Prawdziwy koszt piractwa - wciskają nam kit!

Prawdziwy koszt piractwa - wciskają nam kit!
Źródło zdjęć: © Thinkstockphotos

23.03.2012 11:02, aktual.: 23.03.2012 11:17

Za każdym razem gdy widzę kolejne „szokujące” wyliczenia dotyczące strat generowanych przez piractwo jestem bliski załamania. Wchodzą na poziom abstrakcji niedostępny dla tak prostych jednostek jak ja. Szczęściem, są ludzie, którzy w tym gąszczu nieznanych metodologii, ukrytych założeń i polerowanych faktów są w stanie sie połapać.

W powyższej prezentacji komik Rober Reid w zabawny sposób pokazuje jak oderwane od rzeczywistości są cyfry podawane przez ekspertów. Wynajmowanych i opłacanych przez przemysł muzyczny i filmowy. Co gorsza, często bezkrytycznie cytowane przez media.

I nie chcę nikogo przekonywać, że piractwo jest OK. Tylko, że jest gigantycznie nadmuchanym problemem. Kryjącym tak naprawdę rosnące przerażenie przemysłu filmowego i nagraniowego, który –. po raz kolejny – zupełnie nie potrafi dopasować się do nowych warunków. Dlatego próbuje szantażem je zatrzymać.

Więc z jednej strony utrudnia jak może legalną, cyfrową dystrybucję czego dowodem jest m. in. upadek TvScreen.pl, czy brak możliwości legalnego obejrzenia większości filmów w sieci, a z drugiej narzeka, że ludzie naprawiają to niedopatrzenie na własną rękę. Jednocześnie nadmuchując sztucznie rachunek strat.

Według niezależnych badaczy - nieweryfikowalny, ponieważ większość „badań”. zamawianych przez branżę skrupulatnie unika podawania metodologii według jakiej dokonano przeliczenia.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (39)