Bojowy, bezzałogowy odrzutowiec Sinyar. Budują go Polska i Zjednoczone Emiraty Arabskie

Makieta bojowego bezzałogowca Sinyar
Makieta bojowego bezzałogowca Sinyar
Źródło zdjęć: © Caiafa Master
Łukasz Michalik

14.11.2023 19:29

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Podczas tegorocznego Airshow w Dubaju zaprezentowano najnowsze dzieło polskiej firmy Flaris i EDGE Group – konglomeratu firm ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, zajmujących się obronnością. Dzięki międzynarodowej współpracy powstaje nowy, bezzałogowy odrzutowiec przeznaczony dla wojska.

Sinyar to bojowy bezzałogowiec z napędem odrzutowym. Maszyna ma przenosić 450 kg ładunku, osiągać prędkość 545 km/h i wznosić się na wysokość do ok. 10 km. Jej konstrukcja bazuje na polskim odrzutowcu Flaris LAR1, który został zmodyfikowany i przebudowany, co wymagało m.in. usunięcia 2-osobowej kabiny.

Sinyar powstaje dzięki współpracy, jaką twórcy LAR1, polska firma Flaris, nawiązali z pochodzącym ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich konglomeratem EDGE Group.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Dzięki sprzedaży 50 proc. udziałów we Flarisie, EDGE Group zaangażowała się w rozwój tej konstrukcji, czego efektem jest zaprezentowana właśnie makieta bojowego bezzałogowca. Współpracę podsumował Mansour AlMulla, dyrektor EDGE Group:


Włączenie możliwości inżynieryjnych Flaris i szerokiej gamy odrzutowców do naszego ekosystemu to strategiczne posunięcie dla EDGE, które zaznaczy naszą ekspansję w kierunku produkcji silników odrzutowych i zaawansowanych technologii lotniczych, a także zwiększy znaczącą wartość w naszym portfolio zaawansowanych technologii.

Mansour AlMulla, CEO EDGE GroupMansour AlMulladyrektor EDGE Group

Jak zauważa serwis Defence 24, ujawnione dane techniczne Sinyara wskazują, że – mimo zewnętrznego podobieństwa do samolotu Flaris LAR1 – maszyny będą się w istotny sposób różnić i dotyczy to nie tylko obecności lub braku załogi.

Sinyar będzie nieco wolniejszy od załogowego samolotu (545 km/h zamiast 770 km/h), ale będzie zdolny do lotu na znacznie większej wysokości na dystansie sięgającym 3 tys. km. Makieta zaprezentowana podczas dubajskiego airshow jest uzbrojona – pod jej skrzydłami znalazły się cztery bomby Desert Sting 25.

To opracowana przez EDGE Group lotnicza amunicja kierowana laserem i GPS-em. W prezentowanym wraz z Sinyarem wariancie bomby szybujące ważą 47 kg, z czego 25 przypada na głowicę bojową. Ich zasięg zależy od wysokości na jakiej zostały zrzucone i prędkości nosiciela, i może przekraczać 22 km.

Łukasz Michalik, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (70)