ycipk-3a3ej4

30 metrów nad ziemią, z prędkością dźwięku. Tak atakuje Panavia Tornado

Zanim ktokolwiek zdążył zareagować, seria eksplozji rozorała długi pas startowy lotniska w Kołobrzegu i zmieniła skład paliwa w kulę ognia. Wystarczyło kilka sekund, by para niemieckich samolotów Tornado IDS zmasakrowała stacjonujący w Polsce pułk radzieckiego lotnictwa.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Brytyjskie Tornado GR4
Brytyjskie Tornado GR4 (Wikimedia Commons CC BY)
ycipk-3a3ej4

Właśnie tak mogły wyglądać pierwsze chwile konfliktu pomiędzy NATO i Układem Warszawskim. Zgodnie z natowskimi planami, bazy lotnicze i morskie na polskim wybrzeżu miały zostać zneutralizowane na samym początku wojny. Dzieła zniszczenia miało dokonać m.in. niemieckie lotnictwo, wyposażone w cud techniki tamtej epoki - samoloty Panavia Tornado.

Samolot kontra radar

Opracowana na przełomie lat 60. i 70. konstrukcja była odpowiedzią na potrzeby europejskich państw NATO. Europa była – w skali świata – specyficznym teatrem hipotetycznych działań wojennych. Niewielki obszar był wyjątkowo silnie nasycony najnowocześniejszymi systemami przeciwlotniczymi.

ycipk-3a3ej4

Aby je pokonać, potrzebny był samolot zdolny do wykonywania uderzeń daleko za linią frontu, nad obszarem kontrolowanym przez przeciwnika. Jak przetrwać w takich warunkach? Czas technologii stealth miał dopiero nadejść, ale europejscy inżynierowie znaleźli inne rozwiązanie.

Projektowana przez nich maszyna miała być zdolna do szybkiego lotu na ekstremalnie małej wysokości – zaledwie kilkadziesiąt metrów nad ziemią. Pozwalało to uniknąć wykrycia przez radary i dawało przeciwnikowi bardzo mało czasu na reakcję. Tylko jak uniknąć rozbicia samolotu, lecącego nad zróżnicowanym terenem tuż nad wierzchołkami drzew i dachami domów?

Tornado podczas lotu ze złożonymi skrzydłami Wikimedia Commons CC BY
Podziel się
ycipk-3a3ej4

Nisko i szybko: lotniczy cud techniki

Odpowiedzią okazała się wyrafinowana awionika. W czasach, gdy komputery osobiste jeszcze nie istniały, zaprojektowano samolot, którego podwójna stacja radiolokacyjna miała nie tylko wykrywać cele powietrzne, ale w czasie rzeczywistym tworzyć mapę terenu przed samolotem, automatycznie wykrywając przeszkody terenowe.

Pracę dwóch stacji radiolokacyjnych wspomagał bezwładnościowy system nawigacyjny FIN 1010 firmy Ferranti, 32-bitowy, centralny komputer LR-1432 Spirit 3 firmy Litef, systemy wspomagające sterowanie, automatyczne omijanie przeszkód, zaprojektowany we Włoszech komputer przetwarzania danych o parametrach lotu, a także systemy automatycznej stabilizacji i sterowania siłą nośną.

Aby pogodzić potrzebę rozwijania dużych prędkości z dobrymi parametrami lotu na małej wysokości, zastosowano zmienną geometrię skrzydeł. Złożone systemy pokładowe były jednak zbyt absorbujące dla jednego człowieka, dlatego za pilotem umieszczono fotel operatora awioniki, rezygnując tym samym z rozwijanej początkowo wersji jednoosobowej.

ycipk-3a3ej4
Wnętrze kabiny brytyjskiego Tornada GR4. Z lewej stanowisko pilota, z prawej - operatora awioniki Wikimedia Commons CC BY
Podziel się

Europejska współpraca ponad granicami

Warto wspomnieć, że Tornado – bo tak nazwano ten cud techniki – był efektem współpracy kilku krajów: Niemiec, Włoch i Wielkiej Brytanii, które stworzyły międzynarodowy koncern Panavia i podzieliły się pracami projektowymi i produkcją poszczególnych komponentów samolotu.
42,5 proc. proc. udziałów objął Airbus Deutschland GmbH (Niemcy), 42,5 proc. BAE Systems (Wielka Brytania) i 15 proc. Alenia Aeronautica S.p.A. (obecnie Leonardo Aircraft Division - Włochy). Poza producentami, samoloty Tornado zakupiła również Arabia Saudyjska.

ycipk-3a3ej4

W odpowiedzi na zróżnicowane potrzeby użytkowników, opracowano trzy wersje maszyny:

  • IDS (Interdictor/Strike) – wersja szturmowa, przeznaczona do atakowania silnie bronionych celów,
  • ADV (Air Defense Variant) – myśliwiec przechwytujący, zbudowany z myślą o zatrzymaniu radzieckich bombowców (użytkowała go tylko Wielka Brytania),
  • ECR (Electronic Combat/Reconaissance) – samolot rozpoznawczy i walki radioelektronicznej.
Tornado lotnictwa Arabii Saudyjskiej Pakistan Defence
Podziel się

Tornado kontra Układ Warszawski

ycipk-3a3ej4

Gdy w połowie lat 80. z inicjatywy Stanów Zjednoczonych przeprowadzono testy, porównujące możliwości europejskich i amerykańskich maszyn, Tornado pokazało, co potrafi. Okazało się, że ten duży, przenoszący aż 9 ton uzbrojenia samolot, jest bezkonkurencyjny podczas ataków na cele naziemne.

