Dziwne błyski w kosmosie. Naukowcy bliżej rozwiązania zagadki

Kosmos - wizualizacja
Kosmos - wizualizacja
Źródło zdjęć: © NASA

16.04.2021 21:50

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Nowe informacje na temat tzw. fast radio burst (szybkich błysków radiowych) przybliżają naukowców do rozwiązania tajemnicy badanej od lat, jednocześnie stawiając przed nimi kolejne pytania.

Szybkie błyski radiowe (FRB) to krótkotrwałe, kilku-milisekundowe sygnały radiowe spoza galaktyki, których dokładne źródło pochodzenia pozostaje nieznane od ponad dekady, kiedy błyski zostały po raz pierwszy zaobserwowane.

Przez lata udało się zgromadzić wystarczającą ilość danych na temat FRB, by badacze zawęzili pole możliwych źródeł tego dziwnego zjawiska. Teraz zespół kierowany przez naukowców z McGill University i członków kanadyjskiej CHIME Fast Radio Burst wykrył FRB o jeszcze niższych częstotliwościach, niż dotychczas obserwowane.

- Wykryliśmy szybkie błyski radiowe do 110 MHz, przy czym wcześniej znane były tylko FRB do 300 MHz - wyjaśnia Ziggy Pleunis, badacz z tytułem doktora na Wydziale Fizyki McGilla i główny autor badań opublikowanych w "The Astrophysical Journal Letters". To dodatkowo zawęża możliwości dotyczące powstawania błysków oraz stawia przed badaczami kolejne pytanie - czemu wcześniej FRB do 110 MHz nie zostały zauważone. 

Badanie skupiało się na źródle FRB wykrytym po raz pierwszy w 2018 roku przez radioteleskop CHIME znajdujący się w Kolumbii Brytyjskiej, czyli FRB 20180916B. Źródło to znajduje się stosunkowo blisko Ziemi (w skali kosmosu) i zdawało się, że emituje fale w regularnych odstępach czasu. 

Zespół badawczy połączył dane zebrane przez CHIME z możliwościami innego radioteleskopu - LOFAR (Low Frequency Array) znajdującego się w Holandii. Wspólny wysiłek nie tylko umożliwił wykrycie nowych częstotliwości FRB, ale również ujawnił stałe opóźnienie wynoszące około trzech dni pomiędzy wychwyceniem wyższych częstotliwości przez CHIME a niższymi odnotowywanych przez LOFAR.

- To odkrycie wyklucza, że błyski pojawiają się systematycznie, a tym samym przybliża nas do zrozumienia źródła ich pochodzenia - dodała współautorka badania Daniele Michilli, również badacz z tytułem doktora w Wydział Fizyki w McGill. 

Źródło artykułu:WP Tech
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (24)