Test Ubuntu 10.04

Strona głównaTest Ubuntu 10.04
17.05.2010 16:05
Test Ubuntu 10.04
Źródło zdjęć: © heise-online.pl

Najnowsze wydanie Ubuntu 10.04 LTS określane mianem Lucid Lynx zawiera wiele usprawnień i nowości w stosunku do poprzedniej edycji. Najbardziej zauważalne zmiany to gruntownie przerobiony wygląd dystrybucji i integracja rozmaitych usług internetowych z pulpitem.

Co dwa lata twórcy Ubuntu publikują wersję tej dystrybucji z długoterminowym okresem pomocy technicznej (Long Term Support, LTS), która przynajmniej w założeniach jest mniej ukierunkowana na nowe technologie, a bardziej na stabilność działania i przyjazną obsługę. Ubuntu 10.04 Lucid Lynx (Świetlisty Ryś) jest właśnie taką edycją: sponsor dystrybucji Canonical gwarantuje dla wersji desktopowej trzy, a dla serwerowej pięć lat pomocy technicznej i aktualizacji.

Tradycyjnie Ubuntu jest publikowane w postaci obrazu krążka LiveCD. Po jego nagraniu na płycie CD lub na bootowalnej pamięci ze złączem USB użytkownik można przetestować OS, a następnie, gdy przypadnie mu on do gustu, zainstalować na dysku twardym. Możliwa jest też aktualizacja do 10.0. w czasie działania systemu z wersji poprzedniej (9.10) oraz z ostatniej wersji LTS (8.04). Jeśli menedżer aktualizacji sam nie zaoferuje takowej, trzeba go samodzielnie uruchomić z linii poleceń: sudo update-manager -d.

Podczas rozruchu systemu z płyty LiveCD Ubuntu 10.04 nie prezentuje już tradycyjnego menu startowego, w którym można ustawić język i opcje bootowania, lecz uruchamia automatycznie system i wyświetla gotowy do pracy graficzny pulpit. Dopiero w tym miejscu użytkownik wybiera język i decyduje, czy chce przetestować Ubuntu z poziomu LiveCD, czy też zainstalować system na dysku. Wygląda na to, że twórcy Ubuntu są już tak przekonani o jakości mechanizmu automatycznego rozpoznawania sprzętu, że nie uważają za konieczne stosowanie takich opcji bootowania, jak np. acpi=off. I rzeczywiście, Lucid Lynx nie sprawiał pod tym względem problemów na żadnym z naszych komputerów testowych. Jeśli jednak natrafimy w tym względzie na kłopoty, wystarczy nacisnąć Esc przed pojawieniem się logo Ubuntu, a na ekranie ujrzymy stare menu startowe z możliwością ustawiania poszczególnych opcji. Nowy wygląd

Już pierwszy rzut oka na Świetlistego Rysia pozwala dostrzec najbardziej oczywistą zmianę w stosunku do poprzedniej wersji 9.10. Wreszcie dokonano gruntownej modyfikacji wyglądu systemu. Do tej pory dystrybucja Ubuntu charakteryzowała się odcieniami brązu, które opanowały pulpit od wersji 4.10 (Warty Warthog). Realizujący ten wygląd domyślny temat Human nie jest już nawet standardowo preinstalowany; nowym domyślnym tematem jest Ambience, który z dwóch względów wymaga przyzwyczajenia: odwrócone opcje menu i panele z białą czcionką na ciemnym tle, a także przełożone na lewą stronę przyciski kontroli okien.

288769800522905747
Źródło zdjęć: © Radiance - jaśniejsza szata dystrybucji (fot. heise-online.pl)

Obydwie rzeczy można jednak zmienić. Jeśli komuś w zasadzie podoba się nowy wygląd, a nie może jedynie przyzwyczaić się do ciemnych opcji menu (choćby z tak błahych powodów jak ergonomia), może przestawić temat na Radiance (w opcji Ustawienia w menu systemowym) –. i w tym momencie zarówno opcje menu, jak i inne napisy będą już prezentowane czarną czcionką na jasnym tle.

Przywrócenie klasycznego układu przycisków do sterowania oknami wymaga nieco więcej pracy. W narzędziu gconf-editor w drzewie apps należy otworzyć ustawienia menedżera okien Metacity i w sekcji general zmienić ustawienie button_layout na minimize,maximize,close. Jeśli w polu tym wpiszemy "menu:minimize,maximize,close", to dodatkowo w lewym górnym rogu każdego okna znajdziemy przycisk menu. W Ubuntu 10.0. menu otwiera się również po naciśnięciu prawego przycisku myszy na pasku tytułu bądź po zastosowaniu znanej kombinacji klawiszy [Alt] + [spacja].

Za nowym wyglądem kryje się jednak coś więcej niż tylko nowy temat pulpitu. Canonical chce na nowo wypromować markę Ubuntu. "Linux dla ludzi" –. tak brzmiało hasło Ubuntu, gdy projekt wystartował w 2004 roku. Miało to oznaczać Linuksa dla każdego, a nie tylko dla geeków i hakerów, ze społecznością, w której mile widziani byli także zwykli użytkownicy i początkujący w świecie Linuksa. Ta społecznościowa idea została teraz skonkretyzowana jako współpraca i wolność, a uzupełniona przez takie wartości jak rzetelność (w pracach programistycznych) i niezawodność (oprogramowania).

Wytyczony kierunek jest wyraźny: dystrybucja Ubuntu ma być brana pod uwagę również jako alternatywa dla Red Hata i SUSE Linuksa w zastosowaniach dla przedsiębiorstw. Nowy dyrektor operacyjny Canonical – Matt Asay – ma poprawić stosunki z producentami sprzętu i oprogramowania oraz zadbać o to, aby Ubuntu było preinstalowane na komputerach OEM, a także aby dostawcy usług ISV certyfikowali aplikacje dla tej odmiany Linuksa. Pierwsze sukcesy już się pojawiły: Dell zamierza sprzedawać serwery blade Poweredge C z systemami SUSE Linux, Red Hat Linux i Ubuntu 10.04. Już teraz firma dostarcza wybrane modele notebooków, stacji roboczych i serwerów z preinstalowanym systemem Ubuntu. Nowe funkcje

Pod względem technicznym Ubuntu 10.0. stosunkowo niewiele różni się od poprzedniej wersji. Nowy system plików ext4 i bootmanager Grub2 stały się standardem w wersji Ubuntu 9.10. Przesiadka na mechanizm Kernel-based Mode Setting, który w ubiegłym roku wprowadził gruntowną modyfikację systemu graficznego w Linuksie (a w Ubuntu 9.04 sprawił znaczne problemy z układami graficznymi Intela), była w wersji 9.10 w dużej mierze zakończona. Proces rozruchu został skrócony już w Ubuntu 9.04, przede wszystkim dzięki usunięciu inicjalnego RAM-dysku, a także optymalizacji i paralelizacji mechanizmu rozpoznawania sprzętu. Z kolei w wydaniu Ubuntu 9.10 został on przestawiony na Upstart i dzięki temu przyspieszony po raz kolejny – w związku z tym w Lucid Lynx pozostało jeszcze tylko miejsce na niewielkie poprawki.

Kto dokona aktualizacji z ostatniej wersji LTS (8.04), otrzyma pakiet technicznych nowości, które zostały już przetestowane przez miliony użytkowników Linuksa. Wygląda na to, że twórcy Ubuntu w dwa lata po ukazaniu się ostatniej wersji LTS realizowali plan zakładający, że nowinki technologiczne będą wchodzić do wydań pośrednich, natomiast w kolejnych wydaniach LTS liczyć się będzie dopracowywanie szczegółów i ogólnego odbioru systemu przez użytkownika (user experience) –. co wykracza daleko poza nowy wygląd systemu.

288769800523364499
Źródło zdjęć: © (fot. heise-online.pl)

Wprowadzona w wersji 9.10 usługa internetowa Ubuntu One, dzięki której każdy użytkownik ma do dyspozycji 2 GB darmowej przestrzeni dyskowej w chmurze, została rozbudowana. W Ubuntu 10.04 można nie tylko synchronizować pojedyncze pliki z chmurą Canonicala (przesuwając je do katalogu ~/Ubuntu One), ale także synchronizować dowolne katalogi za pośrednictwem menu kontekstowego w menedżerze plików Nautilus. Do notatek w programie Tomboy można teraz dodawać zakładki z Firefoksa (za pomocą odpowiedniej wtyczki) oraz kontakty z Evolution. Po włączeniu synchronizacji notatki i kontakty są zapisywane w lokalnej instancji bazy CouchDB, która jest synchronizowana z bazą danych Ubuntu One.

