Berlin przekazał przestarzały sprzęt. Niemcy biją się w pierś

Pocisk TAURUS KEPD 350, a w tle niemiecki samolot uderzeniowy Panavia Tornado IDS.
Pocisk TAURUS KEPD 350, a w tle niemiecki samolot uderzeniowy Panavia Tornado IDS.
Źródło zdjęć: © MBDA | bernhard huber munich
Norbert Garbarek

27.09.2023 12:38

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Minister spraw zagranicznych Niemiec Annalena Baerbock w rozmowie z CNN przyznała, że część przekazanego do Ukrainy sprzętu była "naprawdę przestarzała". Odpowiedź Berlina to pokłosie odmowy przyjęcia przez Kijów niemieckich Leopardów 1A5. Ukraińcy wskazywali, że powodem był zły stan techniczny maszyn. Jednocześnie Baerbock opowiedziała o opóźnieniach w dostawie Taurusów.

"Jeśli tylko obiecujesz i nie możesz spełnić obietnicy, a nawet dostarczasz coś, co nie działa, to nie pomaga. Niektóre z naszych systemów były naprawdę przestarzałe" – stwierdziła Baerbock w rozmowie z CNN.

W trakcie rozmowy Baerbock podkreśliła też, że zdaje sobie sprawę z tego, że "Ukraina ma mało czasu", jednak wyjaśnia, że kiedy Niemcy przekazują sprzęt, to powinien on działać. W świetle problemów z dostawą Leopardów 1A5, do których Ukraińcy nie posiadają części zamiennych, deklaracja dotycząca Taurusów pozwala wysnuć wniosek, że kolejne wsparcie będzie wiązało się z przygotowanym wcześniej odpowiednim zapleczem technicznym.

Szefowa niemieckiego MSZ zapytana o to, kiedy Kijów otrzyma rzeczone wsparcie, odpowiadała, że konkretny termin nie jest znany. "Nie mogę powiedzieć, kiedy przekażemy rakiety Taurus. Są one tak złożone, że musimy określić wszystkie szczegóły – jak będą działać, kto będzie je obsługiwał".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Taurusy dla Ukrainy

Na temat pocisków Taurus wypowiadała się wcześniej ekspertka wojskowa Claudia Major z Fundacji Polityki i Nauki, twierdząc, że "niezrozumiałe jest, dlaczego to trwa tak długo" – w kontekście opóźnień z wysyłką sprzętu.

Rzeczone rakiety to w istocie broń opracowana we współpracy Niemców ze Szwedami. Cechują się dużym zasięgiem, bowiem Taurusy są zdolne do rażenia celów oddalonych nawet o 500 km. Niewykluczone jednak, że przed przekazaniem broni do Kijowa, Niemcy zdecydują się na programowe ograniczenie zasięgu do 300 km. Taka decyzja miałaby być podyktowana obawami o atakowanie obszarów w głębi Rosji, w efekcie czego nasiliłby się konflikt pomiędzy Rosją a Ukrainą.

Stosowana w pociskach Taurus głowica bojowa MEPHISTO (Multi-Effect Penetrator Highly Sophisticated and Target Optimised) waży ok. 500 kg i może być zdetonowana jak klasyczna głowica odłamkowo-burząca lub z opóźnieniem. Łączna masa rakiety wynosi ok. 1,4 tys. kg i mierzy ok 5 m długości.

Norbert Garbarek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie