Test potężnego amplitunera Onkyo TX-NR5010

Strona głównaTest potężnego amplitunera Onkyo TX-NR5010
16.01.2014 13:40
Test potężnego amplitunera Onkyo TX-NR5010
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

Model TX-NR5010 to najpotężniejsza maszyna w ofercie amplitunerów Onkyo, co jest dobrą wiadomością dla miłośników wielokanałowego szaleństwa. Dzięki pancernej konstrukcji godnej samego Tony’ego Starka TX-NR5010 jest niezwykle kuszącą propozycją – to ważący 25kg amplituner kina domowego, oferujący najnowocześniejsze systemy przetwarzania dźwięku i obrazu oraz potężną moc.

Już sam proces wyjmowania go z pudełka może gwałtownie podnieść poziom adrenaliny. Ten przedstawiciel wagi ciężkiej oferuje dziewięć kanałów amplifikacji, które po podłączeniu dodatkowego wzmacniacza stereo można rozszerzyć do 11. Co prawda nie ma jeszcze materiałów z taką ścieżką dźwiękową, ale tutaj do głosu dochodzą wbudowane systemy umożliwiające efektywne wykorzystanie dodatkowych kanałów. Oczywiście pozostaje jeszcze problem upchnięcia tych wszystkich kolumn w pokoju.

Specyfikacja TX-NR501. jest w stanie wywołać ślinotok u każdego miłośnika domowej kinematografii. Certyfikat THX Ultra2 Plus gwarantuje uzyskanie referencyjnego poziomu głośności dźwięku w odległości 3,5m od ekranu, a sam amplituner został zoptymalizowany pod kątem wykorzystania w pomieszczeniach o kubaturze do 85 metrów sześciennych. Ten model Onkyo oprócz certyfikacji THX obsługuje również system kalibracji wideo ISF (Imaging Science Foundation). Oczywiście amplituner obsługuje wszystkie najważniejsze kodeki, od standardowych DTS-HD Master Audio i Dolby TrueHD po warianty z obsługą kanałów wysokości i szerokości Audyssey DSX i Dolby Pro-Logic IIz.

Chociaż zaraz po wyjęciu z pudełka TX-NR501. może nieco onieśmielać, system Quick Setup pozwala w miarę bezboleśnie przejść przez proces instalowania i konfigurowania urządzenia. System ten obejmuje też proces korekcji dźwięku Audyssey. Tym samym przygotowanie amplitunera do pracy okazuje się niewiele trudniejsze od zainstalowania nowego telewizora.

Audyssey MultEQ XT3. może być uruchomiony w trybie Quick Start dla jednej pozycji odsłuchowej oraz w trybie Full Calibration, który jest w stanie dokonać pomiarów dla ośmiu różnych pozycji odsłuchowych. Jeśli chodzi o ocenę odległości głośników i dobór poziomów głośności, to system sprawdził się całkiem nieźle, chociaż nie spodobało mi się dokonane przez Audyssey skonfigurowanie punktów podziału pasma (40Hz dla kanału centralnego? O, nie!), co wymagało ręcznej korekty. Amplituner oferuje również standardowe filtry Audyssey Dynamic Volume i Dynamic EQ, ale radzę zostawić je w spokoju. Dołączony pilot zdalnego sterowania (standardowy dla całej rodziny amplitunerów Onkyo) jest stosunkowo przejrzysty i wygodny w obsłudze. Również graficzny interfejs użytkownika prezentuje się bardzo dobrze. Nakładka HDMI zapewnia intuicyjny system nawigacji i wyboru menu, z pomysłową funkcją podglądu sygnału na wejściach InstaPrevue.

Kiedy podłączymy amplituner do internetu, uzyskamy dostęp do całej masy atrakcyjnych serwisów muzycznych i internetowych stacji radiowych. Interfejs sieciowy zapewnia też dostęp do funkcji DLNA i Home Media. Amplituner obsługuje większość popularnych formatów i bez problemu radzi sobie z odtwarzaniem plików MP3. AAC, WAV, FLAC i WMA z dysków NAS. W przypadku nośników podłączanych bezpośrednio do portu USB dochodzi obsługa formatów Ogg Vorbis i Dolby MLP. Amplituner potrafi też wyświetlać okładki albumów. Pośród tego bogactwa opcji znajdziemy również stary dobry tuner FM, chociaż w dzisiejszych czasach muzyki z internetu wydaje się on być już przeżytkiem…

Duże ambicje

Jako maszyna filmowa TX-NR501. wydaje się godnym dzieckiem Asgardu. Ścieżka dźwiękowa DTS-HD MA 7.1 na płycie z filmem „Avengers” jest nie tylko jedną z moich ulubionych ścieżek referencyjnych, ale wręcz idealnie prezentuje pełnię możliwości tego olbrzyma firmy Onkyo. Kiedy Loki otwiera wrota do Tesseractu, amplituner generuje apokaliptyczną wręcz falę basów wypełniających całe pomieszczenie. Co więcej, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że TX-NR5010 ma jeszcze pokaźny zapas mocy. Oto urządzenie, które autentycznie może wzbudzić strach wśród użytkowników o słabszych nerwach. W scenie, kiedy podstępny brat Thora leje żołnierzy S.H.I.E.L.D, zacząłem nawet obawiać się, czy za chwilę nie runą ściany mojego pokoju. Tradycyjnie dla amplitunerów Onkyo skala wzmocnienia jest numeryczna i kiedy osiągnie wartość 82, odpowiada to referencyjnemu poziomowi 0dB. Muszę przyznać, że rzadko pozwalałem sobie wyjść poza wartość 75.

