Ukraińcy się nie zatrzymują. Zdobyli kolejne "militarne złoto"

Ukraińcy się nie zatrzymują. Zdobyli kolejne "militarne złoto"13.09.2022 16:47
Ukraińcy zdobyli kolejne "militarne złoto"
Ukraińcy zdobyli kolejne "militarne złoto"
Źródło zdjęć: © Facebook | Zlatik Alexandr

Ukraińcy kontynuują kontrofensywę na wschodzie kraju. Żołnierze nie tylko wyzwalają kolejne terytoria, ale zdobywają też cenny sprzęt, porzucany przez uciekających Rosjan. Tym razem w ręce obrońców wpadły m.in. granatniki przeciwpancerne RPG-30, pociski rakietowe Kornet oraz granaty szturmowe RShG-2.

W ostatnim czasie obrońcy zdobywają sporo cennego rosyjskiego sprzętu. Na naszych łamach pisaliśmy m.in. o przejęciu przez Ukraińców drona Orłan-10 z pełną dokumentacją sprzętową, przeciwczołgowej miny PTKM-1R, o której istnieniu dowiedzieliśmy się dopiero w ub.r., czy pocisków rakietowych kompleksu "Reflex-M". Liczba zdobycznego sprzętu wciąż rośnie.

Kolejne cenne łupy w rękach Ukraińców

Niedawno ukraińscy żołnierze natrafili w rejonie Charkowa m.in. na porzucone przez Rosjan nowoczesne granatniki wielozadaniowe Zanos, granatniki RPG-30 oraz granatniki RSzG-2. O pierwszej broni z tej listy nie wiadomo zbyt wiele, poza tym, że są w niej stosowane granaty z napędem rakietowym. Wyrzutnia była rozwijana w ramach projektu badawczo-rozwojowego Zanos, którego celem była maksymalizacja efektu ostrzału chronionego celu.

RPG-30 "Kruk" to jednorazowy granatnik przeciwpancerny, zaprojektowany w 2008 r. Za produkcję tej broni odpowiada rosyjskie przedsiębiorstwo Bazalt. Po przejściu prób państwowych RPG-30 był stopniowo wprowadzany do uzbrojenia w latach 2012-2013. Granatnik o masie 10,3 kg i kalibrze 105 mm może razić cele na obszarze 200 metrów kwadratowych.

RSzG-2 (ros. Reaktiwnaja Szturmowaja Granata) to jeden z wariantów granatnika RPG-26. W tej wersji broń została uzbrojona w pociski paliwowo-powietrzne, a jej zasięg został zmniejszony z 250 m do 100 m. W przeciwieństwie do wariantu standardowego, granatnik RSzG-2 nie jest używany przeciwko pojazdom opancerzonym, lecz do zwalczania piechoty.

Adam Gaafar, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie