Niszczyciel z USA wpłynął do gdańskiego portu. Co to za jednostka?

Niszczyciel z USA wpłynął do gdańskiego portu. Co to za jednostka?28.03.2022 19:30
Amerykański niszczyciel zacumował w gdańskim porcie; zdjęcie ilustracyjne
Amerykański niszczyciel zacumował w gdańskim porcie; zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | U.S. Navy

W niedzielę (27 marca) amerykański niszczyciel rakietowy USS Forrest Sherman zacumował w gdańskim porcie w celu uzupełnienia zapasów i odpoczynku załogi. Wyjaśniamy, co to za jednostka.

Okręt zacumował przy nabrzeżu Dworzec Drzewny o godz. 10.15. Agent morski poinformował, że niszczyciel opuści port w środę. Jak przekazała Polska Agencja Prasowa, na jego pokładzie znajdowało się 308 amerykańskich żołnierzy. To pierwsza wizyta tej jednostki w Gdańsku. Przyjrzyjmy się jej bliżej.

Amerykański niszczyciel rakietowy

USS Forrest Sherman jest niszczycielem rakietowym typu Arleigh Burke. Mianem tym określane są jednostki, w których podstawę wyposażenia stanowi z Aegis Combat System, czyli zintegrowany system naprowadzania, wykrywania i kierowania ogniem. Okręt, który pojawił się w gdańskim porcie, ma ok. 155 m długości i może rozwijać prędkość na poziomie 30 węzłów (ok. 55 km/h).

USS Forrest Sherman został zaprojektowany do zwalczania samolotów, pocisków manewrujących oraz okrętów podwodnych. Do dyspozycji jednostki oddano dwa wielozadaniowe śmigłowce morskie Sikorsky MH-60 Seahawk. Niszczyciel ma wyporność 9200 ton i jest zasilany przez cztery turbiny gazowe napędzające dwie śruby.

Uzbrojenie jednostki składa się m.in. z armaty morskiej Mk 45 kal. 127 mm, dwóch armat automatycznych M 242 Bushmaster kal. 25 mm (o szybkostrzelności do 500 strz./min.), czterech karabinów maszynowych M2 kal. 12,7 mm, dwóch potrójnych wyrzutni Mark 32 do torped Mark 46.

Okręt jest ponadto wyposażony w wielopociskowy system ogniowy Mark 41 VLS oraz zestawy artyleryjskie Phalanx. Oprócz tego jest uzbrojony w dwie wyrzutnie rakiet przeciwokrętowych Harpoon. Z niszczyciela można też odpalić taktyczne pociski manewrujące Tomahawk, osiągające prędkość 880 km/h.

Co czeka Putina? "Przed żadnym sądem nigdy nie stanie"

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (28)