Tureckie drony. Rząd Ukrainy chce je produkować u siebie

Tureckie drony. Rząd Ukrainy chce je produkować u siebie
20.07.2022 17:17
Słynne tureckie drony będą produkowane w Ukrainie?
Słynne tureckie drony będą produkowane w Ukrainie?
Źródło zdjęć: © Materiły prasowe | Baykar

Ukraiński rząd złoży w parlamencie projekt ustawy umożliwiającej budowę na terenie Ukrainy zakładu produkcji i konserwacji tureckich dronów Bayraktar TB2 – przekazał serwis Militarnyj. Konflikt z Rosją pokazał, że wspomniane bezzałogowce cechują się wysoką skutecznością na polu bitwy.

Projekt ustawy dotyczy ratyfikacji umowy pomiędzy Ukrainą i Turcją o współpracy w dziedzinie zaawansowanych technologii oraz przemysłu lotniczego i kosmicznego. Chodzi o dokument podpisany przez ministra obrony Ukrainy Ołeksija Reznikowa oraz ministra przemysłu i technologii Turcji Mustafę Varanka na początku lutego 2022 roku. 

Oczekuje się, że ratyfikacja umowy będzie promować ukraińsko-turecką współpracę w zakresie rozwoju, produkcji i eksploatacji osławionych dronów TB2. Pozwoli nam to m.in. wybudować na Ukrainie fabrykę do produkcji i konserwacji słynnych bezzałogowych statków powietrznych Bayraktar – zaznaczył premier Ukrainy Denys Szmyhal. Przypomnijmy, jakie są możliwości wspomnianych maszyn.

Tureckie drony w służbie Ukrainy 

Drony Bayraktar TB2 to konstrukcje klasy MALE (medium-altitude long-endurance), produkowane przez turecką firmę Baykar Makina. Bezzałogowce są w stanie operować na pułapie do 7,6 km, a ich maksymalna masa startowa to ok. 700 kg. Maszyna może poruszać się z prędkością do 220 km/h, a jej maksymalna prędkość przelotowa wynosi ok. 130 km/h.

TB2 jest w stanie spędzić w powietrzu nawet 27 godzin. Standardowe wersje drona są wyposażone w bomby naprowadzane laserowo MAM-L, produkcji tureckiej firmy Roketsan. Zasięg sterowania maszyną jest zależny od nadajnika w stacji kontrolnej i wynosi od 150 km do 300 km.

Udźwig tureckiego bezzałogowca wynosi 150 kg. Ponadto TB2 jest wyposażony w cztery pylony do podwieszania uzbrojenia oraz głowicę obserwacyjną z kamerą na podczerwień.

Adam Gaafar, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie