Doradca Kremla ostrzega: "Otworzymy ogień, jeśli zbliżycie się do Krymu"

Doradca Kremla ostrzega: "Otworzymy ogień, jeśli zbliżycie się do Krymu"
15.07.2021 09:16
HMS Defender
HMS Defender
Źródło zdjęć: © Getty Images | Yulii Zozulia

Michaił Popow, zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa – kolegialnego organu doradczego Federacji Rosyjskiej – ostrzegł w środę Brytyjczyków, że jeśli ich okręty ponownie zbliżą się do Krymu, to ich marynarze mogą zostać ranni. – Sugerujemy naszym przeciwnikom, aby zastanowili się, czy warto organizować takie prowokacje, biorąc pod uwagę możliwości rosyjskich sił zbrojnych – cytuje jego słowa Polska Agencja Prasowa.

Popow odniósł się do niedawnego incydentu na Morzu Czarnym z udziałem brytyjskiego niszczyciela rakietowego HMS Defender. Jak pisaliśmy w WP Tech, pod koniec ub. miesiąca rosyjska agencja informacyjna TASS podała, że Rosjanie ostrzegawczo ostrzelali wspomniany okręt.

Kreml ocenił, że Brytyjczycy pogwałcili w ten sposób Konwencję Narodów Zjednoczonych o prawie morza. Moskwa wezwała Londyn, aby zbadał działania podjęte przez załogę statku. Storna brytyjska nie potwierdziła jednak tych doniesień, podkreślając jednocześnie, że "okręt Royal Navy przepływa przez ukraińskie wody terytorialne zgodnie z prawem międzynarodowym".

Popow ostrzega Brytyjczyków

W wywiadzie udzielonym w środę państwowej gazecie "Rossijskaja Gazieta" Popow nie krył zdziwienia postawą Wielkiej Brytanii. Polityk skrytykował premiera Borisa Johnsona i ministra spraw zagranicznych Dominica Raaba, którzy mieli zasugerować, że sytuacja na Morzu Czarnym może się powtórzyć.

Popow zaznaczył, że takie działania zostaną w przyszłości "udaremnione najostrzejszymi metodami przez Rosję" i nie będzie miała tutaj znaczenia "przynależność państwowa sprawcy". – Sugerujemy naszym przeciwnikom, aby zastanowili się, czy warto organizować takie prowokacje, biorąc pod uwagę możliwości rosyjskich sił zbrojnych – powiedział.

Podkreślił, że to nie członkowie brytyjskiego rządu znajdą się na pokładach statków, które miałyby pojawić się w okolicach Krymu. – I w tym kontekście chcę zadać pytanie Borisowi Johnsonowi i Dominikowi Raabowi – co powiedzą rodzinom brytyjskich marynarzy, którzy ucierpią w imię takich pomysłów? – stwierdził Popow, cytowany przez PAP.

Putin mówi o III wojnie światowej

Do incydentu z udziałem HMS Defender odniósł się też niedawno prezydent Rosji Władimir Putin. Na dorocznej telekonferencji z obywatelami stwierdził, że "niepokoi go początek zagospodarowania wojskowego terytorium Ukrainy", ale nie sądzi, aby ostatnie działania Brytyjczyków groziły wybuchem konfliktu zbrojnego.

– Nawet, gdybyśmy zatopili ten okręt, to trudno sobie wyobrazić, że świat stanąłby na krawędzi III wojny światowej, dlatego, że ci, którzy to robią, wiedzą, że nie mogą wyjść z tej wojny jako zwycięzcy – cytuje słowa Putina PAP.

Wielkie ćwiczenia wojskowe NATO na Ukrainie. Rosja obserwuje USA i ich sojuszników

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie