Tajemniczy obiekt na plaży w Japonii. Został wyrzucony przez fale

Tajemniczy obiekt wyrzucony na plażę w Japonii.
Tajemniczy obiekt wyrzucony na plażę w Japonii.
Źródło zdjęć: © Abema News
Przemysław Juraszek

21.02.2023 12:00

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Japońskie media informują o tajemniczym obiekcie na plaży o średnicy 1,5 m badanym przez służby. Wyjaśniamy, czym może on być.

Pierwsze skojarzenia dotyczyły miny morskiej, ale prawda wydaje się dużo bardziej prozaiczna i w praktyce niegroźna. Najpewniej mamy tutaj do czynienia ze zwykłą boją, a nie miną. Na całkiem dobrej jakości nagraniu widać, że powierzchnia obiektu jest gładka i poza dwoma punktami mocującymi nie ma innych wystających elementów kontaktowych typowych dla min morskich.

Boje są używane do wielu zadań, ale najczęściej do oznakowania torów żeglugowych lub granic akwenów bądź do wskazania konkretnego miejsca w wodzie. Są one wykonane ze stali często puste w środku lub wypełnione pianką. Bardzo podobne do wyrzuconego na brzeg okazu produkuje firma Blue Ocean Marine Equipment. Mowa o największym okazie o wyporności 1,3 tony, który najwyraźniej urwał się z kotwicy i został wyrzucony na brzeg.

Służby muszą jednak traktować każdy przypadek jako zagrożeniem, ponieważ równie dobrze obiekt może być groźną miną morską, z czego niektóre egzemplarze mogą zawierać w sobie nawet kilkaset kg silnego ładunku wybuchowego będącego ekwiwalentem kilkunastu pocisków artyleryjskich.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Miny morskie i inne ładunki z czasów nawet II wojny światowej wciąż od czasu do czasu stanowią zagrożenie, o czym dobrze wiedzą mieszkańcy Trójmiasta, ale ostatnio większe zainteresowanie budzi sytuacja na Morzu Czarnym. Wojna w Ukrainie sprawiła, że na wybrzeżach Ukrainy oraz Rumuni i Turcji są znajdowane miny morskie, które Rosja miała puszczać "luzem".

To sprawia, że każdy obiekt wyrzucony na brzeg należy potencjalnie traktować jako niebezpieczny, więc ostrożne podejście Japończyków nie dziwi.

Przemysław Juraszek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie