Atakują nimi Ukrainę. Ekspert zdradza szczegóły rakiet KN‑23

Rosjanie mają ogromne zapasy rakiet - zdjęcie poglądowe
Rosjanie mają ogromne zapasy rakiet - zdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © AFP, East News | KIRILL KUDRYAVTSEV
Norbert Garbarek

10.01.2024 13:44, aktual.: 10.01.2024 14:02

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Rosjanie nieustannie próbują przełamać ukraińską obronę powietrzną. Aby to zrobić, niezbędne są kolejne rakiety. Jedną z tego typu broni są pociski KN-23, które Federacja Rosyjska miała otrzymać od Korei Północnej. Ukraiński ekspert powiedział, co wiadomo o specyfice tych pocisków.

Jedna z tych rakiet, jak podaje agencja Unian, miałą spaść w pobliżu Zaporoża. Jednocześnie Walerij Riabich, ekspert z firmy Defense Express, zauważa, że Rosja przynajmniej dwa razy użyła do ataku na Ukrainę rakiety wyprodukowanej w Korei Północnej.

– Rakiety północnokoreańskiej produkcji mogły zostać w Ukrainie co najmniej dwukrotnie. Jedna z nich spadła w pobliżu Zaporoża, druga została użyta w kierunku Charkowa – mówił Riabich. Według eksperta, wiele wskazuje na to, że zidentyfikowane pociski to KN-23, które w pewnym stopniu pokrywają się z rosyjskimi Iskanderami (zbliżone wymiary i parametry).

W istocie jest to bardzo poważny pocisk. Może unieść głowicę o masie 500 kg i polecieć nawet dalej niż Iskander. Zarejestrowano lot na odległość 640 km – wyjaśnia Riabich.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Unian podkreśla natomiast, że w sieci jest dostępnych niewiele publicznych materiałów dotyczących specyfikacji rakiet KN-23, które oficjalnie nazywają się Hwasong-11Ga. Wiadomo natomiast, że pocisk został zaprojektowany w 2018 r. i opisuje się go jako rakietę balistyczną krótkiego zasięgu na paliwo stałe.

Zewnątrz KN-23 przypomina rosyjskie Iskandery-M. Mierzy ok. 9 m długości i ok. 1 m średnicy. Za napęd odpowiada najprawdopodobniej ta sama jednostka co koreański KN-11 (Pukkuksong-1). Ponadto warto zaznaczyć, że Hwasong-11Ga po raz pierwszy mógł zostać użyty podczas rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Wywiad USA przekazywał w ubiegłym roku, że Moskwa miała w październiku 2023 r. otrzymać nieznaną liczbę północnokoreańskich rakiet balistycznych. W tej dostawie mogły znaleźć się KN-23, bowiem już na początku 2024 r. ukraińscy eksperci zidentyfikowali koreańską broń na podstawie wraku rakiety, a dokładniej jej łopatek sterujących. Brak informacji, jak wiele KN-23 znajduje się na wyposażeniu armii Korei Północnej i jak wiele z nich mogło trafić do Rosji.

Norbert Garbarek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie