MSN Polska: Naszą siłą jest integracja usług

MSN Polska: Naszą siłą jest integracja usług
17.09.2007 13:00
MSN Polska: Naszą siłą jest integracja usług

Informacje na temat polskich usług internetowych Microsoftu pojawiły się już w zeszłym roku. W lutym 2007 r. powołano szefa polskiego oddziału MSN. Co zmieniło się przez te osiem miesięcy? Jak MSN Polska zamierza poradzić sobie na zatłoczonym rynku internetowym w Polsce? Na te i inne pytania odpowiada nam Michał Kostrzewa, szef projektu MSN Polska.

Proszę powiedzieć na jakim jest Pan stanowisku w firmie Microsoft?

Jestem szefem projektu MSN w Polsce. Country Managerem.

Od kiedy dokładnie?

Dołączyłem do zespołu w lutym. MSN jest zupełnie oddzielną strukturą od Microsoftu. Pierwszym wspólnym przełożonym moim i szefa polskiego Microsoftu Marka Rotera jest dopiero Steve Balmer, czyli szef całej korporacji. Można powiedzieć, że jestem trochę na boku całej struktury. Pracuję w Online Services Group, która jest zupełnie niezależna od części software'owej.

Ile osób jest pod Pana skrzydłami?

Jestem sam.

Dlaczego?

Część techniczna MSN jest scentralizowana. To, że mamy kilkaset tysięcy użytkowników poczty elektronicznej, czy sporą grupę użytkowników komunikatora to nie oznacza, że na miejscu są serwery i ktoś to musi utrzymywać. Wykorzystujemy to, że jesteśmy międzynarodową korporacją i optymalizujemy zasoby.

Moim zadaniem jest przyglądanie się lokalnemu rynkowi i wypatrywanie potencjalnych partnerów i możliwości działań marketingowych.

Co od lutego zostało zrobione?

Zostały spolszczone usługi komunikacyjne. Jest najnowszy Hotmail po polsku. Cała grupa usług pakietu Windows Live - Spaces, Messenger, skaner antywirusowy. Jest polska wersja wyszukiwarki Live.com, a jej indeks cały czas rozbudowywany. W wersji beta jest od niedawna dostępnych kilka nowych usług jak Windows Live Photo Gallery, Windows Live Writer.

Te programy w wersjach beta zostaną w ciągu kilku najbliższych miesięcy wypuszczone po polsku w pełnych edycjach i wtedy będziemy myśleli żeby powiedzieć o tym w bardziej oficjalny sposób.

Ale konkurencja na polskim rynku jest bardzo silna, choćby biorąc pod uwagę serwisy społecznościowe.

Akurat w przypadku serwisów społecznościowych nie uważam żeby był jeden lider. Są Grono i Generacja GG. Nikt więcej w tych serwisach społecznościowych za dużo nie pokazał. Mówi się, że wchodzi Bebo, czy ileś tam osób korzysta z Facebook'a.

Jednak dużo groźniejsza jest konkurencja choćby w segmencie komunikatorów czy wyszukiwarek internetowych, gdzie jest duży gracz.

W społecznościach też jest silna konkurencja. Nie wspomniał Pan o Fotce.

No tak.

To jest naprawdę duży serwis. Jak i inne polskie serwisy, które budowały bazę użytkowników przez długi czas. A Windows Live Spaces to tylko tłumaczenie zachodniego serwisu, w dodatku niedokończone.

Tak. I właśnie dlatego, że nie wszystko jest jeszcze zrobione w taki sposób, w jaki ja sobie wyobrażam, nie było oficjalnego uruchomienia tej usługi. Nie ma sensu tego robić jeśli się nie jest pewnym jakości i prawidłowej lokalizacji serwisu.

Bo lokalizacja to coś więcej niż tylko tłumaczenie.

Co ma być źródłem Waszej przewagi konkurencyjnej?

Siłą pakietu Windows Live nie są pojedyncze serwisy, a ich integracja.

Do tej pory użytkownik korzystający z poczty, serwisu społecznościowego, komunikatora musiał tworzyć sobie różne konta w różnych systemach. Tutaj przy pomocy jednego identyfikatora Windows Live ID ma dostęp do wszystkich usług.

Integracja polega np. na tym, że lista użytkowników z książki adresowej poczty elektronicznej może się automatycznie pojawić w komunikatorze. Jeśli oglądam zdjęcia przy pomocy naszej galerii, to jednym kliknięciem mogę je wrzucić do bloga Windows Live Spaces, albo pokazać je komuś za pomocą Messengera.

I właśnie w tym upatruję silną stronę oferty Microsoftu. Dopóki nie będę miał wszystkich tych usług w takiej formie jakiej chce, dopóty nie będzie większego działania marketingowego. Nie chcę tego robić na raty.

Czyli podstawowym atutem MSN ma być zintegrowana i ukończona seria produktów Live?

Tak. To jest coś co ewidentnie wyróżnia nasz produkt na tle konkurencji.

Powiem szczerze - odnoszę takie wrażenie, że od tych 8 miesięcy bardzo mało się zmieniło jeśli chodzi o obecność MSN w Polsce.

Przecież wymieniłem cały szereg usług. To, że nie było huku marketingowego nie oznacza, że nie pracujemy. Kilka usług zostało spolszczonych i jest dostępnych.

Ale chyba nie przekłada się to na liczbę użytkowników? Przecież oni nie wiedzą o tych serwisach, gdyby Internet Standard nie napisał o polskiej wersji Windows Live Spaces to prawdopodobnie nie napisałby nikt.

Widać w Megapanelu, że jest kilkaset tysięcy użytkowników Hotmaila czy Live Messengera. Oczywiście w porównaniu do innych firm na rynku to nie są bardzo duże liczby, ale ci użytkownicy są.

Jak już mówiłem, czekamy na to by mieć cały pakiet i wtedy będziemy ruszać z oficjalną promocją.

A kiedy zostanie uruchomione biuro sprzedaży?

Priorytetem są dla nas użytkownicy, kolejną rzeczą są przychody. Wyznaję zasadę, że lepiej jest najpierw posiąść grupę lojalnych użytkowników, a potem dopiero myśleć w jaki sposób ich zmonetyzować. Microsoft jest firmą, które może sobie pozwolić na to, żeby najpierw zainwestować, a później patrzeć na przychody. Spodziewamy się, że zaczniemy sprzedaż reklam jeszcze w tym roku kalendarzowym.

W jaki sposób MSN dotrze do użytkowników? Czy będzie duża kampania marketingowa?

Mam parę pomysłów na ten temat i trwają pewne ustalenia, natomiast z oczywistych powodów nie będę tego mówił.

A jak by Pan określił poziom trudności zadania, jakim jest zdobycie choć małej części zatłoczonego przecież polskiego rynku internetowego?

Na każdym rynku jest ciasno. Na rynku brytyjskim jest jeszcze ciaśniej...

Ale MSN jest tam od dawna...

Polska nie była przez międzynarodowych graczy traktowana jako ważny rynek i pojawili się oni mniej więcej w tym samym czasie. Internet w Polsce zaczął raczkować koło 1994 roku. Zaczął się poważniej rozwijać w latach 1996-1997, a zachodni gracze pojawili się koło 2004, 2005 roku. W 2005 r. pojawił się Skype, gdzie pracowałem, Google i eBay. Zaraz potem MSN, teraz mówi się, że ma ruszyć AOL. Ci gracze przyszli później w związku z tym lokalni firmy dostały bardzo dużą szansę rozwinięcia się i "okopania".

Jest to trudne, ale moim zdaniem mamy na tyle atrakcyjną ofertę produktową i możliwości współpracy z partnerami, że te serwisy będą w czasie zyskiwać użytkowników.

Jednak od lutego dzieje się niewiele...

Powiem tak: Microsoft jest dużą organizacją i proces decyzyjny nie jest tutaj prosty. Nie jest tak, że jedna osoba może wszystko zrobić. Microsoft działa na wielu rynkach i niektóre z nich są znacznie większe i bardziej istotne niż polski. Z resztą to samo dotyczy innych zagranicznych graczy, może za wyjątkiem Skype'a gdzie jest to usługa, która jest bardziej atrakcyjna dla ludzi na rynkach mniej rozwiniętych.

W którym z tych obszarów: wyszukiwanie, komunikator, serwis społecznościowy, poczta, Microsoft może ugrać najwięcej na polskim rynku?

Najbardziej wierzę w Hotmaila. Moim zdaniem nasz interfejs poczty jest najlepszy na świecie. Przede wszystkim jest tam podgląd wiadomości, tak jak w Outlooku czy podobnych programach, jest też możliwość przeciągania i upuszczania elementów do folderów. Poza tym skrzynka ma pojemność 5 GB, choć akurat tego nie uważam za najważniejsze, bo takie pojemności wykorzystuje mały procent użytkowników.

Drugą rzeczą jest Messenger, który jest zintegrowany z innymi usługami serii Live.

Z tych dwóch usług internetowych na całym świecie korzysta najwięcej użytkowników, poczty używa prawie każdy. I dlatego właśnie te dwie rzeczy będę się starał przede wszystkim promować.

Czy zostanie uruchomiony polski portal MSN?

