Życie w kosmosie. W otoczeniu tych gwiazd życia raczej nie znajdziemy

Od setek lat ludzkość zastanawia się, czy w otoczeniu widocznych na niebie gwiazd także istnieją jakieś formy życia. Jeżeli na Ziemi życie powstało, nie ma powodu, aby nie mogło powstać gdzie indziej. Prof. David Kipping z Uniwersytetu Columbia wskazuje jednak, gdzie nie należy szukać.


Egzoplaneta z układu TRAPPIST-1 pod lupą teleskopu Webba
Wizualizacja egzoplanety skalistej krążącej wokół gwiazdy TRAPPIST-1
Źródło zdjęć: © NASA
Radosław Kosarzycki

Na przestrzeni setek lat astronomowie wielokrotnie dowodzili tego, że Ziemia nie jest taka wyjątkowa, jak nam się wcześniej wydawało. Najpierw okazało się, że cały kosmos nie kręci się wokół Ziemi. Później okazało się, że Słońce jest tylko jedną z setek miliardów gwiazd w naszej galaktyce, a jeszcze później, że takich galaktyk jak nasza są również setki miliardów. Każde z tych odkryć wskazywało wyraźnie na fakt, że jesteśmy raczej normą, a nie wyjątkiem we wszechświecie.

Skoro zatem na Ziemi mogło powstać życie i to stosunkowo szybko po powstaniu naszej planety, nie ma żadnego powodu, aby nie mogło powstać na wielu z setek miliardów planet w naszej galaktyce, nie wspominając już o wszystkich innych galaktykach.

Kwestię tego, czy planety powstają we wszechświecie rozwiązaliśmy już jakiś czas temu. Na przestrzeni ostatnich ponad trzydziestu lat naukowcy zidentyfikowali i potwierdzili istnienie ponad 6 tys. planet krążących wokół gwiazd innych niż Słońce. Tempo ich odkrywania wyraźnie wskazuje, że tylko w naszej galaktyce może być nawet bilion planet. Miejsca, w którym zatem mogło powstać życie, jest całe mnóstwo.

Gdzie zatem szukać życia pozaziemskiego?

Powyższe pytanie jest jak najbardziej zasadne, wszak gwiazda gwieździe nierówna. Dotychczasowe badania wskazują, że nawet 80 proc. gwiazd w naszej galaktyce to czerwone karły, czyli gwiazdy znacznie mniejsze i znacznie chłodniejsze od Słońca. Owszem, wiele z odkrytych dotychczas egzoplanet skalistych to planety krążące właśnie wokół czerwonych karłów. Część z nich nawet krąży w tzw. ekosferze swojej gwiazdy, czyli w takiej odległości, w której teoretycznie może występować woda w stanie ciekłym na powierzchni planety.

Problem w tym, że czerwone karły mają swoje ekosfery w znacznie mniejszej odległości niż np. Słońce. Nie byłoby to problemem, gdyby nie fakt, że czerwone karły są gwiazdami nieprzewidywalnymi i charakteryzują się niezwykle dużymi plamami gwiezdnymi i silnymi rozbłyskami. Jeden silny rozbłysk skierowany w stronę pobliskiej planety może dosłownie zdmuchnąć jej atmosferę i zniszczyć istniejące na jej powierzchni życie.

Naukowiec stawia dwa intrygujące pytania

W swoim najnowszym artykule, opublikowanym na serwerze preprintów arXiv, profesor Kipping analizuje dwa pozornie sprzeczne fakty, które jego zdaniem mogą wskazywać, że Ziemia nie jest wcale typowym przykładem planety zamieszkałej.