Ponieważ do jednego konta Ubuntu One można przyporządkować kilka komputerów, usługa umożliwia synchronizację danych między notebookiem i pecetem – o ile wszystkie istotne dane mieszczą się w dwóch gigabajtach darmowej pamięci. Jeśli nie, to za 10 dolarów miesięcznie Canonical daje możliwość zapisania 50 GB danych w chmurze, a także opcję synchronizacji książki adresowej z telefonu komórkowego. Osoby korzystające z wersji darmowej mogą wypróbować synchronizację z telefonem komórkowym przez 30 dni bez opłat. Sklep Ubuntu One

Także nowy, zintegrowany z menedżerem muzyki Rythmbox sklep muzyczny wykorzystuje Ubuntu One: zakupione tam utwory są automatycznie przenoszone do chmury Ubuntu One i pojawiają się w Rythmboksie na wszystkich komputerach logujących się na to samo konto. Przed pierwszym zakupem menedżer muzyki instaluje wtyczkę do obsługi MP3 firmy Fluendo: na płycie instalacyjnej Ubuntu, podobnie jak w większości dystrybucji Linuksa, brakuje jakichkolwiek kodeków MP3.

288769800523626643
Źródło zdjęć: © Bezpośrednio w odtwarzaczu muzyki Rhythmbox możemy kupić utwory ulubionego wykonawcy wprost ze sklepu internetowego z muzyką Ubuntu One Music Store (fot. heise-online.pl)

Sklep muzyczny ma być kolejnym komercyjnym punktem oparcia dla Canonicala. Trzeba przy tym wspomnieć, że odnowione i rozszerzone o obsługę zewnętrznych repozytoriów centrum oprogramowania zawiera już teraz infrastrukturę umożliwiającą dystrybucję aplikacji za pośrednictwem partnerów. Brakuje jeszcze tylko możliwości płacenia (która jest w sklepie muzycznym). Gdyby taka opcja się pojawiła, mielibyśmy już praktycznie gotowy Ubuntu App Store. Być może Canonical wzoruje się nieco na sukcesach firmy Apple? Koncern z Cupertino też nie generuje większości obrotów z dostarczania produktów firmom, lecz raczej ze sprzedaży zwykłym konsumentom. Dodatkową wskazówką, kto kogo naśladuje, może być fakt, że nowy wygląd pulpitu w Ubuntu bardziej przypomina Mac OS-a
X niż Windows. Nowe oprogramowanie

W Ubuntu 10.0. znajdziemy najnowsze wydania popularnego oprogramowania. System bazuje na jądrze Linux 2.6.32, które zawiera relatywnie niewiele poprawek w stosunku do wersji 2.6.31 w Ubuntu 9.10. W jądrze znacznie zmodyfikowano podsystem KMS, co wiąże się z aktualizacją X.org z 7.4 (X-serwer 1.6) do 7.5 (X-serwer 1.7) i wprowadzeniem obsługi 3D w popularnych kartach Radeon z serii 2000, 3000 i 4000. Nowością jest także sterownik Nouveau używany teraz domyślnie do obsługi kart Nvidia – na razie jednak wciąż bez akceleracji 3D. Podobnie jak w poprzednich wersjach, istnieje naturalnie opcja doinstalowania własnościowych sterowników dla kart graficznych z układami AMD i Nvidia. Warto przy okazji odnotować, że zlikwidowano problem z wyciekiem pamięci w X-serwerze, który pojawił się w wydaniu Release Candidate.

288769800523823251
Źródło zdjęć: © Pulpit Ubuntu został "uspołeczniony" (fot. heise-online.pl)

Dzięki ulepszeniom w kodzie zarządzania energią urządzeń wejścia/wyjścia nowe jądro Linux skuteczniej oszczędza prąd, co wprost przekłada się na dłuższe działanie urządzeń mobilnych. Tradycyjnie też w nowym kernelu poprawiona została obsługa sprzętu dzięki wprowadzeniu wielu nowych sterowników. NetworkManager 0.8 zapewnia teraz dostęp do Internetu także za pośrednictwem telefonów podłączonych przez Bluetooth –. o ile umożliwiają one komunikację przez PAN (Personal Area Network). Trwają prace nad obsługą mechanizmu DUN (Dial UP Network).

Ubuntu 10.0. zawiera aktualne wersje środowisk pulpitu – GNOME 2.30, KDE 4.4.2 i XFCE 4.6.1. Zaktualizowano również Firefoksa 3.6.3 i pakiet biurowy OpenOffice 3.2. W przypadku Thunderbirda nastąpił większy skok – z wersji 2 do 3, niosący ze sobą kilka interesujących nowości. Nowym komponentem jest natomiast edytor klipów wideo Pitivi; z kolei narzędzie do obróbki grafiki GIMP nie jest już zgodnie z ubiegłoroczną decyzją domyślnie umieszczane na płycie instalacyjnej systemu, można je jednak bez problemu doinstalować później. W porównaniu z ostatnią wersją LTS (8.04) – z kernelem 2.6.24, podsystemem X.org 7.3, GNOME'em 2.22, Firefoksem 3.0 i OpenOffice'em 2.4 – Lucid Lynx przynosi znaczny postęp.

