"Wilcze stado" na Morzu Czarnym. To bezprecedensowy przypadek

"Wilcze stado" na Morzu Czarnym. To bezprecedensowy przypadek
21.03.2021 16:45
"Wilcze stado" na Morzu Czarnym
"Wilcze stado" na Morzu Czarnym
Źródło zdjęć: © Getty Images

Portal Defence24.com donosi o niecodziennych manewrach na Morzu Czarnym. Rosjanie utworzyli "Wilcze stado", składające się ze wszystkich sześciu okrętów podwodnych 636.6 typu "Warszawianka", które należą do Floty Czarnomorskiej. Ich działania nie mają przypadkowego charakteru.

Z informacji opublikowanych przez Defence24.com wynika, że działania Rosjan stanowią odpowiedź na manewry "Sea Shield 21". Potwierdza to komunikat rosyjskiej państwowej agencji informacyjnej RIA Novosti, w którym można przeczytać, że Rosja rozlokowała wszystkie sześć okrętów podwodnych Floty Czarnomorskiej, gdy w regionie rozpoczęły się ćwiczenia NATO.

"Wilcze stado" na Morzu Czarnym

- Wszystkie okręty podwodne Floty Czarnomorskiej wykonują zadania poza swoimi bazami - powiedział wiceadmirał Igor Osipow, dowódca floty, w rozmowie z RIA Novos. Z kolei starszy oficer brygady okrętów podwodnych Floty Czarnomorskiej, Anatolij Waroczkin, nazwał tę operację "bezprecedensową" i przyznał, że takie rzeczy nigdy wcześniej nie zdarzyły się z żadną inną flotą Rosji, ani flotami pozostałych państw.

Do rozmieszczenia okrętów podwodnych 636.6 typu „Warszawianka” doszło, gdy 18 okrętów wojennych NATO z 10 samolotami i 2400 żołnierzami z ośmiu państw rozpoczęło ćwiczenia "Sea Shield 21". Manewry potrwają od 19 do 29 marca. Są to największe i najbardziej złożone wielonarodowe ćwiczenia NATO, organizowane przez Rumunię na Morzu Czarny.

Według portalu TheMoscowTimes.com Rosja postrzega ekspansję NATO na wschód, jako kluczowe zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Dlatego też doszło do prezentacji siły, którą można uznać za formę "odstraszania".

Potężne okręty podwodne Floty Czarnomorskiej

Okręty podwodne 636.6 typu „Warszawianka” mają długość około 73,8 metrów, a na ich pokładzie zmieści się załoga licząca do 52 osób. Okręty zanurzają się nawet na głębokość 300 metrów i mogą rozwinąć podwodną prędkość 19 węzłów. Dodatkowo są bardzo dobrze wygłuszone, przez co ciężko je wykryć i charakteryzują się autonomicznością (okresem przebywania poza bazą, bez konieczności uzupełniania zapasów) wynoszącą 45 dni.

Portal Defence24.com zaznacza, że każdy z takich okrętów "może przenosić 18 sztuk uzbrojenia wyrzucanych z sześciu dziobowych wyrzutni torpedowych kalibru 533 mm (w tym rakiety manewrujące 3M14 systemu „Kalibr” o zasięgu ponad 2000 km)".

Warto również zaznaczyć, że określenie "Wilcze stado" to potocznie stosowana nazwa dla jednej z taktyk działania okrętów podwodnych. Chodzi tutaj o formowanie grupy, której celem jest przeprowadzenie skoordynowanego ataku na wybrane cele.

Zobacz też: Wielkie wichury. Czy staną się naszą codziennością?

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (138)