Pierwsza z tych zagadek, którą badacz wcześniej określił mianem "Paradoksu Czerwonego Nieba", dotyczy tego, że choć większość gwiazd to czerwone karły, ludzkość istnieje wokół znacznie rzadszej gwiazdy typu G — Słońca. Druga zagadka odnosi się do tzw. epoki gwiazdowej, czyli okresu, w którym gwiazdy wciąż świecą. Ten etap ewolucji Wszechświata potrwa biliony lat, tymczasem my pojawiliśmy się zaledwie 13,8 mld lat po Wielkim Wybuchu — na samym początku kosmicznej historii. To sugeruje, że ludzkość mogła narodzić się wyjątkowo wcześnie.

Słońce okazuje się pod wieloma względami wyjątkowe. Gwiazdy typu G stanowią jedynie kilka procent całej populacji, a wśród nich niewiele jest takich, które są spokojne, samotne i posiadają układ z dużymi gazowymi olbrzymami. Obecność Jowisza i Saturna mogła odegrać kluczową rolę w ochronie Ziemi — ich grawitacja przechwytuje lub odchyla wiele obiektów, które mogłyby zderzyć się z naszą planetą.

Takie stabilne i korzystne konfiguracje planetarne mogą być niezwykle rzadkie. Jeśli tak, to pojawienie się cywilizacji podobnej do naszej może wymagać szczególnie sprzyjających warunków — i nie jest wcale regułą we Wszechświecie.

Kipping przeprowadził analizę statystyczną w oparciu o rachunek bayesowski, by sprawdzić, czy istnienie ludzkości można uznać za czysty przypadek. Wynik okazał się jednoznaczny: prawdopodobieństwo, że nasza sytuacja jest wynikiem szczęśliwego zbiegu okoliczności, wynosi aż 1600 do 1 przeciwko przypadkowi.

Wyniki te nie wykluczają całkowicie istnienia życia wokół czerwonych karłów, ale poddają w wątpliwość, czy mogą tam rozwinąć się inteligentne cywilizacje. Oznacza to, że wysiłki naukowców powinny bardziej koncentrować się na planetach podobnych do Ziemi, krążących wokół gwiazd podobnych do Słońca.

Wybrane dla Ciebie
Elektrownia w Czarnobylu. Osłona straciła funkcje bezpieczeństwa
Elektrownia w Czarnobylu. Osłona straciła funkcje bezpieczeństwa
USA grożą Iranowi. Korzystają z ukraińskich modyfikacji
USA grożą Iranowi. Korzystają z ukraińskich modyfikacji
Chloran sodu z Uzbekistanu i Chin. Kluczowy składnik potężnej rosyjskiej broni
Chloran sodu z Uzbekistanu i Chin. Kluczowy składnik potężnej rosyjskiej broni
Ukraińcy testują broń rodem z Terminatora. Używa ich kontrowersyjna elita
Ukraińcy testują broń rodem z Terminatora. Używa ich kontrowersyjna elita
Kraj NATO w strachu. Zaostrza przepisy dotyczące dronów
Kraj NATO w strachu. Zaostrza przepisy dotyczące dronów
Dostrzegli nową broń Ukraińców. Podwieszona pod F-16
Dostrzegli nową broń Ukraińców. Podwieszona pod F-16
Ukraińcy o artylerii z Francji. Zwrócili uwagę na jej skuteczność
Ukraińcy o artylerii z Francji. Zwrócili uwagę na jej skuteczność
Nowe "serce" ukraińskich dronów. Trwają testy silnika
Nowe "serce" ukraińskich dronów. Trwają testy silnika
Zagadka Urana rozwiązana. Wszystko przez zbieg okoliczności
Zagadka Urana rozwiązana. Wszystko przez zbieg okoliczności
Posadzili las wielkości państwa. Chiny zrewolucjonizowały obieg wodny
Posadzili las wielkości państwa. Chiny zrewolucjonizowały obieg wodny
Przyszłość informatyki? Komputery z ludzkiej tkanki mózgowej
Przyszłość informatyki? Komputery z ludzkiej tkanki mózgowej
Indie wydzierżawią okręt podwodny. Dostaną go od Rosji
Indie wydzierżawią okręt podwodny. Dostaną go od Rosji
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