Polska broń u sąsiada Rosji. Armia ćwiczy z Piorunami

Estonia strzela polskimi PPZR Piorun - zdjęcie poglądowe
Estonia strzela polskimi PPZR Piorun - zdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © X | @MoD_Estonia
Norbert Garbarek

06.06.2024 09:37

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Estońskie ministerstwo obrony informuje, że żołnierze rezerwy tamtejszej armii po raz pierwszy szkolili się z kupionymi w Polsce przenośnymi przeciwlotniczymi zestawami rakietowymi (PPZR) Piorun. Przypominamy możliwości tej broni.

PPZR Piorun to jedna z broni, która w najbliższych latach ma posłużyć Estonii jako narzędzie do obrony przed potencjalnym zagrożeniem ze strony sąsiadującej Federacji Rosyjskiej. Tallin zamówił polskie zestawy Piorun jeszcze we wrześniu 2022 r., a kontrakt opiewał na kwotę 103 mln euro. Zawarto w nim 100 mechanizmów startowych i 300 pocisków – podaje portal agencji lotniczej Altair.

Dostawę uzbrojenia przewidziano na 2025 r., jednak pierwsze partie Piorunów zaczęły trafiać do Estończyków już w styczniu br. Na zdjęciach publikowanych przez estoński resort obrony widać, że wyprodukowane przez przedsiębiorstwo Mesko Pioruny są wyposażone w termowizyjny celownik (działający w dzień i w nocy) CTP-1. Przypomnijmy, że tę samą broń wybrały też władze Słowacji, dla których oferta Warszawy okazała się lepsza od m.in. szwedzkich RBS 70 NG i francuskich Mistral 3.

Armia Estonii ćwiczy z polskimi Piorunami

PPZR Piorun, który występuje również pod nazwą GROM-M (co zawdzięcza temu, iż zestaw jest w istocie głęboką modernizacją PPZR Grom), to produkowany przez przedsiębiorstwo Mesko ze Skarżyska-Kamiennej system przeznaczony do zwalczania zagrożeń powietrznych – samolotów, śmigłowców oraz bezzałogowców.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Choć początkowo producent mierzył się z problemami technicznymi Pioruna (związanymi z układem napędowym), broń trafiła do służby w 2019 r., a dwa lata później, w 2021 r., rozpoczęto dostawy na dużą skalę. Oprócz Polski i Estonii Pioruny użytkują (lub zamówili) Norwegowie, Słowacy oraz Amerykanie. Nieujawnioną liczbę systemów z Polski dostarczono też Ukraińcom po wybuchu wojny.

Założeniem, które przyświecało producentowi podczas projektowania PPZR Piorun było stworzenie broni o możliwie dużym zasięgu wykrywania. W związku z tym opracowano nową głowicę samonaprowadzającą o stabilizacji opartej o żyroskop laserowy, która naprowadza się na cel na podstawie promieniowania termicznego. Nie zabrakło też usprawnień polegających na zwiększeniu odporności na zakłócenia oraz ulepszeń silnika startowego względem poprzednika, czyli starszego zestawu PPZR Grom.

Do obsługi Pioruna potrzebna jest tylko jedna osoba. Niewielka masa całego zestawu (ok. 16,5 kg, z czego niewiele ponad 1,8 kg przypada na samą głowicę bojową) sprawia, że broń jest wysoce mobilna – może być przenoszona i przewożona w dowolne miejsce na froncie. Maksymalna prędkość rozwijana przez pocisk wystrzelony z Pioruna wynosi ok. 2100 km/h, natomiast jego donośność sięga minimalnie 400 m i maksymalnie 6,5 km. Wysokość, na którą wzbija się amunicja, to z kolei 4 km.

Norbert Garbarek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie