Rosną koszty budowy fregat typu 31. To filar polskiego programu Miecznik

Fregata typu Iver Huitfeldt, na którym bazuje projekt Arrowhead 140
Fregata typu Iver Huitfeldt, na którym bazuje projekt Arrowhead 140
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons
Łukasz Michalik

27.04.2023 20:39, aktual.: 27.04.2023 21:00

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Fregaty typu 31 Inspiration, zamówione w firmie Babcock przez Royal Navy, będą droższe niż szacowano. Brytyjskie ministerstwo obrony toczy w tej sprawie spór z producentem okrętów. Problem dotyczy także Polski – to właśnie fregata typu 31 (projekt Arrowhead 140) została wybrana do programu Miecznik.

Jak informuje Zespół Badań i Analiz Militarnych, "nieprzewidziane zmiany makroekonomiczne" doprowadziły do poważnego wzrostu kosztu budowy nowych, brytyjskich fregat.

Wzrost kosztów doprowadził do sporu pomiędzy brytyjskim ministerstwem obrony a wykonawcą. Firma Babcock podkreśla, że mimo rozliczenia ponad 600 mln funtów przychodów nie zanotowała jeszcze żadnego zysku związanego z programem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Brytyjskie problemy mają przełożenie na Polskę. Jako filar programu Miecznik wybraliśmy bowiem ten sam projekt (Arrowhead 140), według którego budowane są fregaty typu 31.

Droższe okręty Royal Navy

Projekt zakłada budowę okrętów o długości 139 metrów i wyporności przekraczającej 5 tys. ton. Ich wyposażenie, sensory czy uzbrojenie są konfigurowalne – docelowy użytkownik może wyposażyć zamawiane jednostki w zależności od potrzeb, oczekiwań i budżetu.

Zdaniem ZBiAM problemy z brytyjskimi fregatami stawiają zarazem pod znakiem zapytania jeden z kluczowych argumentów zwolenników budowania "Mieczników" we współpracy z brytyjskim koncernem, czyli niską cenę.

Budowa okrętów w Polsce

W przypadku Polski docelowa cena okrętów jest jednak na razie niemożliwa do oszacowania. Wynika to z faktu, że zamawiający nie wskazał wybranego dla okrętów systemu walki. Miało to nastąpić do marca, ale wybór wciąż jeszcze nie został ogłoszony. Babcock zaznacza przy tym, że problemy w Wielkiej Brytanii nie mają przełożenia na zamówienia zagraniczne.

Oficjalny komunikat nie oddaje jednak pełni obrazu – wzrost cen sprawił bowiem, że Babcock zaczął szukać rozwiązań pozwalających na cięcie kosztów. Jednym z nich jest wyprowadzenie produkcji okrętów poza Wielką Brytanię.

Daje to szansę polskiej stoczni PGZ Stocznia Wojenna, która pod koniec 2022 roku podpisała z Babcock International Group umowę na dostawę sekcji kadłuba dla drugiego z serii brytyjskich okrętów – fregaty HMS Active. Powodem przeniesienia części produkcji do Polski mogą być – zdaniem ZBiAM – m.in. niższe koszty pracy.

Łukasz Michalik, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (7)