Nowy test pocisku Hwasong-17. Potężna broń Korei Północnej

Pocisk Hwasong-17
Pocisk Hwasong-17
Źródło zdjęć: © NK News
Łukasz Michalik

18.03.2023 16:21, aktual.: 18.03.2023 18:44

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Korea Północna przeprowadziła kolejny udany test swojego nowego pocisku międzykontynentalnego Hwasong-17. Wyposażona w głowicę ćwiczebną rakieta spadła do Morza Japońskiego. W jej zasięgu znajdują się niemal całe kontynentalne Stany Zjednoczone.

Najnowszy test pocisku Hwasong-17 przebiegał według nietypowego – choć praktykowanego przez Pjongjang – scenariusza. Pocisk poruszał się po bardzo stromej trajektorii: w linii prostej uderzył zaledwie 1000 km od miejsca wystrzelenia, ale podczas lotu osiągnął wysokość ponad 6 tys. km.

Test koreańskiego pocisku został przeprowadzony w bazie rakietowej Sil-li, położonej w pobliżu lotniska w Pjongjangu. Jak podaje Koreańska Centralna Agencja Prasowa (KCNA), lot pocisku trwał 4151 sekund, a próba była obserwowana przez przywódcę Kim Dzong Una, któremu towarzyszyły żona i córka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Szczegółowe dane pocisku Hwasong-17 nie zostały podane do publicznej wiadomości, jednak najprawdopodobniej jest to najnowszy północnokoreański pocisk międzykontynentalny (ICBM), a zarazem największy tego typu pocisk na świecie, który może być odpalany z mobilnej wyrzutni.

Wyzwanie dla obrony antyrakietowej

Również i w tym przypadku skorzystano z tej możliwości i testowe odpalenie pocisku Hwasong-17 zostało przeprowadzone z potężnej, 11-osiowej wyrzutni – pojazdu typu TEL (transporter erector launcher).

Szacunkowa masa pocisku Hwasong-17 jest oceniana na 80-140 ton, jego długość na 24-26 metrów, a zasięg – także szacunkowy – to nawet 15 tys. km.

Pocisk ten stanowi dla Stanów Zjednoczonych poważne wyzwanie. Wynika ono z faktu, że amerykańska tarcza antyrakietowa została opracowana z myślą o niszczeniu nielicznych, pojedynczych pocisków.

Tymczasem Korea Północna dysponuje już co najmniej kilkunastoma pociskami międzykontynentalnymi.

Problem będzie zwiększał się z czasem, bo Pjongjang prawdopodobnie pracuje nad głowicami MIRV, mieszczącymi w sobie kilka subgłowic z ładunkiem bojowym albo mieszankę głowic bojowych i celów pozornych. Ich zadaniem jest zmylenie obrony antybalistycznej, a zarazem zwiększenie liczby obiektów, które trzeba jednocześnie zwalczać w czasie odpierania ataku.

Łukasz Michalik, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (19)