Trwa ładowanie...

Kryptowaluty z krowich odchodów? Kreatywny rolnik umie zarabiać

Kryptowaluty sporo kosztują, ale do ich wydobycia potrzeba dużo energii elektrycznej, która również kosztuje. A gdyby tak cyfrowe złoto wykopać przy czymś, co ze złotem ma niewiele wspólnego, na przykład krowie odchody? Ktoś już wpadł na ten pomysł.

Materiał powstał w ramach ekologicznej akcji WP naturalnie.
Share
Krowa
KrowaŹródło: Pixabay
d23udhb

Kryptowalutowe szaleństwo wciąż trwa w najlepsze. Sytuacja na rynku jest niestabilna, ekolodzy zwracają uwagę na ogromne ilości prądu, które zużywa się do wydobycia cyfrowych pieniędzy, Iran zakazuje wydobywania Bitcoinów ze względu na problemy z zasileniem miast. A jaką kontrę na to wszystko ma rolnik z Wielkiej Brytanii? No cóż, nieco śmierdzącą.

Philip Hughes wpadł na interesujący pomysł. W swoim gospodarstwie, które od wielu pokoleń prowadzi jego rodzina, postawił na produkcję metanu z krowich odchodów. Część energii, którą w ten sposób uzyskuje, zużywa na kopanie kryptowalut. Reszta zasila farmę oraz parking dla przyczep kempingowych.

Hughes skupił się na kopaniu Ethereum. Zaletą tej waluty jest dużo mniejszy pobór prądu w porównaniu do Bitcoina. Choć nadal są to ogromne ilości energii.

d23udhb

Co jeśli rynek kryptowalut się załamie?

Philip jest w pełni świadom tego, jak niestabilny jest rynek kryptowalut. Mówi, że jeśli ich kopanie przestanie się opłacać, znajdzie inny sposób na wykorzystanie swoich potężnych komputerów. Jedną z opcji, które go interesują, jest udostępnienie sprzętu w celu renderowania filmów animowanych.

Rolnik raczej nie przejmuje się przyszłością swojego sprzętu, gdyż jego zdaniem "łatwiej obsłużyć komputer niż stado krów czy owiec".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d23udhb

Podziel się opinią

Share
d23udhb
d23udhb
Więcej tematów