termobarycznych pocisków używanych w rzeczonym systemie, jest to broń, której użycie wywołuje "efekt zbliżony do miniaturowego ładunku jądrowego" – wyjaśniał dziennikarz Wirtualnej Polski Przemysław Juraszek. Wystrzeliwane przez TOS-1A pociski po osiągnięciu celu powodują wybuch, w którego epicentrum temperatura osiąga nawet 3 tys. st. Celsjusza. Tak wysoka temperatura sprawia, że w strefie zero wybuchu natychmiast odparowują wszystkie obiekty – dotyczy to również ludzi, którzy przebywając w polu rażenia, umierają w męczarniach, jeśli wcześniej nie zginą w wyniku spalenia.

Każda z pojedynczych rakiet w systemie TOS-1A (24-prowadnicowy) charakteryzuje się kalibrem 220 mm i obecnością 45 kg ładunku wybuchowego. Podkreślić należy też, że ten obsługiwany przez trzyosobową załogę sprzęt waży ok. 46 t i rozpędza się do prędkości maksymalnej 60 km/h. Zasięg na jednym tankowaniu przekracza z kolei 500 km.

Norbert Garbarek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie