Zmierzch telewizorów tylnoprojekcyjnych

Strona głównaZmierzch telewizorów tylnoprojekcyjnych
28.12.2007 11:30
Zmierzch telewizorów tylnoprojekcyjnych
Źródło zdjęć: © Sony

Koncern Sony poinformował, że w lutym 2008 r. zakończona zostanie produkcja telewizorów tylnoprojekcyjnych. Powodem porzucenia tej technologii, kiedyś postrzeganej jako konkurencyjna wobec LCD i plazmy, jest spadający popyt.

Odbiorniki typu rear-projection ( tylnoprojekcyjne ) wykorzystują projektor oraz układ soczewek i luster do generowania obrazu na dużych wyświetlaczach. W lutym przyszłego roku wstrzymana zostanie produkcja takich telewizorów w trzech fabrykach Sony, w Japonii, Meksyku i Malezji. Japoński gigant chce skupić się na rozwoju produktów opartych o technologie ciekłych kryształów i organicznych wyświetlaczy elektroluminescencyjnych.

W ciągu sześciu miesięcy, od kwietnia do września 2007 r., produkcja tylnoprojekcyjnych telewizorów przyniosła firmie ponad 526 mln. strat. W październiku br. Sony obniżyła przewidywany poziom sprzedaży tych urządzeń w roku fiskalnym 2007-2008 aż o 43 procent - z 700 do 400 tysięcy, podczas gdy rok wcześniej wartość ta wynosiła 1,1 mln. Dla porównania, w tym samym czasie Japończycy spodziewają się sprzedać 10 milionów telewizorów LCD ( o 3,7 mln. więcej, niż rok temu ).

Sony idzie tym samym w ślady innych producentów elektroniki. W tym roku z technologii tylnoprojekcyjnej zrezygnowała już firma Seiko Epson, a Hitachi wycofało takie telewizory ze sprzedaży w Ameryce Północnej. Większość koncernów skupia się na tańszych technologiach ( LCD i plazma ), a Sony chce coraz mocniej wykorzystywać potencjał drzemiący w diodach OLED ( czego dowodem jest wprowadzony niedawno do sprzedaży w Japonii wyświetlacz XEL-1 - http://www.pcworld.pl/news/125604.html ).

Poważnym konkurentem Sony w tym segmencie może być południowokoreański Samsung, który ostatnio ogłosił opracowanie 31-calowego wyświetlacza OLED ( ma być zaprezentowany na najbliższych targach Consumer Electronics Show w Las Vegas ).

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)