TX-NR501. to niewątpliwie tytan kina domowego, ale nie oznacza to, że pozbawiony jest audiofilskich ambicji. Wielokanałowa muzyka potrafi zabrzmieć niemal jak w czasie koncertu na żywo. Płyta SACD z nagraniem „Camomile Best Audio” Emi Fujity (Pony Canyon, import z Japonii) odsłuchiwana w trybie Pure Audio DSD Direct zachwyciła pełnym rozmachu i skali brzmieniem. Artykulacja wokali jest niezwykle precyzyjna, a towarzyszące artystce instrumentarium nabiera trójwymiarowego wręcz charakteru. Ci użytkownicy, którzy zdecydują się na opcję bi-wiringu i bi-ampingu frontowych kanałów, mogą skorzystać z dyferencyjnego trybu DAC i cyfrowych układów przetwarzania dźwięku.

Do dyspozycji mamy cztery ustawienia dźwięku: Movie/TV, Music, Game i THX. Chociaż sam nie korzystam z kolumn głośnikowych z certyfikatem THX, to doceniam możliwości tego systemu, a wersja Ultra2 sprawia, że naprawdę można poczuć się jak w doskonale nagłośnionej sali kinowej. Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu bardzo do gustu przypadł mi też tryb THX Music. Nadaje on muzyce odrobinę lekkości, dzięki czemu nawet przy głośnym słuchaniu nie odczuwa się zmęczenia. Oczywiście można też użyć trybu Direct: dobrej jakości nieskompresowany dźwięk zawsze ekscytuje.

Jeśli chodzi o zastosowane tu rozwiązania, to TX-NR501. może zachwycić. Chociaż wyglądem przypomina nieco swoich tańszych krewniaków, to jest o wiele solidniejszy dzięki zastosowaniu bardzo sztywnego chassis z osobną, antyrezonansową górną pokrywą z aluminium oraz panelami bocznymi zaprojektowanymi z myślą o redukcji wibracji. Wewnątrz obudowy zainstalowano ogromny toroidalny transformator wspomagany przez dwa dyskretne transformatory zasilające układy przetwarzania dźwięku i obrazu. Lepiej również rozwiązano kwestię zarządzania temperaturą, dzięki czemu obudowa jest tylko przyjemnie ciepła, a nie piekielnie gorąca.

330839133818468983
Źródło zdjęć: © (fot. Materiały prasowe)

Za przetwarzanie wideo odpowiada moduł HQV Vida VHD 190. oraz procesor Marvell Qdeo, który oferuje możliwość skalowania sygnału na wszystkich wejściach do rozdzielczości 4K, co na razie nie ma (jeszcze!) praktycznego zastosowania (poza możliwością pochwalenia się znajomym). Również układy przetwarzania dźwięku prezentują najwyższą jakość. Wszystkie sygnały audio poddawane są procesowi eliminacji jittera podczas konwersji cyfrowo-analogowej, a jakości dźwięku pilnują przetworniki DAC Burr-Brown 192kHz/32-bit oraz 32-bitowy procesor DSP.

TX-NR5010 to prawdziwy lotniskowiec na rynku amplitunerów kina domowego, oferujący wiele najnowocześniejszych rozwiązań. Ta potężna bestia jest przy tym niezwykle potulna w użyciu. Najbardziej jednak cieszy najwyższa dbałość o detale oraz wysoka jakość dźwięku wielokanałowego.
Jego poprzednik, TX-NR5009. zasłużenie zdobył status modelu referencyjnego i nowa wersja jest w równym stopniu godna tego wyróżnienia. Z pewnością też warto sięgnąć głębiej do portfela, aby zaopatrzyć się w takiego tytana kina domowego.

WERDYKT

PLUSY: Niezwykła jakość wykonania; znakomity wielokanałowy dźwięk; świetny interfejs użytkownika

MINUSY: Brak obsługi AirPlay; przydałoby się trzecie wyjście HDMI; system Audyssey MultEQ XT3. czasami wymaga ręcznych korekt

*OGÓŁEM: *Prawdziwa bestia wśród amplitunerów –. siła i moc, która bez trudu wypełni dźwiękiem nawet bardzo duże pomieszczenia

OCENA OGÓLNA HI-FI CHOICE (w skali od 1 do 5)
5

DANE TECHNICZNE

Dolby True HD plus Dolby Pro-Logic IIz
DTS-HD Master Audio plus DTS Neo:X
THX: Ultra2 Plus
WIELOKANAŁOWE WYJŚCIE: 9x220W przy 4Ω (dane producenta)
MULTIROOM: trzy strefy audio i dwie strefy wideo
WEJŚCIA AV: 5xComposite; 7xcyfrowe wejście audio (4xoptyczne i 3xkoaksjalne)
HDMI: 8 wejść i 2 wyjścia (v1.4)
SKALOWANIE WIDEO: do 4K
COMPONENT VIDEO: 2 wejścia, 1 wyjście
WYMIARY: 435(s)x198,5(w)x463(g) mm
WAGA: 25 kg
DODATKOWE FUNKCJE: Technologia HDMI InstaPrevue; procesor HQV Vida VHD 1900. skaler Marvell Qdeo 4K; kalibracja wideo ISF; aplikacje sterujące dla iOS i Androida; Audyssey MultEQ XT32; obsługa DLNA; Ethernet; 2 gniazda USB; dostęp do serwisów muzycznych, włączając w to Spotify Premium, Aupeo! oraz do internetowego radia vTuner; tuner FM/AM; przetworniki DAC 192kHz/32-bit; wyjście przedwzmacniacza 11.4.

CENA: 10.999 zł
Steve May

Polecamy wydanie internetowe Hi-Fi Choice & Home Cinema: http://www.hfc.com.pl/

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (14)