Nadchodzi Tizen. Coraz więcej firm popiera nowy system

Nadchodzi Tizen. Coraz więcej firm popiera nowy system

14.11.2013 11:25, aktual.: 14.11.2013 14:00

Tizen to system operacyjny, który powstał na bazie tworzonego niegdyś przez Nokię i Intel systemu MeeGo oraz Samsung Bada OS. Nowy konkurent trzech mobilnych gigantów: Androida, iOS i Windows Phone powoli znajduje poparcie u coraz większej liczby partnerów. MeeGo wspominamy bardzo dobrze, w związku z czym liczymy, że Tizen będzie równie użytecznym zastrzykiem świeżości dla rynku urządzeń mobilnych.

Na początku tygodnia poparcie dla systemu Tizen ogłosiło 3. firm. Dołączają one do 10 przedsiębiorstw, które już wcześniej pracowały nad nowym rozwiązaniem. Wśród popierających Tizen znajdziemy takie znane marki jak: Intel, Samsung, Orange, Vodafone, LG, Huawei, Fujitsu, eBay, KONAMI, McAfee, NTT docomo, Panasonic, Sharp czy TrendMicro. Tizen jest systemem otwartym, opartym na kodzie Linuksa, a od iOS czy Androida odróżnia go m.in. możliwość programowania aplikacji w HTML5, CSS i Javascript. Choć najczęściej o nowym systemie mówi się w kontekście rynku smartfonów, idea stworzenia Tizena wywodzi się wprost z MeeGo i podobnie, jak ten nierozwijany już system, uwzględnia instalowanie go w netbookach, telewizorach czy samochodowych systemach multimedialnych.

Na urządzenia z systemem Tizen przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać. W marcu 2013 r. wiceprezes działu urządzeń mobilnych Samsunga - Lee Young-hee w wywiadzie dla agencji Bloomberg zapowiadał wypuszczenie pierwszego smartfona z nowym systemem jeszcze we wrześniu lub październiku br. Niestety zobaczyliśmy jedynie prototypowe telefony z systemem Tizen, które rozsyłane są do deweloperów, tworzących aplikacje dla nowego systemu. Na rynek wprowadzono za to aparat fotograficzny Samsung NX300. w którym zainstalowany jest Tizen, choć z nakładką interfejsu, która przypomina inne aparaty Samsunga.

Według ostatnich informacji, płynących z Samsunga, pierwszy smartfon firmy z Tizenem ujrzymy dopiero w 2014 roku. Powodem jest zapewne fakt, że szczegóły systemu oraz pierwsze aplikacje wciąż wymagają dopracowania. Jeśli jednak telefon okaże się tak pozytywnym zaskoczeniem, jakim w 2011 roku była dla nas Nokia N9, to warto poczekać.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (56)