W Polsce nie pozycjonujemy się jako spółka medialna, a jako dostawca technologii. Na pewno nie będziemy budować portalu tego rodzaju, do jakiego przyzwyczajeni są polscy użytkownicy. Natomiast widząc ruch jaki jest na MSN.com rozważamy możliwość zrobienia strony na jakiej pojawi się content, do którego mamy prawa. Mamy trochę treści międzynarodowych, między innymi wideo, np. bardzo wiele koncertów. Rozważamy możliwość uruchomienia serwisu, który będzie miał trochę tych treści i wiele odnośników do usług Windows Live.

Jeśli popatrzmy na polskie portale, które zatrudniają po kilkaset osób, to u nas czegoś takiego na razie nie będzie.

Czego możemy się spodziewać ze strony MSN do końca roku?

Będziemy konsekwentnie dodawać nowe usługi do pakietu Windows Live. A przy niektórych jest jeszcze sporo do zrobienia. Podam przykład. Są np. gadżety, czyli mini-aplikacje, które można sobie wstawić do profilów na Live Spaces lub Live.com, dobrze, żeby wśród nich znalazły się polskie akcenty.

Czy jest do tego jakieś API?

Tak. W przeciągu najbliższych tygodni chcielibyśmy zachęcać programistów, m.in. poprzez konkursy, do stworzenia kilku takich aplikacji.

Przygotowanie polskiej wersji aplikacji to nie tylko tłumaczenie, całą lokalizację trzeba zrobić z głową, by użytkownik miał z usługi prawdziwy pożytek. Na przykład mamy program Windows Live Writer, który umożliwia pisanie i publikację do serwisów blogowych. Fajnie byłob zobaczyć bok zagranicznych platform blogowych także polskie jak Onet Blog czy Blox.pl.

A czy są zapatrywania na nowych pracowników polskiego MSN?

Póki co nie ma takiej potrzeby.

Zależy jaką przyjąć perspektywę. Gdy popatrzymy na portale, które zatrudniają po kilkaset osób....

Tak, ale my też mamy jakiś budżet, plan marketingowy. Na razie nie przewidujemy rekrutacji. W przyszłości, kiedy otworzymy dział sprzedaży ten zespół będzie się powiększał.

Na przykładzie eBay widać, że nawet dużemu graczowi z zapewne większym budżetem na internet niż MS w Polsce ciężko się przebić. Co Pan na to?

Zdaje sobie z tego sprawę. Wiem, że czeka mnie trudne zadanie. Będę się starał budować ten biznes tam gdzie są nisze, czy możliwości partnerstwa.
A Akurat eBay jest kiepskim przykładem. Po pierwsze dlatego, że innym się udało, choćby Google, który osiągnął bardzo wysoką oglądalność. Skype osiągnął bardzo silną pozycję na rynku.

W przypadku eBay'a bardzo silne jest prawo sieci. Kupujący idą tam, gdzie są sprzedający. Sprzedający idą tam gdzie są kupujący.

Z komunikatorem jest podobnie... Decyduję się na komunikator Y, bo wszyscy moi znajomi korzystają z Y. Wydaje mi się, że Skype i Google wygrały dlatego, że miały technologię o niebo lepszą niż polskie firmy. Czy Microsoft ma coś takiego?

Moim zdaniem to nie jest przewaga technologiczna co produktowa. Na pewno mocną stroną Microsoft'u jest to o czym mówiliśmy wcześniej, czyli silna intergracja usług. Korzystanie z tych usług wzajemnie się "wspiera". Na pewno tworzy to wartość dodaną dla użytkownika i w tym upatruje naszej przewagi.

Czy są takie rynki na których usługi Live są naprawdę dużym sukcesem?

Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Francja. Tam MSN był dużo wcześniej. Dlatego nie zapowiadam w Polsce nie wiadomo czego, ale wiem, że nasza baza użytkowników będzie się sukcesywnie powiększać.

Ostatnie pytanie, już nie związane z MSN. Jakie są Pana zdaniem najważniejsze trendy w internecie?

Pewnie nie będę jakoś bardzo oryginalny. Widzimy i rozumiemy to, że ważny jest User Generated Content. Pojawia się bardzo dużo nowych serwisów, część z nich odnosi sukces. To pokazuje, że sukces mogą osiągnąć nie tylko serwisy wielkich korporacji, ale także małe firmy. Druga kluczowa rzecz to rosnąca rola contentu wideo. Microsoft także to rozumie i dostrzega, stąd wiele umów dotyczących wideo jakie mamy podpisane. Istotne jest upowszechnianie się treści wideo, dzisiaj prawie każdy aparat cyfrowy ma funkcję wideo w związku z tym coraz więcej ludzi z tego korzysta. Myślę, że jesteśmy na początku boomu wokół serwisów wideo. Tu jest jeszcze wiele do zrobienia i dużo pieniędzy do wyjęcia z tego segmentu.

_ Wywiad autoryzowany _Wywiad autoryzowany

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)