Warto też odnotować, że inaczej, niż początkowo planowano, warstwa HAL (Hardware Abstraction Layer) wciąż nie zniknęła w całości z dystrybucji. Jest to związane z tym, że niektóre aplikacje, np. Evolution oraz Palm Pilot, wciąż korzystają z zależnego od HAL systemu GNOME VFS –. mimo że ten ostatni już od dawna jest oznaczony jako przestarzały (deprecated) i zastąpiono go nowszym gvfs. Kompletnie uwolniony od HAL jest natomiast proces ładowania, który został przyspieszony w porównaniu z Ubuntu 9.10.

288769800524085395
Źródło zdjęć: © Nowy wygląd edycji dla netbooków (fot. heise-online.pl)

Twórcy dystrybucji rozbudowali funkcje społecznościowe środowiska graficznego. Z poziomu nowego apletu panelu MeMenu można zarządzać kontami komunikatorów (ICQ, AIM, a także usługami czatów Facebooka i MySpace) oraz usługami społecznościowymi (Twitter, Flickr, Facebook, Digg itp.). Klientem komunikatora jest Empathy, a nowa wersja narzędzia Gwibber odpowiada za prezentowanie wpisów z Twittera itp. Własne wpisy do Twittera można wysyłać bezpośrednio w MeMenu.

Wydanie Ubuntu Netbook Edition zostało opatrzone nowym interfejsem użytkownika dostosowany już do obsługi za pomocą ekranu dotykowego, np. aby przewinąć obraz nie naciska się paska po prawej stronie ekranu, lecz klika środek ekranu. Duże ikony oraz menedżer okien Maximus, który zawsze prezentuje tylko jedną aplikację rozciągniętą na cały ekran, są zoptymalizowane pod kątem niewielkich ekranów. Serwer

W wersji serwerowej Canonical stawia na przetwarzanie w chmurze. Za pomocą programu Eucalyptus 1.6.2 można konfigurować i zarządzać prywatną chmurą kompatybilną z Amazon EC2. Dostępne są gotowe obrazy dysków z Ubuntu 10.04 do zastosowania w prywatnej chmurze EC2 lub tzw. chmurze hybrydowej. W charakterze środowiska wirtualizacyjnego skorzystano z mechanizmu KVM, który teraz obsługuje także migrację typu live z maszyn wirtualnych. Wśród narzędzi administracyjnych ułatwiających zarządzanie należy wyróżnić Libvirt i Puppet.

Oczywiście wydanie Ubuntu 10.0. Server zawiera też popularne oprogramowanie serwerowe, takie jak MySQL, Samba, Tomcat, Nagios, SpamAssassin, oraz różne pakiety do tworzenia aplikacji webowych. Zastosowany w nim kernel jest bezpieczniejszy, a niektóre aplikacje serwerowe zostały dodatkowo zabezpieczone za pomocą profili AppArmor. Instalator obsługuje macierze RAID i interfejs iSCSI. Zarządzanie serwerem poprzez narzędzie Landscape Canonicala zostało ulepszone, szczególnie w przypadkach, gdy konieczne jest nadzorowanie dużych instalacji z fizycznymi i wirtualizowanymi serwerami Ubuntu.

Podsumowanie

Ubuntu 10.0. jako wydanie LTS zasługuje na opinię dojrzałej dystrybucji Linuksa. W redakcji heise online kilka komputerów działa na niej już od momentu publikacji pierwszej wersji beta i nie zanotowano do tej pory poważnych problemów. System zawiera aktualne wersje oprogramowania dodatkowego, a nowy wygląd jest estetyczny i funkcjonalny, choć trzeba się do niego przyzwyczaić. Istotną wartość dodaną stanowi usługa Ubuntu One. Ogólnie rzecz biorąc, całość sprawia bardzo dobre wrażenie.

System można pobrać w różnych wariantach: jako Desktop, Server i Alternate Install CD dla 32- i 64-bitowych systemów x86, a także jako Netbook LiveCD dla procesorów 32-bitowych. Do zastosowania w chmurze Canonical publikuje specjalny obraz systemu UEC (Ubuntu Enterprise Cloud) w wersji 32- i 64-bitowej. Ponadto istnieją też edycje z KDE (Kubuntu)
, ze środowiskiem XFCE (Xubuntu)
oraz edukacyjna odmiana (Edubuntu)
. Oprócz tego opublikowano również wyspecjalizowane wydania realizujące funkcje centrum multimediów (Mythbuntu)
oraz platformy do
produkcji muzyki (Ubuntu-Studio)
.

wydanie internetowe www.heise-online.pl

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (70)