Wirtualny Dziki Zachód. Złote góry na Instagramie to częściej sreberko z czekolady
Ach, być influencerem. Strumyk pieniędzy płynie wartko, kurierzy z gratisami od firm mijają się w drzwiach, a my cykamy kolejne focie, za które zgarniamy twardą walutę. Rzeczywistość jest niestety brutalna, a sieciowe plotki, jak to plotki, zazwyczaj przesadzone.