W czasie prób na poligonie europejskie Tornada IDS osiągnęły 2-3 razy większą precyzję od wszystkich konkurujących maszyn, nie mając odpowiednika zarówno na Zachodzie, jak i wśród maszyn ewentualnych rywali (F-111 i Su-24, mimo wielu podobieństw, opracowano według nieco odmiennych założeń).

Nic zatem dziwnego, że zgodnie z obowiązującą wówczas doktryną ograniczonej wojny jądrowej to właśnie te samoloty miały na siebie wziąć ciężar ataków na silnie bronione cele na terenie Polski, NRD i Czechosłowacji. Zadaniem niemieckich Tornad miała być m.in. neutralizacja baz lotniczych i morskich na polskich wybrzeżu, a także uderzenie m.in. na cele w okręgu kaliningradzkim, port w Rydze i kluczową bazę sowieckiej marynarki w Siewieromorsku koło Murmańska.

Niemieckie Tornado IDS Wikimedia Commons CC BY
Podziel się

Ludzie i maszyny

Do otwartej wojny pomiędzy NATO i Układem Warszawskim na szczęście nie doszło, jednak Tornada pokazały swoje możliwości w czasie innego konfliktu. Podczas operacji Pustynna Burza to właśnie Tornada IDS wraz z F-15 Strike Eagle podjęły misję zneutralizowania irackiej obrony przeciwlotniczej i polowania na słynne Scudy – mobilne wyrzutnie rakiet balistycznych, których obawiano się m.in. w Izraelu.

Doszło wówczas do ciekawego incydentu, dobrze pokazującego, że sama – nawet najbardziej zaawansowana broń – to za mało, gdy brakuje wyszkolonego personelu. O ile brytyjskie Tornada, działając w bardzo trudnych warunkach, wypełniały swoje zadania, dowodząc doskonałego wyszkolenia pilotów, w czasie jednej z akcji mniej fortunnie wypadł kontyngent włoski.

Podczas jednej z misji, do której wystartowały włoskie samoloty, z ośmiu Tornad IDS siedem rozmineło się z latającą cysterną. Jedna maszyna, która uzupełniła paliwo, znalazła wprawdzie cel i zdołała go zaatakować, ale została zestrzelona. Nie zmienia to faktu, że stosunkowo wysokie straty wśród Tornad (w czasie całej operacji siły koalicji antyirackiej utraciły 6 maszyn) wynikały nie ze słabości samolotów, ale z faktu, że używano ich do atakowania szczególnie trudnych i silnie bronionych celów. Te same misje, wykonywane przez inne samoloty, przyniosłyby prawdopodobnie znacznie wyższe straty.

Para Tornad w barwach Aeronautica Militare Wikimedia Commons CC BY
Podziel się

Uziemione samoloty

Opracowana ponad 40 lat temu maszyna była niegdyś cudem techniki. Dzisiaj jest raczej reliktem minionej epoki. Z eksploatacji wycofano już wersję myśliwską, a część użytkowników planuje wycofanie również wariantu szturmowego. Zanim to nastąpi, Tornada, mimo swojego wieku, ciągle okazują się przydatne, niekiedy w zaskakujący sposób.

Kilka lat temu, podczas wielkiej powodzi w Wielkiej Brytanii wykorzystano te samoloty do walki z żywiołem – wyposażone w specjalistyczne zasobniki celownicze Tornada służyły wówczas do szybkiego i dokładnego mapowania zalanych terenów. Tornado pojawiło się również w nietypowej akcji promocyjnej, podczas której w bazie lotniczej Ghedi ścigało się na pasie startowym z supersamochodem Lamborghini Reventón (samolot wygrał).

Lamborghini Reventón kontra Tornado Youtube.com
Podziel się

Nie brakuje również działań, do których te samoloty zostały stworzone - niemieckie maszyny biorą udział w zwalczaniu islamskich ekstremistów i stanowią część sił szybkiego reagowania NATO. Problem w tym, że niedawny raport, do którego dotarła gazeta „Der Spiegel”, ujawnia katastrofalny stan niemieckich maszyn. Samoloty, które – w teorii - pełnią ważną rolę w systemie odstraszania jądrowego NATO i mogą przenosić bomby atomowe B61, są niezdolne do działania – nie mają szyfrowanej łączności i nowoczesnych systemów identyfikacji.

Tornado ECR w barwach Luftwaffe Wikimedia Commons CC BY
Podziel się

Co zastąpi Tornada?

O tym, jak poważne zagrożenie to stwarza, przekonuje tragiczny wypadek z udziałem brytyjskiego Tornada i baterii rakiet Patriot. Podczas jednej z misji na terenie Iraku pilot Tornada podchodził do lądowania dokładnie nad wyrzutnią Patriotów, które sklasyfikowały samolot jako nadlatujący pocisk antyradarowy.

W takiej sytuacji system reaguje automatycznie, co zaowocowało zestrzeleniem brytyjskiej maszyny. Prowadzone po wypadku śledztwo wykazało, że jedną z głównych przyczyń – obok szeregu zaniedbań po stronie obsługi – był fakt, że brytyjski samolot miał wyłączony system identyfikacji.

Mimo tego użytkownicy – jak niemiecka Luftwaffe - zakładają eksploatację Tornad nawet do 2035 roku. Wśród prawdopodobnych następców tych wyspecjalizowanych samolotów wymieniane są m.in. F-35, Eurofighter Typhoon lub zupełnie nowa maszyna, nad którą prace prowadzi m.in. koncern Airbus.

Polub WP Tech
ycipk-3a3ej4
ycipk-3a3ej4
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-3a3ej4