Abramsy już w Ukrainie. To maszyny przekazane przez USA

Czołgi Abrams podczas transportu
Czołgi Abrams podczas transportu
Źródło zdjęć: © front_ukrainian
oprac. KMO

25.09.2023 14:30

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, poinformował w poniedziałek za pośrednictwem mediów społecznościowych, że pierwsza partia amerykańskich czołgów Abrams dotarła do Ukrainy.

Zełenski napisał na Telegramie: "Dobre wieści od ministra (obrony Rustema) Umierowa. Abramsy są już w Ukrainie i są przygotowywane do wzmocnienia naszych brygad". Prezydent Ukrainy wyraził wdzięczność sojusznikom za wypełnianie warunków porozumień dotyczących pomocy jego krajowi w odparciu rosyjskiej inwazji. Dodał również, że Kijów poszukuje nowych kontraktów na uzbrojenie, poszerzając geograficzny zasięg poszukiwań.

Abramsy już w Ukrainie

Anonimowe źródła z amerykańskiego resortu obrony, w rozmowie z "New York Times", skomentowały, że amerykańskie czołgi znalazły się na Ukrainie kilka miesięcy wcześniej, niż się tego spodziewano, i w idealnym czasie, aby mogły zostać wykorzystane w kontrofensywie przeciwko Rosji. W nadchodzących miesiącach kolejne z 31 obiecanych Abramsów zostaną wysłane na na pomoc Kijowowi. Źródła "NYT" odmówiły podania liczby maszyn, jakie już dotarły do kraju.

Czołgi Abrams to jedne z kilku rodzajów czołgów, które Ukraina ma w swoim arsenale i które mogą zostać użyte do odzyskania terytoriów we wschodnich i południowych obwodach Ukrainy, które zostały zajęte przez Rosję. Szef ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR), Kyryło Budanow, w rozmowie z amerykańskim portalem militarnym The War Zone, podkreślił jednak, że Abramsy będą musiały zostać zastosowane do przeprowadzenia "bardzo konkretnych, dobrze przygotowanych operacji". W przeciwnym razie, jak uważa Budanow, istnieje ryzyko, że zostaną zniszczone.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zarówno prezydent USA Joe Biden, jak i amerykański sekretarz obrony Lloyd Austin prognozowali w zeszłym tygodniu, że czołgi zostaną wysłane w ciągu kilku dni. "Ich dotarcie stanowi część niezwykłych wysiłków zachodnich sojuszników - w odpowiedzi na nieustanne naciski Ukrainy - mających na celu dostarczenie potężnej broni na kilka miesięcy przed planowanym terminem" - pisze "NYT".

Wiosną Amerykanie rozpoczęli skrócony 12-tygodniowy kurs obsługi czołgów Abrams dla ukraińskich żołnierzy w amerykańskich bazach wojskowych w Niemczech.

Czołgi Abrams z USA dla Ukrainy

Departament Obrony USA ogłosił w styczniu, że na Ukrainę trafi 31 czołgów M1A2 Abrams. Pierwotnie Stany Zjednoczone planowały zakup nowych czołgów M1A2 Abrams w ramach środków pochodzących z Inicjatywy Pomocy Bezpieczeństwa Ukrainy. W marcu Pentagon przekazał jednak, że dostawy obejmą wyremontowane czołgi M1A1 Abrams, który znajdują się na wyposażeniu USA, co znacznie skróci czas dostaw. Sekretarz prasowy Pentagonu, bryg. Gen. Pat Ryder zapewniał wówczas, że wariant M1A1, który otrzyma Kijów, będzie miał "bardzo podobne możliwości" do M1A2.

The U.S. Army Acquisition Support Center (USAASC) donosi, że M1A1 SA (Situational Awareness) jest tak samo wytrzymały i zwrotny, jak bardziej nowoczesne warianty. M1A1 Zawdzięcza to m.in. ulepszeniom układu napędowego, a także Blue Force Tracker, czyli cyfrowemu systemowi dowodzenia i kontroli, który dostarcza dowódcom wielu cennych informacji. Łukasz Michalik, dziennikarz WP Tech zwrócił natomiast uwagę na trzy istotne pakiety modernizacyjne:

  • Firepower Enhancement Program - pakiet uwzględniający ulepszoną termowizję, zmiany w systemie kierowania ogniem, moduł nawigacyjny i laserowy dalmierz, a także systemy diagnostyczne.
  • Abrams Integrated Display And Targeting System - pakiet uwzględniający udoskonalenie kopuły obserwacyjnej dowódcy czołgu (SCWS - Stabilised Commander Weapon Station).
  • Improved Side Armor - pakiet modernizacyjny uwzględniający wzmocnienie bocznego opancerzenia czołgu, które zostały wzmocnione dodatkowymi modułami (dotyczy to tylko wybranych M1A1).
Źródło artykułu:PAP
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie