Jaką broń Kim Dzong Un może dać Putunowi? Niebezpieczną... dla rosyjskich żołnierzy

Kim Dzong Un ma się spotkać z Władimirem Putinem
Kim Dzong Un ma się spotkać z Władimirem Putinem
Źródło zdjęć: © Getty Images | Mikhail Svetlov
oprac. KMO

12.09.2023 13:42, aktual.: 12.09.2023 15:16

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Pociski artyleryjskie z Korei Północnej, które mogą zostać przekazane Rosji przez władze w Pjongjangu są według agencji Reutera przestarzałe i nieprecyzyjne. To sugeruje, że Rosjanie coraz bardziej skupiają się na ilości pozyskiwanej amunicji, a nie na jej jakości.

Kim Dzong Un, dyktator Korei Północnej, przybył we wtorek rano opancerzonym pociągiem na stację w Ussuryjsku na rosyjskim Dalekim Wschodzie. W najbliższym czasie prawdopodobnie spotka się on we Władywostoku z Władimirem Putinem. Zachodni analitycy i dziennikarze przypuszczają, że tematem rozmów będzie przekazanie Rosji północnokoreańskiej broni, głównie pocisków artyleryjskich.

Korea Północna wspomoże Rosję pociskami?

Jeżeli Moskwa rzeczywiście otrzyma tę amunicję, może to pomóc w uzupełnieniu jej kurczących się zapasów. Wsparcie ze strony Pjongjangu prawdopodobnie nie wpłynie na przebieg rosyjskiej inwazji na Ukrainę, ale może przedłużyć czas trwania konfliktu - ocenił Joseph Dempsey z brytyjskiego Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych (IISS) w rozmowie z agencją Reutera.

Północnokoreańskie pociski artyleryjskie, które władze w Pjongjangu mogą przekazać Rosji po planowanym w najbliższych dniach spotkaniu Władimira Putina z Kim Dzong Unem, to amunicja przestarzała i bardzo nieprecyzyjna; zainteresowanie Kremla tą bronią dowodzi, że Rosjanie jeszcze bardziej stawiają na ilość, a nie na jakość.

donosi agencja Reutera

Ukraińska armia ma do dyspozycji precyzyjną amunicję artyleryjską, w tym amerykańskie pociski Excalibur, które mogą trafić w cel o wielkości trzech metrów z odległości do 40 km. W porównaniu z tym, broń z Korei Północnej wydaje się być archaiczna, co potwierdza incydent z 2010 roku, kiedy północnokoreańska armia ostrzelała wyspę Yeonpyeong, należącą do Korei Południowej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Według szacunków amerykańskich ekspertów, ponad połowa z 170 pocisków artyleryjskich wylądowała w morzu, a około 20 proc. tych, które uderzyły w wyspę, nie eksplodowało - przypomniał Reuters. Przyczyną tego mogły być wady produkcyjne lub niewłaściwe warunki przechowywania amunicji.

Siemon Wezeman ze Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI) przyznał, że "biorąc pod uwagę bardzo dużą ilość pocisków (przekazanych Rosji przez Koreę Północną - PAP), brak precyzji i sporadyczne niewypały nie miałyby dla Rosjan większego znaczenia. Problem pojawiłby się wówczas, gdyby ta amunicja okazała się tak słabej jakości, że stałaby się niebezpieczna nawet dla rosyjskich żołnierzy. Istnieją przesłanki, że w przypadku uzbrojenia z Korei Północnej takie sytuacje są możliwe".

Źródło artykułu:PAP
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie