Masz to w domu - straszny obciach!

Masz to w domu - straszny obciach!
22.04.2013 11:00
1 / 12
Masz to w domu - straszny obciach!
Źródło zdjęć: © pandameixiang / flickr.com / CC

Każdy chyba pamięta dziecięcy zachwyt podczas odwiedzin u swoich dziadków i babć, które wzbudzały tajemnicze urządzenia pochodzące z minionych epok, choć ich potencjalne zastosowanie budziło wiele wątpliwości. Czas jednak płynie szybko i może się okazać, że także w naszych domach znajdują się sprzęty budzące uśmiech politowania lub, co gorsza, będące obecnie synonimem obciachu.

Każdy chyba pamięta dziecięcy zachwyt podczas odwiedzin u swoich dziadków i babć, które wzbudzały tajemnicze urządzenia pochodzące z minionych epok, choć ich potencjalne zastosowanie budziło wiele wątpliwości. Czas jednak płynie szybko i może się okazać, że także w naszych domach znajdują się sprzęty budzące uśmiech politowania lub, co gorsza, będące obecnie synonimem obciachu.

Dyskietka, jako pierwszy popularny nośnik umożliwiający zapis i odczyt danych, zrewolucjonizowała zastosowanie komputerów osobistych. W latach 80. i 90. była nieodłącznym elementem domowego IT. Później, upowszechnienie się płyt wielokrotnego zapisu oraz pendrivów spowodowało, że "miękkie dyski" - o bardzo ograniczonej pamięci - zaczęły wychodzić z użycia. Nawet zmniejszenie ich wymiarów i zwiększenie pamięci nie mogło zatrzymać zmian. Najpierw Apple w 1998 r. zrezygnował z dyskietek w swoich iMacach, a następnie w 2003 r. zrobił tak samo Dell, oficjalnie ogłaszając je przeżytkiem.

Magnetowid

2 / 12
323925511137405353
Źródło zdjęć: © ntx / flickr.com / CC

Pojawienie się magnetowidów w latach 70. stanowiło technologiczny przełom, rewolucjonizujący przemysł filmowy. Za sprawą standardu VHS kino weszło pod nasze strzechy. Ich największa popularność przypada na lata 80. i początek 90., kiedy to cena tych urządzeń regularnie spadała. Pomimo tego trendu, w latach 90. zaczęły być wypierane przez odtwarzacze DVD, a w 2005 nagrano ostatni hollywoodzki hit nakręcony w formacie VHS - "Historię przemocy". Teraz magnetowidy można spotkać w już tylko w nielicznych domach (spróbujcie znaleźć wypożyczalnię kaset wideo w swojej okolicy), gdzie pełnią rolę uzupełnienia meblościanki lub podstawki pod kwiaty.

Walkman

3 / 12
323925511137601961
Źródło zdjęć: © Mike Licht, NotionsCapital.com / flickr.com / CC

Przenośne odtwarzacze są obecnie tak tanie i powszechne, że mało kto pamięta czasy, kiedy to stanowiły luksus skrzętnie pilnowany przed potencjalnymi złodziejami. Ich historia rozpoczęła się w 1979r. wraz z prezentacją przez koncern Sony nowego produktu - Walkmana. Przenośny magnetofon z lekkimi słuchawkami zamiast głośników wdarł się przebojem na listę rynkowych hitów, stając się jednym z najbardziej pożądanych przedmiotów lat 80.

Dopiero pojawienie się discmana na dobre zdetronizowało Walkmana, który zamiast na ulicach, króluje w salach muzealnych. W kwietniu br. Sony, licząc na sentyment klientów, wypuściło na rynek nowy produkt o nazwie Walkman, ale ma on z pierwowzorem tyle wspólnego co iPad z pierwszymi modelami iMaców.

Kasety magnetofonowe

4 / 12
323925511137864105
Źródło zdjęć: © cogdogblog / flickr.com / CC

Wprowadzone do powszechnego użycia w latach 60. kasety magnetofonowe były, obok nieco wcześniejszych płyt gramofonowych, najpopularniejszym nośnikiem dźwięku. Wykorzystywane w magnetofonach kasetowych zmieniły sposób słuchania muzyki w latach 70. i 80. Ich wielką zaletą była łatwość nagrywania i przegrywania oraz tworzenia własnych "składanek", umożliwiając słuchanie muzyki w domu, samochodzie czy też na ulicy. Wielkie koncerny muzyczne zakończyły ostatecznie swoją przygodę z kasetami w 2005. Pomimo tego, wciąż można spotkać fanatyków, którzy podczas składanych im wizyt, chętnie prezentują zalety tej zapomnianej technologii.

Radiomagnetofon

5 / 12
323925511138060713
Źródło zdjęć: © Mohylek / CC / Wikimedia Commons

Urządzenie zaprojektowane, aby łączyć dwa w jednym - radio i magnetofon kasetowy. Oryginalnie przeznaczone były do celów wypoczynkowych. W Polsce spełniały jednak dodatkową rolę - możliwość nagrywania przebojów radiowych na kasety była jedynym sposobem zarejestrowania na nośniku muzyki, szczególnie "zachodniej", niedostępnej w sklepach. W latach 80. największe triumfy święcił radiomagnetofon marki Grundig RB3200 o charakterystycznym prostokątnym kształcie (później również polski Kasprzak uzyskał licencję na produkcję).

Magnetofon szpulowy

6 / 12
323925511138257321
Źródło zdjęć: © matthewvenn / flickr.com / CC

To kolejne z serii urządzeń odtwarzających muzykę, przy czym zdecydowanie najbardziej zapomniane. 9 na 10 osób przed trzydziestką zapytane, czym "to" jest i do czego służyło, uznałoby pewnie magnetofon szpulowy za jakiś stary model komputera. W Polsce bardzo popularny ze względu na stosunkowo łatwą dostępność dzięki rodzimej produkcji odbywającej się w zakładach im. Marcina Kasprzaka. W latach 80. "szpulowce" zostały wyparte przez magnetofony kasetowe, które co ciekawe, prezentowały często niższą jakość dźwięku (częste szumy) ale, przywodząc na myśl "lepszy świat", zdobyły rynek . Co ciekawe, obecnie ten przedpotopowy sprzęt jest czasem wykorzystywany przez muzyków i małe firmy producenckie, chwalące sobie jego wysoką jakość.

Polaroid

7 / 12
323925511138453929
Źródło zdjęć: © Carollainy / Flickr / CC

Po raz pierwszy zaprezentowany w 1948 r., Polaroid, umożliwiający prawie natychmiastowe wywołanie zdjęcia, stał się w latach 70. niezwykle popularnym produktem. Dopiero rozwój aparatów cyfrowych z wysokiej klasy wizjerami i możliwością natychmiastowego podglądu, zatrzymał ten pochód na tyle, że w 2008 roku firma wręcz postanowiła wstrzymać produkcję tych aparatów. Jednak już po roku okazało się, że była to przedwczesna decyzja i Polaroid wrócił z nowymi modelami przystosowanymi do wymogów ery cyfryzacji.

Telewizor kineskopowy

8 / 12
323925511138650537
Źródło zdjęć: © Clownfish / flickr.com / CC

Ciekawe, ilu młodych ludzi w odpowiedzi na pytanie o to, czym jest kineskop, potrafiłoby skojarzyć go z telewizją. A przecież odbiorniki kineskopowe królowały niepodzielnie na rynku aż do lat 90., kiedy to pojawiła się i upowszechniła technologia LCD. Wspomnieć można, że popularne (czytaj: dostępne) w Polsce w latach 70. i 80.odbiorniki telewizyjne radzieckiej marki Rubin, w wyniku nadmiernego użytkowania, czasem eksplodowały.

Zegarek z kalkulatorem

9 / 12
323925511138847145

Po raz pierwszy pojawiły się w latach 70., jednak ich przysłowiowe 5 minut przypadło na lata 80., kiedy to japońskie Casio wypuściło na rynek kilka serii zegarków z kalkulatorami. Ich popularność dotarła nawet do bloku komunistycznego - w Polsce szczytem szyku było posiadanie takiego gadżetu. Parę lat temu japońska firma, licząc na sentyment konsumentów, stworzyła model, który oprócz kalkulatora może służyć jako pilot do telewizora lub odtwarzacza DVD.

Maszyna do pisania

10 / 12
323925511139043753
Źródło zdjęć: © LjL / Wikimedia Commons / CC

Urządzenie już prawie całkowicie zapomniane, służyło od XIX w. całym pokoleniom pisarzy, dziennikarzy i urzędników. Pierwszym polskim literatem wykorzystującym maszyny do pisania był Bolesław Prus. Maszyny, szczególnie starsze modele, są wykorzystywane obecnie jako element stylowego wyposażenia wnętrz mieszkań, nadając im dodatkowego szyku.

Telefon stacjonarny z tarczą

11 / 12
323925511139240361
Źródło zdjęć: © ryan_fung / flickr.com / CC

Z powodu ekspansji telefonii komórkowej i internetowej, aparaty stacjonarne praktycznie znikają z domów. O ile można je ciągle oglądać w firmach, bądź u dziadków, to wobec rozwoju technologii ich los wydaje się być przesądzony. Podobnie jak w przypadku maszyn do pisania, starsze modele telefonów pojawiają się w charakterze stylowego gadżetu, dobrze korespondując na przykład z nowoczesnym komputerem.

"Kibelek" z półką

12 / 12
323925511139436969
Źródło zdjęć: © selbst erstellt / Wikimedia Commons / CC

Przed instalacją muszli klozetowej w toalecie z pewnością wielu ma dylemat - czy zamontować ubikację z miską lejową czy tzw. "z parapetem". Ta druga to niemiecki wynalazek, który nie wiedzieć czemu, był powszechnie montowany w polskich blokach z wielkiej płyty. Dziś zdecydowanie odchodzi się od tego rozwiązania. Dlaczego? Studnia ma zdecydowaną przewagę nad parapetem - łatwiej się ją czyści i przepycha. Ponadto nieczystości spłukuje się na raz, a nie nie na raty, jak to bywa w przypadku półek. Jednak tzw. parapety mają też cenione przez niektórych użytkowników zalety, takie jak możliwość skontrolowania wydaliny i mniejszego "chlapnięcia" wodą.

Artur Olejniczak

-/sw/sw

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (2768)