Koronawirus: Ekspedycja naukowa z Arktyki. Jeden z jej członków jest zarażony koronawirusem

Koronawirus: Ekspedycja naukowa z Arktyki. Jeden z jej członków jest zarażony koronawirusem
12.03.2020 11:28
Koronawirus: Ekspedycja naukowa z Arktyki. Jeden z jej członków jest zarażony koronawirusem
Źródło zdjęć: © East News | Mateusz Grochocki/East News

Jeden z członków międzynarodowej wyprawy arktycznej, mającej na celu badanie skutków zmian klimatu w tym regionie, jest zarażony koronawirusem. Wykonane testy wykazały pozytywny wynik na COVID-19. Przyszłość ważnej misji naukowej może stanąć pod znakiem zapytania.

Jedna z osób będących częścią misji znanej jako MOSAiC jest zarażona koronawirusem. Z tego powodu 20 innych członków załogi zostało poddanych kwarantannie. Jak donosi portal Nature News, żadna z tych osób obecnie nie przebywa w Arktyce, ale ich nieobecność może zakłócić prowadzenie dalszych badań. Wszyscy poddani kwarantannie są członkami komponentu powietrznego misji.

Osoby poddane kwarantannie należą do MOSAiC, czyli multidyscyplinarnego obserwatorium badającego arktyczny klimat. W misji uczestniczą setki naukowców z 20 krajów. Celem wyprawy jest zbadanie wpływu globalnego ocieplenia na Arktykę, region, który badacze określają mianem "kuchni klimatycznej" ze względu na jego wrażliwość na zmiany klimatyczne.

Koronawirus: COVID-19 u członka ekspedycji naukowej

Jak donosi Nature News, wszystkie osoby, które miały styczność z zarażonym zostaną poddane 14-dniowej kwarantannie. W celu minimalizacji ryzyka rozprzestrzeniania się koronawirusa każdy członek zespołu, który planują dołączyć do MOSAiC, przechodzi testy na koronawirusa przed opuszczeniem Svalbard w Norwegii, skąd wypływa, aby dotrzeć do statku badawczego Polarstern. Tam jest badany po raz drugi.

Zobacz też: Koronawirus. Jak się przed nim uchronić? Nie wystarczy mycie rąk.

Koronawirus może wywołać poważne problemy dla misji

Nieobecność części załogi może negatywnie wpłynąć na efektywność gromadzenia danych atmosferycznych i badania regionów arktycznych z powietrza. Śmigłowce są używane do pomiaru grubości lodu, a samoloty polarne DC 3 prowadzą różnorodne operacje naukowe i logistyczne.

Arktyczna zima zmierza ku końcowi. Jak zaznacza Matthew Shupe, naukowiec atmosferyczny z University of Colorado i NOAA dalsze opóźnienia mogą zmniejszyć "częstotliwość wychwytywania [naukowych] wydarzeń", które naukowcy chcą zobaczyć.

Pandemia koronawirusa zagraża misji

Polarstern stacjonuje obecnie w pobliżu Bieguna Północnego, gdzie służy jako centralna baza wyprawy. W pobliżu znajduje się obóz składający się z kilku budowli oraz pas startowy dla przylatujących i odlatujących samolotów. Jest to w zasadzie tymczasowe miasto zbudowane na krze.

Tutaj naukowcy badają arktyczny lód morski, atmosferę i ekosystem morski (w tym niedźwiedzie polarne). Naukowcy zmagali się już z trudnymi warunkami pogodowymi, w tym z wiatrem dochodzącym do 100 kilometrów na godzinę, a także temperaturami od minus -32 stopni Celsjusza. W tych trudnych warunkach ostatnią rzeczą, której potrzebują teraz członkowie misji, jest dotarcie epidemii COVID-19 na Arktykę, gdzie choroba może rozprzestrzenić się między członków załogi

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)