Most Krymski częściowo zniszczony. Zegar "zagłady" trochę się pomylił

Most Krymski częściowo zniszczony. Zegar "zagłady" trochę się pomylił08.10.2022 14:13
Most Krymski
Most Krymski
Źródło zdjęć: © Twitter, СБ України

Nie tak dawno informowaliśmy o stronie internetowej, która odlicza czas do upadku Mostu Krymskiego. Miało do niego dojść 9 maja, czyli podczas rosyjskiego Dnia Zwycięstwa. Tak się nie stało, ale most został poważnie uszkodzony dzień po 70. urodzinach Władimira Putina.

W sobotę, 8 października na Moście Krymskim (nazywanym też Kerczeńskim), który łączy Federację Rosyjską z okupowanym przez nią Krymem wybuchł pożar i doszło do silnej eksplozji. W sieci opublikowano wiele nagrań i zdjęć przedstawiających incydent, który doprowadził do poważnych uszkodzeń tego ważnego dla Władimira Putina węzła logistycznego. Część z nich można zobaczyć poniżej.

Most Krymski poważnie uszkodzony

Most Krymski od dawna znajdował się w centrum zainteresowania analityków, którzy zwracali uwagę na możliwość pojawienia się prób zniszczenia tego obiektu przez ukraińskich żołnierzy. Powstała nawet specjalna strona internetowa Crimeanbridgedown, odliczająca czas do upadku Mostu Krymskiego. Zamieszczony tam zegar wskazywał, że Most Krymski zostanie zniszczony 9 maja, czyli w obchodzony w Rosji Dzień Zwycięstwa.

Tego dnia z obiektem nic się nie stało, a zegar "zniszczenia" zakończył odliczanie. Do uszkodzenia Mostu Krymskiego doszło dopiero dzień po 70. urodzinach Putina. Zwrócił na to uwagę m.in. sekretarz ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ołeksij Daniłow. Zamieścił nawet wymowny wpis na Twitterze z nagraniem pokazującym płonący most oraz Marilyn Monroe śpiewającą kultową już piosenkę "Happy Birthday, Mr. President" (w oryginalne dedykowaną John'owi F. Kennedy'emu).

Warto przypomnieć, że most, który kosztował Rosję miliardy dolarów, był szczególnie chroniony. Rosjanie zdawali sobie sprawę, że może być on jednym z celów Ukraińców. W ostatnich miesiącach Kreml rozmieścił nawet w jego pobliżu obronę przeciwlotniczą i reflektory radarowe, mające najprawdopodobniej zmylić ukraińskie pociski podczas ataku, naprowadzając je na fałszywe cele.

Rosjanie skierowali tu również tzw. okręt-cel, w tym wypadku okręt projektu 436BYS(R). Jak już informowaliśmy, okręty-cele to okręty, które zostały wycofane ze służby, przejęte od wroga lub (co jest rzadziej spotykane) specjalnie wybudowane w celach ćwiczeń strzeleckich marynarki wojennej lub do testowania broni. Uderzanie w tego typu obiekty, to skuteczny sposób na sprawdzenie nowej broni, czy samych okrętów w realnych warunkach.

Jak donosi Ukrinform, Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) nie skomentowała jeszcze swojego rzekomego udziału w wybuchach i pożarach na Moście Krymskim. Rzecznik SBU Artem Dechtiarenko przekazał: "nie komentujemy tego. Po naszym ostatecznym zwycięstwie będziemy komentować rolę SBU czy jakiegokolwiek organu rządowego Ukrainy w wybuchach"

ZOBACZ TAKŻE: Ziemia ma trzeci biegun. Rozpuszcza się w niebezpiecznym tempie

Karolina Modzelewska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie