Upał sprawia, że się stresujesz. Specjaliści wskazują na problem

Wysokie temperatury
Wysokie temperatury
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
oprac. WK

18.08.2023 07:48

To, że upały, z jakimi mamy tego lata do czynienia, nie są obojętne dla naszych organizmów, jest znanym faktem. Wiemy, że mogą prowadzić do udaru cieplnego, osłabienia czy niewydolności narządów. Dietetyk Agnieszka Ostachowska-Gąsior zwraca uwagę na coś jeszcze – tak wysokie temperatury mogą wywoływać także stres, co objawia się zwiększonym wydzielaniem kortyzolu, produkowanego przez nadnercza.

– Upał jest stresem, nienaturalną sytuacją dla organizmu, który na różne sposoby będzie próbował powrócić do równowagi. Będzie w to zaangażowany układ hormonalny, czyli regulacyjny dla całego organizmu, a działanie wywoła efekt domina – jedna reakcja organizmu pociągnie za sobą inną, zaangażowane zostaną inne układy – powiedziała PAP Agnieszka Ostachowska-Gąsior, dr nauk medycznych Collegium Medicum UJ, wiceprzewodnicząca Oddziału Krakowskiego Polskiego Towarzystwa Dietetyki.

Doprecyzowała, że zwiększenie wydzielania kortyzolu jest pierwszym sygnałem dla organizmu, że dzieje się coś nie tak. – Kortyzol dba o homeostazę metaboliczną, czyli kwestie związane z trawieniem, z tym, co jemy – wyjaśniła specjalista.

W upały organizm produkuje więcej kortyzolu

Zauważyła, że są badania potwierdzające, że w czasie wysokich temperatur organizm produkuje więcej kortyzolu, co powoduje bardziej emocjonalne reakcje, w tym łatwiejsze denerwowanie się.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kortyzol pełni ważną rolę w metabolizmie podstawowych składników odżywczych – węglowodanów, białek i tłuszczów. Reguluje apetyt, wpływa też na układ odpornościowy.

– Organizm, aby wrócić do równowagi i ochronić się przed przegrzaniem, potrzebuje energii i będzie ją w tym celu oszczędzał, sygnałem takiej oszczędności jest m.in. mniejszy apetyt – wskazała dietetyk.

Samoobserwacja jest kluczowa

Zwracając uwagę, że w czasie upałów należy pamiętać o samoobserwacji, przywołała skrót MMP – masa ciała, mocz, pragnienie.

Jeżeli masa ciała zmniejszy się powyżej jednego procenta, mocz ma ciemnopomarańczowy kolor i odczuwamy zwiększone pragnienie – są to sytuacje alarmujące dla organizmu. Przy czym zwiększone pragnienie jest czerwonym światłem i oznacza odwodnienie.

– Powinniśmy wyrobić w sobie nawyk spożywania płynów, najlepiej wody, przez cały dzień, a nie tylko wtedy, kiedy odczuwamy pragnienie – wyjaśniła Agnieszka Ostachowska-Gąsior dodając, że szczególnie u dzieci i osób starszych informacja z organizmu o pragnieniu pojawia się z opóźnieniem.

W czasie upałów organizm wytwarza więcej potu, ma to za zadanie obniżenie temperatury ciała i ochronę przed przegrzaniem. Wraz z potem usuwane są cenne elektrolity, np. sód, potas, magnez, chlor i wapń. Ich niedobory szybko są odczuwalne – dochodzi do osłabienia, zawrotów głowy, układ nerwowy reaguje w postaci utraty płynności ruchów. W związku z zagęszczeniem krwi męczy się także układ sercowo-naczyniowy.

Aby ułatwić organizmowi utrzymanie równowagi podczas upałów, należy uzupełniać płyny, spożywać lekkostrawne posiłki. Organizmowi nie będą służyć ciężkostrawne, tłuste potrawy i słodycze.

Synoptycy prognozują upały przekraczające w wielu regionach 30 st. C. i burze do końca tygodnia.

Źródło artykułu:PAP
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)