Nie zrobisz już telefonem zdjęć z koncertu

Nie zrobisz już telefonem zdjęć z koncertu17.06.2011 11:28
Nie zrobisz już telefonem zdjęć z koncertu
Źródło zdjęć: © Thinkstockphotos

Nadchodzą ciężkie czasy, dla wszystkich, którzy korzystali z aparatów wbudowanych w komórki, aby uwieczniać koncerty lub wydarzenia sportowe. Apple zgłosiło do opatentowania technologię, która nie pozwoli korzystać z aparatu w telefonie podczas wydarzeń "na żywo"

Jak to działa?

Już 1,5 roku temu nowa technologia Apple została zgłoszona do opatentowania, ale dopiero niedawno The Times dokopał się do związanej z nią dokumentacji. Rozwiązanie opierać się będzie na umieszczanych przez organizatora koncertu lub meczu nadajnikach, działających w podczerwieni. Po nakierowaniu iPhone’a na scenę, telefon wykryje sygnał z nadajnika i zablokowana zostanie aplikacja aparatu, skutecznie uniemożliwiając uwiecznienie występu Iron Maiden, Dody czy meczu naszej reprezentacji.

288767607035934867
Źródło zdjęć: © (fot. Thinkstockphotos)

Kto na tym zyska?

Z nowego rozwiązania powinni być zadowoleni wszyscy których irytowało morze uniesionych w górę aparatów, zasłaniających artystę w najważniejszym momencie. Jednak prawdziwym beneficjentem nowego rozwiązania będą prawdopodobnie firmy, które wykupują prawa do transmisji wydarzeń "na żywo". Firmy takie tracą sporo pieniędzy przez zwykłych użytkowników, którzy wrzucają nagrania z występów do sieci, publikując je w serwisach typu YouTube.

Jednocześnie zyska również samo Apple, które będzie mogło wykorzystać nowe narzędzie jako kartę przetargową podczas negocjacji z dystrybutorami, sprzedającymi swoje treści w sklepie iTunes. Argument w stylu "dajcie nam swoje utwory po atrakcyjniejszych cenach, a w zamian my wyłączymy możliwość filmowania waszych koncertów" z pewnością znajdzie posłuch u wielu dużych partnerów Apple. Dodatkowo, producent urządzeń z nadgryzionym jabłkiem będzie mógł pobierać opłaty od użytkowników za włączenie nagrywania - chcesz uwiecznić koncert iPhone’m? Zapłać.

Co dalej z nową technologią?

Jak na razie technologia zostanie wprowadzona tylko w urządzeniach Apple, ale ciężko przewidzieć jak zachowa się konkurencja. Istnieje możliwość, że inni producenci telefonów pójdą w ślady Amerykanów i wprowadzą analogiczne funkcje w swoich urządzeniach, kierowani powstaniem nowego źródła potencjalnych przychodów lub tylko konkurencją i koniecznością pokazania, że "my też tak możemy".

GB

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)