HIMARS-y zniszczone w Ukrainie? Wiceszefowa resortu obrony Ukrainy zabrała głos

HIMARS.
HIMARS.
Źródło zdjęć: © Twitter | Screenshot
Karolina Modzelewska

05.07.2023 19:21, aktual.: 06.07.2023 19:41

HIMARS-y, z których korzystają Ukraińcy, są jedną z większych bolączek Rosjan. Broń jest skuteczna i zadaje bardzo dotkliwe ciosy, czego przykładem jest ostatnio przeprowadzony atak na rosyjski skład rakiet do wyrzutni BM-21 Grad w Makiejewce, w obwodzie donieckim. Z tych powodów Rosjanie nieustannie na nią polują, a za zniszczenie HIMARS-ów wyznaczone są nawet nagrody finansowe.

Wiceminister obrony Ukrainy Hanna Malar we wtorek 4 lipca zamieściła na Telegramie wpis, w którym złożyła Amerykanom życzenia z okazji obchodzonego tego dnia w USA Dnia Niepodległości i podziękowała za nieustające wsparcie. W jego treści nie zabrakło odniesienia do jednego z ważniejszych prezentów, jakie Stany Zjednoczone przekazały Ukrainie - wyrzutni rakietowych dalekiego zasięgu M142 HIMARS (ang. High Mobility Artillery Rocket System). Malar przypomniała, że sprzęt działa w Ukrainie od czerwca 2022 r., a Rosjanie od roku nie mogą go upolować.

Nieuchwytne HIMARS-y

"Przestraszeni i doświadczający pierwszych ogromnych strat najeźdźcy rozpoczęli polowanie na HIMARS-y. Ale do tej pory żadnego nie zniszczono" - zaznaczyła we wpisie. Na pewno nie jest to dobra informacja dla Kremla, który wyznaczył nawet nagrody za eliminowanie zachodniego sprzętu wojskowego w Ukrainie. Jak już informowaliśmy, rosyjski żołnierz za zniszczenie systemu rakietowego HIMARS może liczyć na 300 tys. rubli, czyli ok. 3600 dolarów. Podobne premie obowiązują w przypadku zniszczenia ukraińskiego samolotu bojowego lub śmigłowca.

Ukraińcy najwyraźniej bardzo dbają o bezpieczeństwo przekazanych ich HIMARS-ów. W jednym z nagrań przedstawiających fikcyjnego bohatera, Kapitana Himarsa, zaznaczyli nawet, że systemy są przechowywane w obiektach wojskowych wybudowanych w czasach sowieckich, zdolnych do przetrwania ataków nuklearnych. Takie zachowanie jest uzasadnione, bo HIMARS-y można zaliczyć do grona jednych z najskuteczniejszych systemów rakietowych w arsenale Sił Zbrojnych Ukrainy. Ich "ukrywanie" znacznie ułatwia fakt, że jest to mobilny system, montowany na pięciotonowej ciężarówce wojskowej FMTV 6x6, który szybko atakuje i szybko wycofuje się z miejsca ataku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

HIMARS może poruszać się z maksymalną prędkością sięgającą nawet 95 km/h, a podczas ataku może odpalić jednocześnie sześć pocisków kal. 227 mm. Wiceszefowa ukraińskiego resortu obrony zwróciła uwagę na pociski MLRS o zasięgu do 45 km, GMLRS - 70 km, ER GMLRS - 150 km, ATACMS - 300 km oraz eksperymentalne PrSM o zasięgu do 499 km. "Dla ukraińskiej armii HIMARS-y stały się prawdziwą bronią zwycięstwa. W końcu 'jeden pocisk - jeden zniszczony cel' jest nieosiągalnym wynikiem dla przestarzałych sowieckich odpowiedników" - podsumowała we wpisie Malar.

Karolina Modzelewska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie