Dziwne ruchy Rosjan. Nagła zmiana planów

Shahed-136 w locie
Shahed-136 w locie
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Norbert Garbarek

31.12.2023 14:00

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W nocy z soboty na niedzielę 31 grudnia Rosjanie zaatakowali Ukrainę 49 dronami Shahed. Rzecznik Dowództwa Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy Jurij Ignat zwraca jednak uwagę, że agresor przeprowadził atak w inny sposób niż dotychczas. Przypominamy możliwości wspomnianych bezzałogowców.

– Wróg zmienił cel swoich ataków. Większość z 49 wystrzelonych przez Rosjan dronów szturmowych nie była skierowana w centrum Ukrainy – mówił Ignat na antenie stacji My-Ukraina.

Federacja Rosyjska zmieniła plany i – w odróżnieniu do wcześniej przeprowadzanych ataków – wycelowała bezzałogowce w tereny będące pierwszą linią frontu, a więc linie obrony wojsk Ukraińców. To istotna zmiana, bowiem właśnie w tych obszarach stacjonują wojska pancerne.

– Wcześniej drony latały w środek kraju, ponieważ Shahed to broń dalekiego zasięgu i do tego bardzo precyzyjna. Teraz wróg zmienia punkt ciężkości swoich ataków i więcej dronów jest na pierwszej linii frontu – wyjaśnia Ignat.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Takie zachowanie Rosjan bynajmniej nie jest przypadkowe. Wojskowy wyjaśnia, że zestrzelenie tego, co właśnie nadleciało z terytorium wroga, nie jest takie proste. Ukraińskie systemy mają więc trudniejsze zadanie, by przechwycić broń, która dopiero co wystartowała i musi przebyć krótki dystans w drodze do celu. Z tego też powodu w ostatnim ataku obrońcy zestrzelili 21 z 49 Shahedów.

Drony wykorzystywane przez Rosjan, Shahed-136

Wspomniane drony Shahed to jedne z popularniejszych konstrukcji, których Federacja Rosyjska używa do realizowania ataków na terytorium Ukrainy. To irańskie maszyny, które najczęściej atakują w tzw. rojach.

Shahed-136 jest napędzany silnikiem Mado MD550, który w istocie jest chińską kopią niemieckiej jednostki napędowej Limbach L550E. Ten generuje natomiast moc na poziomie 50 KM i zapewnia konstrukcji maksymalną prędkość ok. 185 km/h (na pułapie do 4 km). Wciąż niejasną kwestią pozostaje jednak zasięg irańskich bezzałogowców, które mogą docierać na odległość 1000 km, choć niektóre źródła podają, że może to być ponad dwukrotnie więcej, 2500 km.

Pojedynczy bezzałogowiec mierzy 3,5 m długości, a jego skrzydła osiągają rozpiętość 2,5 m. Dron podczas startu waży 200 kg, z czego 40 kg przypada na samą głowicę bojową.

Norbert Garbarek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie