Oto powód, dla którego miasta nie powinny grabić liści. Coraz więcej rezygnuje

Oto powód, dla którego miasta nie powinny grabić liści. Coraz więcej rezygnuje
10.01.2020 14:39
Oto powód, dla którego miasta nie powinny grabić liści. Coraz więcej rezygnuje
Źródło zdjęć: © Shutterstock.com

Szczecin to kolejne miasto w Polsce, które nie będzie grabić liści. Jeże za tę decyzję są wdzięczne. Korzyści jest znacznie więcej.

W parkach Szczecina wstrzymano grabienie liści, zaś w przypadku zimowych opadów alejki nie będą odśnieżane - informuje serwis regiony.rp.pl. Przed poślizgiem ostrzegać będą odpowiednie tabliczki.

Szczecin nie jest pierwszym polskim miastem, które rezygnuje grabienia liści. Podobne decyzje zapadły w Krakowie i Wrocławiu (wprowadzono miejsca, gdzie ogranicza się sprzątanie lub odpuszcza grabienie), a w Białymstoku z takich prac wyłączono cztery miejskie parki.

- Dzięki takiej decyzji stwarzamy korzystne warunki różnym gatunkom zwierząt, na przykład jeżom czy wiewiórkom. Będą mogły łatwiej przetrwać zimę – mówi Rafał Rudnicki, zastępca prezydenta Białegostoku.

Zobacz też: Zmiany klimatyczne. Posłuchamy ich dzięki urządzeniom rejestrującym drgania ziemi

Korzyści jest więcej niż tylko zapewnienie schronienia zwierzętom. Jak mówił w rozmowie z PAP zoolog dr Tomasz Figarski, opadające liście tworzą ściółkę, która w miarę akumulacji i rozkładu tworzy poziom organiczny gleby.

- Liście są więc naturalnym nawozem organicznym. Działanie przeciwne, dokładne wygrabianie opadłych liści, powoduje wyprowadzanie z ekosystemu zmagazynowanych w liściach składników pokarmowych, które powinny wrócić do gleby, dopełniając cyklu obiegu materii. Tego rodzaju działania, realizowane przez wiele lat, obniżają witalność ekosystemu i występujących w nim roślin - powiedział ekspert.

Na dodatek warstwa liści skutecznie magazynuje wodę, dzięki czemu chroni glebę i organizmy przed wysychaniem.

Konsekwencją koszenia i grabienia liści była m.in. inwazja biedronek azjatyckich, do jakiej doszło w Polsce jesienią ubiegłego roku. Dla owadów liście były idealnym, naturalnym miejscem na nocleg.

Oby miasta zareagowały na inne apele naukowców, jak m.in. lepsze oznakowanie szklanych wiat, na które wpadają nieświadome zagrożenia ptaki. Ze statystyk wynika, że rocznie w wyniku kolizji ze szklanymi wiatami przystanków może ginąć ok. miliona ptaków.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (3)