ycipk-1dicbv

Polska nawiązuje współpracę z NASA. "Polski astronauta może trafić na orbitę po 2030 roku"

Polska coraz śmielej patrzy w gwiazdy. Polska Agencja Kosmiczna poinformowała, że trwają rozmowy dotyczące współpracy z NASA. WP Tech dowiedziało się, na czym konkretnie będzie polegała. Polska może sporo na tym ugrać.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
James B. Irwin podczas misji Apollo 15, obok LRV i modułu księżycowego / fot. NASA
James B. Irwin podczas misji Apollo 15, obok LRV i modułu księżycowego / fot. NASA (NASA, Fot: NASA)
ycipk-1dicbv

Polska Agencja Kosmiczna (PAK) działa dopiero od 2014 roku i jest jedną z najmłodszych agencji kosmicznych wśród krajów unijnych. Krótki staż nadrabia jednak zaangażowaniem oraz kolejnymi próbami zaistnienia - czy to w ramach Europejskiej Agencji Kosmicznej, czy poprzez próby podjęcia współpracy z NASA. W końcu Amerykanie grają w oddzielnej lidze, zarówno jeśli chodzi o misję, jak i nakłady przeznaczane na rozwój wszystkiego, co z kosmosem związane.

Na tropie księżycowych baz

Prezes PAK, dr Grzegorz Brona, w rozmowie z WP Tech komentuje stan rozmów oraz to, dlaczego w ogóle angażuje się w rozmowy z NASA.

- Pierwsze rozmowy z NASA rozpoczęły się jeszcze w czerwcu 2018 roku. Kontynuowaliśmy je, oficjalnie i kuluarowo, przez okres ostatnich kilku miesięcy - opisuje dr Brona. - Jesteśmy w gronie kilkunastu agencji kosmicznych, które rozmawiają z NASA. Między innymi o stworzeniu bazy okołoksiężycowej, która jest planowana w okolicach roku 2026 roku. Chcemy jako krajowa agencja być obecni przy budowie i tworzeniu tego przełomowego, z punktu widzenia nauki i eksploracji kosmosu, rozwiązania - dodaje.

ycipk-1dicbv

Zobacz Też: "Polskę czeka kosmiczna rewolucja. I nie chodzi wcale o wysyłanie astronautów na Księżyc". Wywiad z dr Broną

Ale już teraz elementy stworzone w naszym kraju są wykorzystywane do misji kosmicznych, zauważa prezes instytucji. Na przykład w misji amerykańskiej sondy Insight, która ląduje na Marsie w listopadzie, znajdują się urządzenia od polskich firm. Jak zaznacza dr Brona, ta współpraca nie zaczęła się dziś. Przedsiębiorstwa z obu państw działają razem od kilku lat. - Celem PAK jest usystematyzowanie i rozwój tej współpracy. Ważna jest też wymiana know-how, czyli wymiana studencka i budowa ośrodków kształcenia ludzi, którzy później trafiliby do przemysłu kosmicznego - podkreśla.

Skoro jest tyle ambitnych planów, a nawet trochę wdrożeń, warto zapytać, czy możemy spodziewać się następcy generała Mirosława Hermaszewskiego? W końcu minęły cztery dekady odkąd Polak opuścił ziemską orbitę. A współpraca z NASA mogłaby być bardzo dobrą okazją do tego, by znowu zaznaczyć swoją obecność poza atmosferą Ziemi. Jednak dr Brona podchodzi do pomysłu z rezerwą.

Zobacz też: Lunares - kosmiczna baza w Polsce

ycipk-1dicbv

- W kwestii polskiego astronauty, to jednak muszę ostudzić entuzjazm. Koszt wysłania człowieka w kosmos jest dalej bardzo wysoki - podkreśla. - Budżet NASA pozwala im na loty załogowe, natomiast nasza agencja musiałaby zwiększyć swój budżet przynajmniej kilkukrotnie. Możliwe jednak, że w latach 2030-2035, czyli w odleglejszej perspektywie, któryś Polak trafi na stację orbitalną - nie zakopuje do końca nadziei ekspert.

Shutterstock.com
Podziel się

Niezbędne ogólniki

Porozumienie będzie regulować też pewne istotne kwestie. Komentuje je dla WP Tech Kamil Muzyka, prawnik specjalizujący się w prawie kosmicznym.

ycipk-1dicbv

- Celem tej współpracy jest stworzenie platformy wymiany doświadczeń i podstawy do dalszych porozumień w tej materii. Istotna jest także praca nad wspólnym stanowiskiem w sprawie międzynarodowego prawa surowców kosmicznych. Porozumienie nie jest niczym więcej jak wstępem do dalszych umów i porozumień. Obie strony mówią w nim ogólnikami - zaznacza. - Wiemy, że jest to wskazanie pewnych wspólnych wartości i celów, bez precyzowania - dodaje.

Zobacz także: Po co nam ISS?

Jak mówi Kamil Muzyka, w tekście porozumienia jest powiedziane, że strony będą pracować wspólnie nad dalszymi porozumieniami, tworzeniem odpowiedniej platformy i razem prowadzić w dialog z innymi krajami członkowskimi ONZ. Wszystko to w celu stworzenia jasnych i przejrzystych regulacji.

Dotyczyłyby one poszukiwania i wydobywania surowców kosmicznych, w taki sposób, by zachęcały do prowadzenia innowacji i inwestycji. Jest to bardzo ważna kwestia, uważa ekspert, by sojusze tworzyły kraje celujące w postęp i odrzucające, jak to określa, "płaskoziemską perspektywę". Czyli taką, gdzie w całym układzie słonecznym jest tylko jedno ciało niebieskie, tylko jego problemy i zasoby, a reszta to "gwiazdki na firmamencie" pozbawione większego znaczenia. Dlatego niezbędne jest wypracowanie ram prawnych oraz zasad polityki wydobycia, wykorzystania czy nawet importowania surowców kosmicznych.

ycipk-1dicbv

Pierwszy krok został poczyniony, pozostaje czekać na kolejne. I choć nie będziemy najważniejszymi graczami na kosmicznej planszy, to i tak mamy swoją szansę w odciśnięciu kolejnego śladu w historii eksploracji kosmosu.

ycipk-1dicbv
ycipk-1dicbv
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-1dicbv