Wódka z czerstwego chleba. Polacy chcą zapobiec marnowaniu pieczywa

Wódka z czerstwego chleba. Polacy chcą zapobiec marnowaniu pieczywa
19.11.2021 15:59
Wódka z czerstwego chleba. Polacy chcą zapobiec marnowaniu pieczywa
Źródło zdjęć: © Rebread

Start-up z Krakowa ma ciekawy pomysł na ograniczenie marnowania jedzenia. Jest nim produkcja wódki z czerstwego pieczywa. Jak alarmuje Bartłomiej Rak, prezes Rebread, Polacy rocznie marnują blisko 2 miliony ton pieczywa.

Nie jest to tylko marnotrawstwo jedzenia czy pieniędzy, ale również większy ślad węglowy, co wynika z droższej produkcji jedzenia ze względu na ocieplenie klimatu. Z czerstwego pieczywa produkują oni okowitę, ale mają również inne pomysły na wykorzystanie suchych odpadów wyrobów piekarskich.

– Wiemy już, że jesteśmy w stanie wytworzyć kosmetyki. Mamy też rozpisane inne ścieżki, które chcemy sprawdzić. Na pewno chcemy podejść do napoju probiotycznego, chcemy zrobić piwo – zdradza prezes Rebread w rozmowie z Newseria Biznes.

Pomysły firmy się na tym nie kończą. W planach mają produkcję biodegradowalnych opakowań jednorazowych czy stworzenie filamentu do drukarek 3D. – Aktualnie pracujemy nad kosmetykami i napojem probiotycznym, bo to są takie produkty, które szybko mogą trafić na rynek. Dlatego potraktowaliśmy je priorytetowo. Nasza idea działania właśnie taka ma być, że chcemy bardzo szybko wypuszczać produkty, wychodzić z nimi na rynek i sprawdzać, jak zostaną odebrane – wyjaśnia Rak.

Firma szuka wsparcia finansowego przy budowie laboratorium, w którym będą prowadzić dalszą pracę nad pomysłami z wykorzystaniem czerstwego pieczywa. Według Raportu Federacji Polskich Banków Żywności do wyrzucania chleba w 2018 roku przyznało się 49 procent Polaków. Jest to kategoria produktów najczęściej marnowanych przez konsumentów. Łącznie to aż 2 miliony ton rocznie.

– Do tej pory uratowaliśmy prawie 2 tony, czyli niespecjalnie dużo, biorąc pod uwagę, ile tego surowca wyrzucamy. Ale to dopiero początek. Wierzę, że z biegiem czasu uda nam się uratować coraz więcej – wyjaśnia Bartłomiej Rak. – Z drugiej strony cały czas szukamy też wiedzy i know-how, doświadczenia we wprowadzaniu produktów na rynek w dużej skali. Zależy nam na tym, żeby duże sieci handlowe zainteresowały się produktami, które powstają właśnie w takim procesie recyklingu – podsumowuje.

Krakowski start-up był jednym z uczestników Bizroastu, którego inwestorzy przyglądali się spółkom z sektora foodtech. Wydarzenie to miało miejsce podczas cyklicznej imprezy networkingowej Thursday Gathering, która odbywa się w warszawskim Varso w każdy czwartek.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (19)