Nie poruszajcie tych tematów, jeżeli nie chcecie pokłócić się przy grillu

Strona głównaNie poruszajcie tych tematów, jeżeli nie chcecie pokłócić się przy grillu
14.06.2017 19:41
1 / 6
Nie poruszajcie tych tematów, jeżeli nie chcecie pokłócić się przy grillu
Źródło zdjęć: © Youtube.com | Mathias Moslund

Długi weekend to nie tylko świetna okazja do odpoczynku, ale i do spotkań ze znajomymi. Przyjemne popołudnie przy grillu zepsuć może jednak rzucone przez kogoś hasło “cóż tam, panie, w polityce”. Ale jeśli myślicie, że tylko wspomnienie o prezydencie i opozycji może doprowadzić do sporu, to jesteście w błędzie.

Zabawka, na punkcie której oszalał cały świat, może być tematem zapalnym podczas weekendowych dyskusji. Nie wierzycie? Sam w osiedlowym sklepiku (!) byłem świadkiem sporu, czy ten niewinny gadżet nie jest przypadkiem niebezpieczny. A dodajmy do tego masę antyfanów, dla których fidget spinner to kolejny dowód na upadek ludzkości i na to, że “kiedyś było lepiej”. Jeżeli chcecie ciągnąć wątek, możecie przypomnieć, że moda na proste zabawki była zawsze. A jeśli wolicie uniknąć kłótni, szybko zmieńcie temat i rzućcie: “najważniejsze, że dzisiaj nie pada!”. Pogoda zawsze ratuje sytuację!

Uber

2 / 6
323943543104481705
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

Uber to coś więcej niż tylko usługa będąca alternatywą dla taksówek. To sprawa wagi państwowej - w końcu mówimy o firmie, która nie płaci u nas podatków. A jak tylko w tle pojawią się podatki, to zaraz dojdziecie do dyskusji o posłach, ministrach i patriotyzmie. W międzyczasie wspomnicie też o zakorkowanych przez protestujących ulicach. I będzie gorąco, nawet jeśli niekorzystne prognozy pogody się sprawdzą…

Nowy iPhone

3 / 6
323943543104612777
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

Jeżeli wśród znajomych i rodziny masz osoby, które interesują się nowymi technologiami, to wątek pod tytułem “a słyszeliście, że iPhone 8 zapowiada się naprawdę świetnie?” będzie bardzo ryzykowny. Podobnie jak hasło “ten nowy iPhone 8 to żart, nie wierzę, że ktoś to kupi!”. Z produktami Apple’a jest trochę jak z polityką - dwie walczące opcje nie za bardzo chcą się słuchać. Nieważne, po której stronie barykady stoicie, lepiej ten temat w długi weekend sobie odpuścić.

Facebook

4 / 6
323943543104743849
Źródło zdjęć: © buzzfeed

Facebook to drażliwy temat nie tylko dlatego, że trafić można na osobę, która “nie ma konta na tym szpiegującym portalu” albo uważa, że “kiedyś to ludzie spotykali się na żywo i byli ze sobą, a nie w internecie, tak jak dziś!”. Przecież bardzo szybko ktoś może wypomnieć, że “Facebook jest lewacki, bo popiera LGBT” albo cenzuruje patriotyczne profile. I gotowe - jatka na całego. Nawet niepolityczny wątek może doprowadzić do kłótni lub przynajmniej niezręcznej sytuacji - wystarczy, że komuś się wymsknie, że danej osoby już nie obserwuje czy - co gorsza! - usunął ją z grona znajomych...

Twitter

5 / 6
323943543104874921
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons CC BY

Wydawać by się mogło, że Twitter w Polsce nie może być przedmiotem sporu, wszak nie jest to aż tak popularny u nas serwis - a na pewno nie tak, jak Facebook. Nie da się jednak ukryć, że to właśnie na Twitterze toczą się i polityczne, i sportowe dyskusje. Wystarczy przypomnieć sobie, kto kogo na Twitterze zablokował, kto kogo “zmasakrował”, kto wypuścił w świat nieprawdziwą informację, a już tematów do gorącej wymiany zdań nie brakuje.

E-papierosy

6 / 6
323943543105005993
Źródło zdjęć: © flickr.com | Vaping360

Choć e-papierosy to nie zwykłe, mocno dymiące papierosy, to jednak dla niepalących wypuszczana przez urządzenie chmurka może być irytująca. Zresztą nawet sama dyskusja o gadżecie wyłania zwykle dwie grupy dyskusyjne - jedni będą się upierać, że to zdrowe i nieszkodliwe, drudzy, że wręcz przeciwnie.

I jeszcze trzecia rzecz, dla której lepiej z e-papierosem się nie afiszować: specjaliści niedawno odkryli, że za pomocą e-papierosa można przejąć kontrolę nad cudzym komputerem. Jeśli ktoś was zobaczy z gadżetem w dłoni przy klawiaturze, a potem odkryje, że ma wirusa, to może być jak w tym kawale:

- Wiesz co, nie chcę, żebyś do nas więcej przychodził.
- Jak to, co się stało?
- No nie, po prostu nie przychodź.
- Ale co się stało?
- Jak byłeś u nas ostatnio, to zginęło nam 150 złotych.
- Chyba nie myślisz, że to ja?
- No nie, pieniądze się znalazły, ale wiesz, niesmak pozostał

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (4)