W fabrykach przyszłości robotnicy będą pracować zdalnie

Goran Putnik, inżynier z University of Minho w Portugalii, przewiduje, że w przyszłości robotnicy pracujący w fabrykach będą mogli obsługiwać swoje maszyny za pośrednictwem internetu.

Obraz
Źródło zdjęć: © Thinkstockphotos

Putnik chce rozszerzyć ideę pracy z domu przy pomocy komputera z pracowników umysłowych na całą resztę. "Niektóre firmy, np. producenci aut z Korei Południowej, wprowadziły zdalne nadzorowanie procesu produkcji. Jednak do tej pory nikt nie kontroluje zdalnie wszystkich maszyn" - powiedział. Mogłoby się to zmienić dzięki rozwojowi szybszego internetu, nowemu oprogramowaniu i obrazom w dobrej rozdzielczości, które byłyby przekazywane na żywo z fabryki.

Zespół Putnika zaprojektował i zbudował w swoim laboratorium przykładowe urządzenie fabryczne podłączone do internetu. Następnie oddalona o 235. km badaczka Vesna Spasojevic-Brkic poprosiła swoich studentów z Uniwersytetu w Belgradzie (Serbia) o zalogowanie się i próbę kontroli maszyny. Udało im się efektywnie wykonać postawione przed nimi zadania: wprowadzić do maszyny projekt, kontrolować ją, wycinać z pianki zadane kształty, a nawet - w obliczu symulowanego zagrożenia - wyłączyć maszynę.

Studenci stwierdzili, że najlepszy z testowanych interfejsów wypełniał obrazem cały ekran, a przyciski kontrolne były umieszczone bezpośrednio na obrazie. To sugeruje, że przy szerokim zastosowaniu tego pomysłu najlepiej mogłyby się sprawdzić obrazy wyświetlane na ścianie w dużej rozdzielczości, co pozwoliłoby najlepiej oddać sytuację w fabryce.

Putnik przewiduje, że takie rozwiązanie sprawiłoby, że robotnicy mogliby sprzedawać swoje umiejętności na całym świecie nie ruszając się przy tym z miejsca. Całe grupy robotników mogłyby łączyć się przez serwisy społecznościowe w celu konsultacji projektów i lepszej organizacji pracy. Przedsiębiorstwa z kolei mogłyby zatrudniać robotników w miarę potrzeby. „Chodzi o kompletną demokratyzację wytwarzania”. – powiedział Putnik.

Źródło: PAP, SW, WP.PL

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Chloran sodu z Uzbekistanu i Chin. Kluczowy składnik potężnej rosyjskiej broni
Chloran sodu z Uzbekistanu i Chin. Kluczowy składnik potężnej rosyjskiej broni
Ukraińcy testują broń rodem z Terminatora. Używa ich kontrowersyjna elita
Ukraińcy testują broń rodem z Terminatora. Używa ich kontrowersyjna elita
Kraj NATO w strachu. Zaostrza przepisy dotyczące dronów
Kraj NATO w strachu. Zaostrza przepisy dotyczące dronów
Dostrzegli nową broń Ukraińców. Podwieszona pod F-16
Dostrzegli nową broń Ukraińców. Podwieszona pod F-16
Ukraińcy o artylerii z Francji. Zwrócili uwagę na jej skuteczność
Ukraińcy o artylerii z Francji. Zwrócili uwagę na jej skuteczność
Nowe "serce" ukraińskich dronów. Trwają testy silnika
Nowe "serce" ukraińskich dronów. Trwają testy silnika
Zagadka Urana rozwiązana. Wszystko przez zbieg okoliczności
Zagadka Urana rozwiązana. Wszystko przez zbieg okoliczności
Posadzili las wielkości państwa. Chiny zrewolucjonizowały obieg wodny
Posadzili las wielkości państwa. Chiny zrewolucjonizowały obieg wodny
Przyszłość informatyki? Komputery z ludzkiej tkanki mózgowej
Przyszłość informatyki? Komputery z ludzkiej tkanki mózgowej
Indie wydzierżawią okręt podwodny. Dostaną go od Rosji
Indie wydzierżawią okręt podwodny. Dostaną go od Rosji
Surowa krytyka programu Artemis. "To się nie może udać"
Surowa krytyka programu Artemis. "To się nie może udać"
Nadzieja dla środowiska. Nowe podejście do biodegradowalnego plastiku
Nadzieja dla środowiska. Nowe podejście do biodegradowalnego plastiku
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