WAŻNE
TERAZ

Oto "11" na dziś? Jedna niewiadoma w składzie

Tomahawki dla Niemiec? Bundeswehra może być zainteresowana pociskami

Niemcy rozważają zakup lądowej wersji słynnych pocisków Tomahawk, donosi niemiecki serwis Hartpunkt, powołując się na źródła zaznajomione ze sprawą. Amerykańskie pociski manewrujące miałyby zapewnić tymczasowe wzmocnienie niemieckich zdolności uderzeniowych dalekiego zasięgu, zanim Berlin pozyska pociski bazowania lądowego w ramach programu European Long-Range Strike Approach (ELSA), którego uczestnikiem jest także Polska.

Pocisk Tomahawk - zdjęcie ilustracyjnePocisk Tomahawk - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2003 Getty Images

Niemcy mają być zainteresowani zakupem pocisków manewrujących Tomahawk, ponieważ spełniają one wymagania Berlina w zakresie możliwości przeprowadzania uderzeń dalekiego zasięgu. Broń tego typu pozwala bowiem atakować cele oddalone nawet o 2000 km, w tym centra dowodzenia, składy amunicji czy bazy lotnicze znajdujące się daleko na tyłach wroga.

Tomahawki dla Niemiec

Jak zaznacza serwis Hartpunkt, wojna w Ukrainie odsłoniła europejskie braki w zakresie precyzyjnej broni dalekiego zasięgu. Mają one zostać uzupełnione poprzez opracowanie systemu ELSA (European Long Strike Approach). Umowa w tej sprawie została podpisana w lipcu 2024 r. przez ministrów obrony Francji, Wielkiej Brytanii, Polski, Niemiec, Włoch i Szwecji, a celem inicjatywy jest opracowanie europejskiego systemu rakietowego o zasięgu od 1000 do 2000 kilometrów. Nie jest jednak pewne, czy europejski przemysł zbrojeniowy będzie w stanie zaproponować taki system jeszcze w tej dekadzie. "Zwłaszcza że ​​jak dotąd nie złożono żadnego zamówienia" - zaznacza Hartpunkt.

Zakup Tomahawków umożliwi Niemcom utrzymanie kluczowych zdolności bojowych do czasu opracowania europejskiego odpowiednika. Równolegle Berlin podpisał w lipcu 2024 roku osobne porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi, dotyczące rotacyjnego rozmieszczania amerykańskich systemów rakietowych dalekiego zasięgu na terytorium Niemiec, z możliwością stałej obecności w przyszłości. Nie jest jednak pewne, czy administracja prezydenta USA Donalda Trumpa zrealizuje te plany w pierwotnej formie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: SięKlika #46: Cena GTA 6, SWITCH 2 oficjalnie, USA blokuje kolejne aplikacje, PS6 i zmiany

Zgodnie z doniesieniami Hartpunkt, Niemcy mogą otrzymać system Typhon należący do amerykańskiej armii, zdolny do wystrzeliwania pocisków Tomahawk i SM-6. W przyszłości możliwe jest również rozmieszczenie baterii z hipersonicznymi pociskami Dark Eagle, których rozwój nadal trwa.

Pociski Tomahawk

Pociski manewrujące Tomahawk to jedna z najbardziej rozpoznawalnych i wszechstronnych broni w arsenale sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników. Zaprojektowane z myślą o precyzyjnych uderzeniach na dalekim dystansie, specjalizują się w neutralizowaniu strategicznych celów, takich jak centra dowodzenia, infrastruktura krytyczna, składy amunicji oraz obiekty wojskowe o wysokim znaczeniu operacyjnym. Dzięki zdolności do lotu na niskim pułapie z wykorzystaniem ukształtowania terenu, Tomahawki potrafią skutecznie unikać wykrycia przez systemy radarowe i przeciwdziałać obronie powietrznej wroga.

Ich zasięg sięga ponad 2000 kilometrów, co umożliwia przeprowadzanie ataków z dużej odległości, minimalizując ryzyko dla załóg i platform bojowych. Pociski te są naprowadzane za pomocą zaawansowanych systemów nawigacji GPS, inercyjnych oraz radarowych, co pozwala na osiąganie niezwykłej precyzji, nawet w trudnych warunkach bojowych. Mogą być wystrzeliwane zarówno z okrętów nawodnych, podwodnych, jak i z mobilnych wyrzutni lądowych, co czyni je niezwykle elastycznym narzędziem w operacjach wojskowych.

Warto przypomnieć, że pociski Tomahawk opracowano w latach 70. i wdrożono do służby w 1983 r. Powstało kilka ich wariantów, w tym z głowicą jądrową, antyradarowy, z głowicą burzącą czy kasetową. Wyróżnia się również wersje przeznaczone do odpalania z okrętów nawodnych (RGM) i podwodnych (UGM), a także lądową odmianę BGM, uruchamianą z mobilnych kontenerów startowych.

Wybrane dla Ciebie
Pierwszy w historii transport antymaterii. Przełom naukowy w CERN
Pierwszy w historii transport antymaterii. Przełom naukowy w CERN
Pechowe zakończenie lotu. Boeing zjechał z pasa tuż po lądowaniu
Pechowe zakończenie lotu. Boeing zjechał z pasa tuż po lądowaniu
Atak na porty Rosji. Czy Bałtyk staje się nowym frontem?
Atak na porty Rosji. Czy Bałtyk staje się nowym frontem?
Zniknie 13 mln ton gazu. Globalny rynek odczuje mocny wstrząs
Zniknie 13 mln ton gazu. Globalny rynek odczuje mocny wstrząs
Odcięli ich od F-35. Druga armia NATO kupiła myśliwce gdzie indziej
Odcięli ich od F-35. Druga armia NATO kupiła myśliwce gdzie indziej
Te ptaki rządzą ruchem w Warszawie. Nurogęsi znów powędrują do Wisły
Te ptaki rządzą ruchem w Warszawie. Nurogęsi znów powędrują do Wisły
Statek, który przywiózł nadzieję. Powrót "Sobieskiego" do Polski
Statek, który przywiózł nadzieję. Powrót "Sobieskiego" do Polski
Świat patrzy na Koreę. Nowy myśliwiec KF-21 kontra F-35 w walce o niebo
Świat patrzy na Koreę. Nowy myśliwiec KF-21 kontra F-35 w walce o niebo
Polskie zakupy broni. Dwa kraje odpowiadają za 90 proc. importu
Polskie zakupy broni. Dwa kraje odpowiadają za 90 proc. importu
Wkrótce start pierwszej polskiej elektrowni na Bałtyku. Wydano 500 zgód
Wkrótce start pierwszej polskiej elektrowni na Bałtyku. Wydano 500 zgód
Nadchodzą roboty DNA. Maleńkie maszyny zmienią medycynę i technologię
Nadchodzą roboty DNA. Maleńkie maszyny zmienią medycynę i technologię
Tragiczny lot. Zwłoki zawinięto w koc na 13 godzin
Tragiczny lot. Zwłoki zawinięto w koc na 13 godzin
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