Koronawirus: Ekspedycja naukowa z Arktyki. Jeden z jej członków jest zarażony koronawirusem

Koronawirus: Ekspedycja naukowa z Arktyki. Jeden z jej członków jest zarażony koronawirusem
Źródło zdjęć: © East News | Mateusz Grochocki/East News
Karolina Modzelewska

12.03.2020 11:28, aktual.: 12.03.2020 11:52

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Jeden z członków międzynarodowej wyprawy arktycznej, mającej na celu badanie skutków zmian klimatu w tym regionie, jest zarażony koronawirusem. Wykonane testy wykazały pozytywny wynik na COVID-19. Przyszłość ważnej misji naukowej może stanąć pod znakiem zapytania.

Jedna z osób będących częścią misji znanej jako MOSAiC jest zarażona koronawirusem. Z tego powodu 20 innych członków załogi zostało poddanych kwarantannie. Jak donosi portal Nature News, żadna z tych osób obecnie nie przebywa w Arktyce, ale ich nieobecność może zakłócić prowadzenie dalszych badań. Wszyscy poddani kwarantannie są członkami komponentu powietrznego misji.

Osoby poddane kwarantannie należą do MOSAiC, czyli multidyscyplinarnego obserwatorium badającego arktyczny klimat. W misji uczestniczą setki naukowców z 20 krajów. Celem wyprawy jest zbadanie wpływu globalnego ocieplenia na Arktykę, region, który badacze określają mianem "kuchni klimatycznej" ze względu na jego wrażliwość na zmiany klimatyczne.

Koronawirus: COVID-19 u członka ekspedycji naukowej

Jak donosi Nature News, wszystkie osoby, które miały styczność z zarażonym zostaną poddane 14-dniowej kwarantannie. W celu minimalizacji ryzyka rozprzestrzeniania się koronawirusa każdy członek zespołu, który planują dołączyć do MOSAiC, przechodzi testy na koronawirusa przed opuszczeniem Svalbard w Norwegii, skąd wypływa, aby dotrzeć do statku badawczego Polarstern. Tam jest badany po raz drugi.

Koronawirus może wywołać poważne problemy dla misji

Nieobecność części załogi może negatywnie wpłynąć na efektywność gromadzenia danych atmosferycznych i badania regionów arktycznych z powietrza. Śmigłowce są używane do pomiaru grubości lodu, a samoloty polarne DC 3 prowadzą różnorodne operacje naukowe i logistyczne.

Arktyczna zima zmierza ku końcowi. Jak zaznacza Matthew Shupe, naukowiec atmosferyczny z University of Colorado i NOAA dalsze opóźnienia mogą zmniejszyć "częstotliwość wychwytywania [naukowych] wydarzeń", które naukowcy chcą zobaczyć.

Pandemia koronawirusa zagraża misji

Polarstern stacjonuje obecnie w pobliżu Bieguna Północnego, gdzie służy jako centralna baza wyprawy. W pobliżu znajduje się obóz składający się z kilku budowli oraz pas startowy dla przylatujących i odlatujących samolotów. Jest to w zasadzie tymczasowe miasto zbudowane na krze.

Tutaj naukowcy badają arktyczny lód morski, atmosferę i ekosystem morski (w tym niedźwiedzie polarne). Naukowcy zmagali się już z trudnymi warunkami pogodowymi, w tym z wiatrem dochodzącym do 100 kilometrów na godzinę, a także temperaturami od minus -32 stopni Celsjusza. W tych trudnych warunkach ostatnią rzeczą, której potrzebują teraz członkowie misji, jest dotarcie epidemii COVID-19 na Arktykę, gdzie choroba może rozprzestrzenić się między członków załogi

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)