Pomaganie nigdy nie było tak proste. Facebook wprowadza nową opcję

Strona głównaPomaganie nigdy nie było tak proste. Facebook wprowadza nową opcję
11.12.2017 16:00
Pomaganie nigdy nie było tak proste. Facebook wprowadza nową opcję
Źródło zdjęć: © WP Tech | Grzegorz Burtan

Ciągle odkładasz datki na organizacje charytatywne? Facebook wytrąca kolejną wymówkę z ręki tym, którzy chcą pomóc, ale nie pomagają. Serwis umożliwi wpłaty na wybrany przez nas cel z poziomu portalu.

Z pomaganiem przez Facebooka nierozerwalnie wiąże się pojęcie "slacktywizmu". Nawiązuje do sytuacji, kiedy użytkownicy portalu markują zaangażowanie w daną sprawę, tak naprawdę nie przyczyniając się do jej rozwiązania. Polubienia postów, ustawianie nakładek na zdjęciu profilowym czy udostępnienie dramatycznych często apeli nie zmieniają sytuacji, ale powodują wzrost samozadowolenia "slacktywistów".

Nadszedł jednak czas, w którym można realnie wspierać wszelakie inicjatywy, nie zmieniając kart w naszej przeglądarce. Na dzisiejszym spotkaniu, uświetnionym przez Pierwszą damę, Agatę Kornhauser-Dudę.

Padło wiele deklaracji, ale i trochę konkretów.

- W Polsce jest około 100 tys. stowarzyszeń i fundacji. Gromadzą się w celu podołania wielu wyzwaniom – czy to globalnym, czy lokalnym. Cele te są tak samo ważne. Gdy ludzie gromadzą się wokół takich celów, tworzy się społeczna więź. Dla nas, jako Facebooka, to misja, by społeczeństwa i ludzie mogli się zbliżać – mówił Jakub Turowski, odpowiedzialny za politykę publiczną Facebooka w Polsce. - Istnieje wielka rzesza ludzi, którzy wspierają tak ważne cele. Chcemy pomagać organizacjom, aby mogły sprawnie realizować swoje cele. Ważne są zarówno duże, jak i lokalne organizacje. Staramy się znaleźć narzędzie i rozwiązania, które będą im pomagać – dodał.

Pierwsza Dama natomiast zwróciła się bezpośrednio do przedstawicieli organizacji trzeciego sektora.

- Państwa działalność jest niezwykle ważna, bo odpowiada na bardzo istotne potrzeby społeczne i tworzy trzon społeczeństwa obywatelskiego. U podstaw rozpoczęcia działalności w trzecim sektorze są pobudki altruistyczne – stwierdziła w przemówieniu. - Cieszę się, że Facebook wychodzi naprzeciw tym wyzwaniom. Oprócz nagłaśniania projektów, ważne jest promowanie samej idei zaangażowania społecznego, aby stało się czymś naturalnym i powszechnym. Aby jednak budować społeczeństwo obywatelskie przyszłości, konieczne jest trafienie do młodzieży. Jestem przekonana, że dzięki nowym narzędziom państwo będą mogli jeszcze efektywniej realizować cele statutowe. Jesteśmy w okresie okołoświątecznym, kiedy stajemy się szczególnie wrażliwi na potrzeby innych. Niech ta idea towarzyszy nam cały rok. – dodała.

W naszym kraju dzienny zasięg tego serwisu wynosi aż 12 mln użytkowników – to więcej, niż jakakolwiek stacja telewizyjna. Dlatego Facebook postanowił uruchomić tzw. donation buton. Pozwoli on w sposób organiczny przelać pieniądze będąc na stronie lub aplikacji. Programiści testowali to i inne rozwiązanie przez trzy lata. Jednak to właśnie łatwe wpłaty wygrały efektywnością pod względem pomocy. Zapowiedziano również brak opłat manipulacyjnych. Wszystkie koszty prowadzenia zbiórki Facebook ma brać na siebie. Guzik będzie można dodawać do postów, akcji czy ogłoszeń. Będzie również obsługiwany w transmisjach live z powodu popularności, jaką się cieszą.

Cztery fundacje z Polski zdążyły już przeprowadzić beta testy tego rozwiązania.

Wśród nich były m.in. UNICEF Polska oraz Szlachetna Paczka. Zofia Kwolek, która reprezentowała tę pierwszą, bardzo chwaliła sobie rozwiązanie jako proste intuicyjne, oraz bezpieczne. Zapytałem ją o to ostatnie – w końcu zdarzają się przykre sytuacje, kiedy pod takie organizacje podszywają się osoby, których jedynym celem jest zarobienie na dobrym sercu innych ludzi.

- Proces weryfikacji, który wprowadził Facebook skutecznie uniemożliwia stosowanie fałszerstw. Aby przystąpić do programu, konieczne było przedstawienie numeru KRS i dane dostępne tylko dla nas. Weryfikacja trwała pewien czas i dopiero po niej zostaliśmy uznani za organizację, która może taką zbiórkę założyć. Ten system jest tak prosty, że nie wymaga dużego nakładu sił i środków. Przekazanie datku jest szybsze niż ze strony – podkreśliła Kwolek.

Zapytana o to, czy zbiórki przez Facebooka będą w przyszłości ważnym ułamkiem całości zebranych funduszy, odpowiedziała:

- One cały czas stanowią rosnący procent. Widzimy to rokrocznie w naszym budżecie. Myślę, że będzie to cały czas wzrastało. To, co ważne z naszego punktu widzenia, to możliwość późniejszego kontaktu z darczyńcami. Kiedy wpłaca je na naszej stronie, to zazwyczaj mamy jego dane kontaktowe. Tutaj jest trudniej, bo może zostawić swoje dane, ale nie musi. To będzie dla nas wyzwaniem w przyszłości: dotrzeć do darczyńców z Facebooka z podziękowaniami, aby wiedzieli, na co ich środki zostały przekazane. Wiemy, że takie podejście jest od nich oczekiwane.

Nie każda organizacja kipi entuzjazmem.

Poprosiłem o komentarz Fundację Panoptykon, która zajmuje się działaniem na rzecz wolności i ochrony praw człowieka w społeczeństwie nadzorowanym. Odpowiedziała dyrektorka zarządzająca Panoptykonu, Anna Obem.

- To, jakie organizacje wspieramy, wiele mówi o naszych zainteresowaniach i życiu osobistym. Nie do końca wiemy, co się dzieje z danymi, które wpadają do Facebooka. Dlatego lepiej zastosować zasadę ograniczonego zaufania i poświęcić chwilę na kilka dodatkowych kliknięć, by wesprzeć wybraną organizację bezpośrednio przelewem na jej konto lub za pośrednictwem udostępnianych przez nie narzędzi do wpłat online – uważa.

Działania Facebooka budzą sceptycyzm nie po raz pierwszy. Możliwe, że to kolejny krok do stworzenia jednego megaportalu – w końcu niedawno ogłoszono uruchomienie marketplace w polskiej wersji. Jeszcze trochę, a reszta internetu okaże się zbędna. Trudno jednak nie pochwalić tego działania. Na chwilę obecną bowiem daje możliwość realnego wspierania inicjatyw, na które zazwyczaj rzucaliśmy nasze "lajki", a w chwilach wyjątkowej hojności – "szery". Koniec "slacktywizmu", jaki znamy? Oby.

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (9)