Katastrofa rakiety Vega. Powołano komisję do badania jej przyczyn

Katastrofa rakiety Vega. Powołano komisję do badania jej przyczyn18.11.2020 20:19
Rakieta nośna Vega
Rakieta nośna Vega
Źródło zdjęć: © arianespace

8 minut po starcie rakiety Vega, która miała wynieść na orbitę satelity SEOSat-Ingenio oraz TARANIS doszło do katastrofy. Przez spadek mocy i zmianę trajektorii lotu zostały utracone obie satelity i sama rakieta.

Zawiódł czynnik ludzki?

Centrum Badań Kosmicznych PAN donosi o powołaniu komisji, której zadaniem będzie wyjaśnienie przyczyn katastrofy. Według Rolanda Lagiera, szefa zespołu technicznego Arianespace, powodem utracenia satelitów oraz rakiety była "seria ludzkich błędów, a nie problemy techniczne".

Wspomniane błędy mogą dotyczyć pomyłki w kwestii podłączenia sterowania uruchamiającego silnik w module AVUM, jak uważa zespół Arianespace. Początkowe wnioski są oparte na wstępnej analizie trajektorii lotu rakiety oraz danych technicznych.

Szczegółowe wyjaśnienie tej kwestii będzie zadaniem komisji powołanej przez Europejską Agencję Kosmiczną oraz Arianespace. W jej skład wchodzą: Daniel Neuenschwander, dyrektor sekcji Transportu Kosmicznego ESA oraz Stéphane Israël, dyrektor generalny Arianespace. Działania komisji rozpoczęły się 18 listopada 2020 roku, dzień po katastrofie.

Jak wyglądała katastrofa?

W nocy z 16 na 17 listopada 2020 roku rakieta nośna Vega wystartowała z kosmodromu w Gujanie Francuskiej. Według oficjalnego komunikatu Arianespace, wystąpił problem podczas działania silnika, przez co zmieniła się trajektoria lotu.

To nie pierwszy nieudany występ rakiety nośnej Vega. W lipcu 2019 roku podczas startu z satelitą Falcon Eye 1 doszło do uszkodzenia, w efekcie którego rakieta się rozpadła. Powodem była niewystarczająca izolacja termiczna. Mimo tego w latach 2012-2019 nie było z nią żadnego problemu, a łącznie odbyła ona 17 startów i wyniosła na orbitę 53 satelitów.

Źródło artykułu:WP Tech
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)