Jest klient na Su-35. Rosja oczekuje czegoś cenniejszego niż pieniądze
Jak podaje portal United24 Media, Sudan prowadzi rozmowy z Rosją na temat zakupu myśliwców Su-30 lub Su-35. Dla Moskwy najważniejsze w potencjalnej umowie mogą być nie pieniądze, ale zgoda na budowę rosyjskiej bazy morskiej nad Morzem Czerwonym.
Plany budowy rosyjskiej bazy morskiej w Port Sudan, pierwszej w Afryce od czasów ZSRR, pojawiły się już kilka lat temu, ale zostały zawieszone z powodu trwającej w Sudanie wojny domowej. Z informacji podawanych przez United24 Media, który powołuje się na raporty Military Africa, wynika, że sytuacja, która była dużą przeszkodą w realizacji celu Kremla teraz może zostać wykorzystana jako karta przetargowa.
Su-35 dla Sudanu?
Dla Sił Zbrojnych Sudanu (SAF) wzmocnienie sił powietrznych, czym niewątpliwie byłoby pozyskanie myśliwców Su-30 lub Su-35, miałoby stanowić wymierną pomoc w powstrzymaniu postępów RSF - paramilitarnych Sił Szybkiego Wsparcia, na czele których stoi Mohamed Hamdan Dagalo.
Kreml początkowo starał się rozmawiać z obydwoma stronami konfliktu w Sudanie, ale w ostatnim czasie zdecydowanie bliżej mu do SAF. Su-35, chociaż szeroko zachwalane przez rosyjską propagandę nie budzą dużego zainteresowania na arenie międzynarodowej. Ich sprzedaż do Sudanu miałaby jednak przynieść coś cenniejszego niż pieniądze - zgodę na budowę wspomnianej bazy morskiej. Przyczółek nad Morzem Czerwonym znacząco wzmocniłby pozycję Kremla w Afryce i zapewnił strategiczny punkt obserwacyjny nad korytarzem Kanału Sueskiego.
Ile plastiku mamy w ciele? Odpowiedź zaskakuje
Nowoczesny rosyjski myśliwiec
Poważnie osłabione siły SAF bazują obecnie na starzejących się samolotach szturmowych Su-25, bombowcach Su-24M oraz nielicznych, również wiekowych chińskich platformach. Na tym tle Su‑35, który mimo niewielu nabywców jest najnowocześniejszym, seryjnym samolotem wielozadaniowym Rosji (także przez problemy, jakie Kreml ma z Su-57) jawi się jako duże wzmocnienie.
Su‑35 to myśliwiec wielozadaniowy wyposażony w nowoczesną awionikę i radar N035 Irbis-E, który pozwala zarówno na wykrywanie i śledzenie celów powietrznych, jak i poszukiwanie celów naziemnych. Rosjanie deklarują, że ma maksymalną masę startową 34,5 tony oraz maksymalną ładowność do 8 ton, a przy tym może rozpędzić się do nawet 2500 km/h.