Rosja potrzebuje nowych AWACS-ów. Oczy rosyjskiego lotnictwa są coraz słabsze

Prototyp rosyjskiego AWACS-a A-100
Prototyp rosyjskiego AWACS-a A-100
Źródło zdjęć: © Вооруженные силы России
Karolina Modzelewska

14.06.2024 15:38, aktual.: 14.06.2024 15:57

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Rosyjski program budowy nowego samolotu wczesnego ostrzegania A-100 "Premier" zaliczył już wieloletnie opóźnienia, a sankcje nałożone na Rosję przez zachodnie państwa nie pomagają w przyśpieszeniu prac. Kreml potrzebuje jednak maszyn, które pozwolą zastąpić kurczącą się flotę samolotów A-50, szczególnie w obliczu zbliżających się dostaw zachodnich myśliwców F-16. Czy uda się znaleźć rozwiązanie, które umocni oczy rosyjskiego lotnictwa?

Rosjanie zapowiadają, że A-100 "Premier" przygotowywany jest do obsługi nowego systemu radarowego, który zwiększy pole widzenia maszyny, informuje The Aviationist. W sieci pojawiły się nawet zdjęcia, które rzekomo pokazują samolot A-100 "Premier" podczas lotów testowych. Nawet jeśli faktycznie widać na nich prototypowy egzemplarz, minie sporo czasu, zanim Rosjanie będą gotowy do produkcji seryjnej i wdrażania nowych AWACS-ów do armii. Rosja wciąż mierzy się z sankcjami, które utrudniają dostęp do potrzebnych komponentów, czy nowoczesnych technologii.

A-100 - samolot, na który czeka cała Rosja

Jak jednak zaznaczał już w rozmowie z WP Tech prof. Władimir Ponomariow, rosyjski opozycjonista i były minister w rządzie Federacji Rosyjskiej odpowiedzialny za gospodarkę, Rosja nie ma większych problemów z pozyskiwaniem potrzebnych części do produkcji sprzętu wojskowego. - Nowoczesne komponenty potrzebne do produkcji broni pochodzą z przemytu. Nie został on ograniczony, wzrosły tylko obowiązujące ceny. W zasadzie do produkcji nowoczesnej broni u Putina wszystko pochodzi z przemytu z Zachodu - zaznaczał ekspert.

Początki programu A-100 sięgają 1999 r., jednak umowa na jego budowę została podpisana dopiero w 2006 r. z firmą Vega Radio Engineering Corporation. Rosjanie zakładali, że maszyna oparta na samolocie transportowym Ił-76MD-90A początkowo umocni flotę samolotów A-50 Berijew, a następnie ją całkowicie zastąpi. Spektakularne straty poniesione przez nieliczną flotę rosyjskich samolotów wczesnego ostrzegania mogą jednak sprawić, że w niedługim czasie tak naprawdę nie będzie czego zastępować. Zwłaszcza że premiera A-100 ciągle przesuwa się w czasie. Pierwotnie Rosjanie mieli oddać pierwszą seryjną maszynę do użytku w 2016 r. Obecnie ta data została wyznaczona na 2026 r.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rosyjskie AWACS-y zagrożone wyginięciem

Rosja w samym 2024 r. straciła dwa samoloty A-50U w wyniku ukraińskich ataków. Z kolei jeden z nich w 2023 r. został zaatakowany przez sabotażystów w wojskowej bazie lotniczej w Moczuliszczach na Białorusi. Daje to łączną liczbę trzech zniszczonych lub uszkodzonych maszyn. Co oznacza, że Kremlowi do dyspozycji zostało sześć samolotów A-50. Tak przynajmniej na początku roku twierdził Kyryło Budanow, szef Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy. Co więcej, jego zdaniem tylko trzy z tych samolotów wydają się zmodernizowane.

Niszczenie rosyjskich AWACS-ów, których radar pozwalał wykrywać cele powietrzne w zasięgu 600 km i cele lądowe w zasięgu 300 km wpisuje w ukraińskie działania na rzecz osłabiania rosyjskiej obrony powietrznej przed zbliżającymi się dostawami myśliwców F-16. Warto bowiem wspomnieć, że samoloty A-50 współpracują z naziemnymi centrami dowodzenia, które koordynują ataki, w tym uderzenia przy pomocy myśliwców takich jak np. Su-34, czy MiG-31. Maszyny te zmuszone są do latania nad Ukrainą możliwie nisko, co chroni je przed radarami przeciwnika, ale z drugiej strony ogranicza zasięg ich sensorów. W takich sytuacjach AWACS-y stawały się ich "oczami" i pozwalały bezpieczniej manewrować na terytorium przeciwnika.

Nie można też wykluczyć, że myśliwce F-16 staną się bezpośrednim zagrożeniem dla rosyjskich AWACS-ów - nawet wówczas, gdy swoje zadania będą realizowały z terytorium Rosji. Ten scenariusz nabierze jeszcze większego prawdopodobieństwa, kiedy zachodnie myśliwce zostaną połączone z nowoczesnymi pociskami powietrze-powietrze średniego zasięgu. Mowa tutaj np. o pociskach AIM-120 AMRAAM.

Trudna przyszłość rosyjskich AWACS-ów?

Rosjanie twierdzą, że prototyp A-100 jest przygotowany do końcowego etapu testów na pełną skalę. Zapowiadają też, że obejmują one m.in. testy nowego, poteżnego radaru AESA, czyli stacji radiolokacyjnej Premier. To właśnie ona ma sprawiać, że A-100 będzie znacznie lepszy od samolotów A-50, korzystających z systemu Szmiel. Dodatkowo nowy AWACS ma mieć kilkukrotnie zwiększoną odporność radaru na zakłócenia, zwiększony promień działania, a także możliwość śledzenia do 300 celów w odległości 643 km, czyli o połowę więcej od A-50.

Problem w tym, że dostawy A-100 cały czas są odsuwane w czasie, a samolot wciąż jest prototypem, który nie trafił do seryjnej produkcji. Nie można też wykluczyć, że maszyny, które uda się wyprodukować, staną się konstrukcjami koncepcyjnie przestarzałymi. W zestawieniu z zachodnimi AWACS-ami, które państwa NATO stale modernizują i jednocześnie rozbudowują swoje floty, może okazać się to niewystarczającym rozwiązaniem.

Karolina Modzelewska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie