Ukraiński podwodny lotniskowiec dla dronów

Model bezzałogowego transportera dronów latających VAL-1
Model bezzałogowego transportera dronów latających VAL-1
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | MACIEJ_HYPS

15.10.2023 09:33

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Wojna w Ukrainie cały czas uwidacznia rosnące znaczenie wszelkiego rodzaju systemów bezzałogowych. W pierwszej fazie sławę zdobyły Bayraktary TB2, a później na scenę weszły mniejsze, ale bardziej liczne drony klasy FPV. Głośno było również o półzanurzalnych morskich pojazdach bezzałogowych atakujących rosyjskie okręty wojenne i Most Krymski. Ukraińcy mają w zanadrzu kolejne innowacyjne rozwiązania, a jedno z nich można było zobaczyć na targach Baltexpo w Gdańsku.

Dużym ograniczeniem lekkich bezzałogowych systemów latających jest ich mały zasięg. Przez to mogą one wykonywać zadania rozpoznawcze lub uderzeniowe jedynie w pobliżu linii frontu. Ukraińska firma First Contact opracowała innowacyjne rozwiązanie tego problemu pozwalające niewielkim dronom latającym na atakowanie celów nawet na dalekim zapleczu Rosjan, o ile cel znajduje się stosunkowo niedaleko wybrzeża. Tym rozwiązaniem jest bezzałogowy podwodny lotniskowiec dla lekkich bezzałogowych systemów latających VAL-1.

Podwodny lotniskowiec dla dronów z Ukrainy

Firma powstała w 2014 r. po rosyjskiej aneksji Krymu. Od początku zajmuje się produkcją dronów przeznaczonych dla wojska. W swoim portfolio ma takie konstrukcje jak Osa, Widsicz czy Jatagan. Ponadto przedsiębiorstwo zajmuje się modyfikowaniem dronów wyprodukowanych przez innych producentów i dostosowywaniem ich do potrzeb sił zbrojnych Ukrainy.

Najnowszym rozwiązaniem mającym zwiększyć zdolności Ukrainy do atakowania Rosjan na zapleczu jest bezzałogowy transporter dronów latających VAL-1. Pojazd ma 7,7 m długości, 1,5 m szerokości i 1,2 m wysokości. Masa pustego pojazdu to około tona. VAL-1 może się zanurzyć na głębokość 50 m. Prędkość ekonomiczna wynosi 7 węzłów, a zasięg to 800 mil morskich. Pozwala to na skryte podejście nawet do oddalonych celów. Przykładowo wyruszając bezpośrednio z rejonu Odessy jednostka jest w stanie dotrzeć w rejon Mostu Krymskiego i powrócić do bazy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

W dziobie pojazdu są zainstalowane sonary, dalmierz, systemy kontroli i nawigacyjne. Ponadto znajdują się tam również przednie zbiorniki balastowe. W środkowej części kadłuba znajduje się zamykany przedział ładunkowy z dwunastoma silosami (hangarami) dla bezzałogowych aparatów latających. Na spodzie tej sekcji są zainstalowane akumulatory. W części rufowej jest zainstalowany maszt do łączności i nawigacji oraz pędniki, stery i dodatkowe zbiorniki balastowe.

Po wynurzeniu się w zadanym miejscu otwierane są dwie duże pokrywy przykrywające cały przedział transportowy. Następnie otwierają się pokryty indywidualnych silosów dla dronów latających. Z lotniskowca VAL-1 mogą startować drony w układzie quadrocoptera lub mogą być wystrzeliwane drony w układzie samolotu, ale warunkiem jest, żeby ich skrzydła rozkładały się automatycznie dopiero po wystrzeleniu.

Chociaż teoretycznie istnieje możliwość wylądowania dronem (w układzie quadrocoptera), to nie będzie to praktykowane. Ukraińskie siły zbrojne nie postawiły takich wymagań. Próba lądowania na kołyszącym się okręcie byłaby obarczona dużym ryzykiem uszkodzenia obu pojazdów, a po drugie: długie przebywanie na powierzchni narażałoby podwodnego nosiciela na ryzyko wykrycia i zniszczenia. Drony startujące z podwodnego lotniskowca co do zasady mają być wykorzystywane w atakach samobójczych.

Bezzałogowy system latający Osa z przykładowym ładunkiem bojowym
Bezzałogowy system latający Osa z przykładowym ładunkiem bojowym© Licencjodawca | MACIEJ_HYPS

W tej chwili z podwodnym nosicielem VAL-1 są zintegrowane drony Osa klasy FPV. Według normy STANAG 4670 jest on zaliczany do 1 klasy minidronów. Jest zbudowany w układzie quadrocoptera z czteroma silnikami elektrycznymi umożliwiającymi pionowy start i lądowanie. Dron może być wykorzystany do zadań rozpoznawczych lub uderzeniowych. W tym drugim wariancie może posłużyć do zrzucania amunicji lub w atakach samobójczych.

Dron Osa wykorzystuje elektronikę produkcji chińskiej modyfikowaną na Ukrainie, a części mechaniczne – kadłub, silniki, śmigła – są produkowane lokalnie. Masa pustego drona wynosi 5,5 kg, a maksymalna masa ładunku to 3,3 kg. Osa może się rozpędzić do 150 km/h i osiąga pułap 1000 m. Z maksymalnym ładunkiem promień operacyjny wynosi 5 km, a z głowicą zmniejszoną do 2,5 kg promień operacyjny wzrasta do 8 km. Maksymalna długotrwałość lotu sięga 15 minut. Przygotowanie do startu zajmuje 5 minut, a ponowne przygotowanie do kolejnego lotu po lądowaniu – 7 minut. Dron może latać przy wietrze dochodzącym do 12 m/s.

Drony Osa są od dawna używane przez ukraińskie siły zbrojne na froncie. Natomiast podwodny lotniskowiec VAL-1 jest prototypem. Istnieje i przechodzi w tej chwili próby na Morzu Czarnym. Szczegóły tych operacji są objęte tajemnicą. Przedstawiciel firmy prezentujący system na targach Baltexpo powiedział jedynie, że Ukraińcy zapuszczali się nim już nawet w rejon Sewastopola. Jeśli próby zakończą się powodzeniem, można się spodziewać informacji o bojowym użyciu tego systemu i niespodziewanych eksplozjach na terytorium Rosji, niekoniecznie jedynie w rejonie Morza Czarnego.

Źródło artykułu:konflikty.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie