Nikon dostał zakaz sprzedaży w Chinach

D600 to model, który od jakiegoś czasu śni się pewnie prezesowi Nikona po nocach – i są to raczej koszmary, a nie miłe marzenia senne. Okazało się jednak, że może być jeszcze gorzej...

Obraz
Źródło zdjęć: © chip.pl

Historia modelu D60. jest bardzo pouczająca. Pouczająca dla nas, użytkowników, ale niewątpliwie najwięcej powinien nauczyć się z niej sam producent.

Nikon wprowadził D60. na rynek przy dźwięku fanfar, w glorii i chwale, reklamując ten aparat jako jedną z najlepszych, a równocześnie najtańszych lustrzanek pełnoklatkowych na rynku. I na początku wszystko rzeczywiście wyglądało imponująco, lecz koszmar czaił się już za rogiem.

Tym koszmarem były zadziwiająco szybko pojawiające się zabrudzenia matrycy – nawet wtedy, gdy użytkownik w ogóle nie zmieniał obiektywów. Porażka Nikona nie polegała jednak tylko na tym, że wypuścił na rynek aparat z wyraźnym problemem technicznym. Jeszcze gorsze było samo zachowanie firmy, które objęło chyba wszystkie etapy instrukcji "Jak nie należy postępować w przypadku sporu z użytkownikami". Na początku firma zaprzeczała, że taki problem ma miejsce (nic dziwnego, bo w tym samym czasie sprzedaż D600 szła pełną parą)
. Później zaczęto przebąkiwać, że rzeczywiście, że może coś tam jest na rzeczy, ale zamiast ogłosić to oficjalnie i zorganizować dużą akcję serwisową, Nikon... błyskawicznie wypuścił nowy modelD610 (po roku, co w tej klasie aparatów jest bardzo szybkim tempem). Najzabawniejsze było jednak to, że od poprzednika różnił się bardzo, bardzo nieznacznie i PR-owcy firmy musieli się nieco nagimnastykować, by wyjaśnić przyczynę tak
szybkiej premiery. Wszyscy zresztą i tak domyślali się, że tak naprawdę chodziło o (ponowne) wprowadzenie na rynek Nikona D600. ale już bez błędu technicznego... Sprawa została zamieciona pod dywan, nowy model był już na rynku – wyglądało na to, że może wszystko ucichnie.

Ale nie ucichło. Tak się bowiem złożyło, że modelowi D60. (którego sprzedało się całkiem sporo) postanowili się przyjrzeć dziennikarze chińskiej telewizji (konkretnie chodzi o program pod tytułem "3.15"). Nie dość, że jeszcze raz udowodnili to, że Nikon sprzedawał wadliwe aparaty (do czego zresztą firma po cichu się przyznawała), to jeszcze z pomocą ukrytej kamery udało im się zarejestrować ciekawe zachowania pracowników serwisu firmy. Odmawiali oni naprawy wadliwych Nikonów D600, a winą za zabrudzenia matrycy obwiniali... smog.

Tego było już chyba za wiele dla chińskich dygnitarzy, którzy z ciekawością obejrzeli sobie program chińskiej telewizji. Japoński producent dostał wczoraj od chińskiego rządu oficjalny zakaz sprzedaży modelu D60. w Chinach.

Oczywiście trudno tu mówić o jakiejś katastrofie ekonomicznej, bo chodzi tu tylko o jeden model aparatu, na dodatek wychodzący już i tak ze sprzedaży. Ale katastrofa marketingowa jest gigantyczna, tym bardziej, że dotyczy ona potężnego, chińskiego rynku (przychód Nikona w 201. roku wyniósł na nim 1,16 miliarda dolarów). Najpierw program telewizyjny, potem decyzja rządu – takie informacje roznoszą się błyskawicznie i mogą mieć realny wpływ na ogólną sprzedaż produktów japońskiej firmy.

Może moja rada wyda się w tym kontekście dziwna, ale tym bardziej warto teraz myśleć o kupnie aparatu Nikona. Po pierwsze, mimo wszystko zdecydowana większość modeli tego producenta jest udana i godna polecenia. Ale ważniejsze jest chyba jeszcze to, że gdyby teraz przydarzyła się jakaś akcja serwisowa, to mogę się założyć, że Nikon będzie działał profesjonalnie i błyskawicznie. Tak jak działa obecnie w przypadku modelu D600. reperując go bezpłatnie każdemu, nawet po upływie gwarancji. Tak, jak powinien działać od początku.

Wybrane dla Ciebie
W Polsce są od lat. Amerykanie dostaną je dopiero teraz
W Polsce są od lat. Amerykanie dostaną je dopiero teraz
Ostatni Kormoran II na wodzie. Co dalej z niszczycielami min?
Ostatni Kormoran II na wodzie. Co dalej z niszczycielami min?
Myśliwce z Polski dla Ukrainy? Kijów jest w stanie spełnić warunek
Myśliwce z Polski dla Ukrainy? Kijów jest w stanie spełnić warunek
Rozstrzygnięcia w programie FCAS. Przyszłość europejskiego myśliwca nowej generacji
Rozstrzygnięcia w programie FCAS. Przyszłość europejskiego myśliwca nowej generacji
Mars wpływa na klimat Ziemi. Nowe symulacje pokazują skalę
Mars wpływa na klimat Ziemi. Nowe symulacje pokazują skalę
Ukraińcy zmieniają taktykę. Tak teraz używają dronów
Ukraińcy zmieniają taktykę. Tak teraz używają dronów
US Navy kupuje broń za 1,7 mld dolarów. Posłuży do polowania na drony
US Navy kupuje broń za 1,7 mld dolarów. Posłuży do polowania na drony
Egzotyczne PzH 2000 w Ukrainie. Nie oddali ich za darmo
Egzotyczne PzH 2000 w Ukrainie. Nie oddali ich za darmo
Rosyjski zakład tonie w długach. Problemy z remontami samolotów
Rosyjski zakład tonie w długach. Problemy z remontami samolotów
Ziemska atmosfera na Księżycu. Jak to w ogóle możliwe?
Ziemska atmosfera na Księżycu. Jak to w ogóle możliwe?
Stracili trzy cenne wozy. Skuteczne uderzenie Ukraińców
Stracili trzy cenne wozy. Skuteczne uderzenie Ukraińców
Chcą zasilać farmy fotowoltaiczne nocą. Wiązkami laserowymi z orbity
Chcą zasilać farmy fotowoltaiczne nocą. Wiązkami laserowymi z orbity
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