Śmigłowiec wylądował na zboczu wulkanu. Imponująca akcja ratownicza

Mężczyzna wszedł na szczyt wulkanu i poinformował służby, że zamierza popełnić samobójstwo. Akcja ratunkowa była niezwykle widowiskowa - pilot posadził tył śmigłowca na stromym zboczu wulkanu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Pilot musiał wykonać niezwykły manerw
Pilot musiał wykonać niezwykły manerw (Youtube.com, Fot: KOIN 6)
WP

Do zdarzenia doszło na zboczu najwyższego szczytu stanu Oregon - pisze serwis rp.pl. Nieaktywny wulkan ma wysokość 3426 metrów. Ratownicy zostali wysłani na pomoc turyście, który poinformował służby o samobójczej próbie. 27-latek miał wziąć leki.

Manewr, wykorzystany w misji ratunkowej, wcześniej został wykonywany m.in. podczas akcji w Afganistanie. W tym przypadku ratownicy musieli czołgać się, żeby dotrzeć do niedoszłego samobójcy.

WP

To w ostatnim czasie kolejna niezwykła akcja służb ratowniczych. 12 chłopców z drużyny piłkarskiej "Dzikie dziki" utknęło w jaskini Tham Luang Nang Non 23 czerwca. Odnaleziono ich dopiero po 9 dniach poszukiwań. Po dwóch tygodniach uwięzienia, w niedzielę, rozpoczęto spektakularną akcję ich uwalniania. We wtorek wydobyto z jaskini ostatnich czterech chłopców i ich 25-letniego opiekuna. - Człowiek w takich warunkach traci naturalny, dzienno-nocny rytm - mówił w rozmowie z WP Tech Tomasz Fiedorowicz z Grupy Ratownictwa Jaskiniowego.

Czytaj też: Kolumbijczycy wysadzili niedokończony most. Pół roku po wielkiej tragedii.

Polub WP Tech
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP