Marantz UD7006 - odtwarzacz uniwersalny. Test

Strona głównaMarantz UD7006 - odtwarzacz uniwersalny. Test
20.12.2011 11:41
Marantz UD7006 - odtwarzacz uniwersalny. Test
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

Określenie „uniwersalny” w przypadku domowej elektroniki jest naszym zdaniem nieco nadużywane. Postęp technologiczny jest bowiem tak szybki, że często gdy na rynek trafia "uniwersalny" odtwarzacz, nieoczekiwanie pojawia się jakiś format, specyfikacja lub system, z którym nie potrafi on sobie poradzić. Mimo to żadna z firm nie zamierza rezygnować z magicznego słówka "uniwersalny". Tak też jest w przypadku najnowszego odtwarzacza Marantza UD7006, który zadebiutował na polskim rynku pod koniec września 2011, więc na tyle niedawno, że żaden nowy standard nie odebrał mu jeszcze przywileju bycia "uniwersalnym".

Najważniejszą cechą, która odróżnia UD700. od modelu zeszłorocznego, jest obsługa wideo 3D. Może dzięki temu odniesie on sukces, a może nie – nas i tak bardziej interesuje jakość dźwięku. Tak czy inaczej, nowy Marantz świetnie radzi sobie ze wszystkim: Blu-ray audio i wideo, każdy typ płyt DVD, SACD, CD, Photo CD oraz płyty z danymi zapisanymi w różnych formatach skompresowanych. Co prawda nie odtwarza z płyt plików OGG i innych formatów z kompresją bezstratną, ale trudno go za to zdyskredytować, skoro konkurencja też sobie z nimi nie radzi. Obsługuje za to AAC, co wcale nie jest takie powszechne i dlatego zasługuje na pochwałę – ucieszylibyśmy się, gdyby ten system kompresji zastąpił MP3.

Srebrne płyty i nie tylko
UD700. nie ogranicza się tylko do odtwarzania płyt. Wyposażono go w umieszczone na przednim panelu gniazdo USB (które dla odmiany obsługuje formaty nieskompresowane) oraz gniazdo Ethernet z tyłu, które umożliwia podłączenie do domowej sieci i odtwarzanie plików z komputera lub dysku NAS, jak również odtwarzanie filmów z YouTube. Nie ma za to internetowego radia, więc jest nad czym popracować przy przygotowywaniu następnego modelu.

288757002845632659
Źródło zdjęć: © (fot. Hi-Fi Choice & Home Cinema)

Technologia CD była początkowo bardzo prostym systemem zapisu dźwięku o precyzyjnie zdefiniowanym formacie. Wystarczyło włożyć płytę, która po zidentyfikowaniu była zazwyczaj odtwarzana bez problemów. Kolejne generacje odtwarzaczy oferowały coraz to nowe funkcje wprowadzane przez ambitnych inżynierów i sprzedawane przez speców od marketingu. Takie funkcje są często świetne, ale potrafią też skomplikować życie użytkownikom. Na przykład tego odtwarzacza nie da się w pełni skonfigurować bez podłączenia do telewizora (z drugiej strony jest reklamowany jako urządzenie AV, więc przeważnie będzie umieszczany w pobliżu telewizora), ale nawet wtedy proces ten nie jest łatwy. Podręcznik obsługi jest dostatecznie obszerny, ale chociaż mamy świadomość, że jeśli zajdzie taka potrzeba, to wszystkie niezbędne informacje na pewno tam znajdziemy.

Nie raz, a dwa
Inżynierowie Marantza bardzo poważnie podeszli do kwestii czasu ładowania płyty, który wynosi teraz niecałe 1. sekund niezależnie od rodzaju krążka, co jest dużo lepszym wynikiem w stosunku do modeli poprzednich wynoszącym 12-15 sekund. Nie zabrakło tu jednak zaskakujących rozwiązań dotyczących obsługi. Jednym z najważniejszych jest to, że wciśnięcie „Play” wcale nie musi sprawić, że rozpocznie się odtwarzanie. Po ponad minucie braku aktywności transport się wyłącza (jak większość nowych transportów wiruje jeszcze przez jakiś czas po naciśnięciu „stop”); uaktywnia go wciśnięcie dowolnego przycisku sterującego. Jednak dopiero ponownie wciśnięcie powoduje wykonanie danej akcji.

Inną rzeczą, na którą prawdopodobnie większość użytkowników nie zwróci uwagi, jest to, że downsampling domyślnie stosowany na wyjściu cyfrowym wydaje się też mieć wpływ na wyjście analogowe. Jest zrozumiałe, że przy odtwarzaniu sygnału ze źródeł o wysokiej częstotliwości próbkowania konieczna jest konwersja do 48kHz, gdyż wiele typowych amplitunerów nie obsługuje wyższych wartości. Czy jednak wyjście dźwięku stereo nie powinno korzystać z zalet poszerzonego pasma? W praktyce, jeśli nie zmienimy ustawień domyślnych, wyjście analogowe jest ograniczone do 24kHz, a filtr odpowiadający za downsampling spisuje się dość kiepsko, prezentując odstępstwa od idealnie płaskiej odpowiedzi częstotliwościowej.

Wewnątrz obudowy znajdziemy pięć stereofonicznych układów DAC umożliwiających uzyskanie dźwięku surround 7.1 plus dwóch kanałów stereo. Przetworniki te są określane w dokumentacji mianem „32-bitowych”. i chociaż prawdą jest, że akceptują 32-bitowe dane, to w praktyce wcale nie oferują 32-bitowej precyzji. Każdy kanał DAC dostarcza sygnał do zestawu filtrów i komponentów buforujących, które rozmieszczono w bardzo schludny sposób. Dzięki temu cała 10-kanałowa elektronika zajmuje zaskakująco mało miejsca.

288757002845960339
Źródło zdjęć: © (fot. Hi-Fi Choice & Home Cinema)

Audiofilskie ambicje?
Układy przetwarzania wideo zajmują jeszcze mniej miejsca, a najbardziej rzucającym się w oczy elementem jest duży radiator umieszczony nad głównym procesorem. Reszta obwodów i impulsowy zasilacz generują sporo ciepła, które jest rozpraszane przez działający bez przerwy wentylator. Jest on dość cichy, ale nie bezgłośny, co może nie przypaść do gustu purystom audio. Transport pracuje stosunkowo cicho generując tylko niewielki szum, który przy odtwarzaniu płyt wydaje się być bardziej intensywny.

Najwyższy czas przekonać się, jak to wszystko brzmi. Na szczęście pod tym względem jest bardzo dobrze. Spędziliśmy sporo czasu na słuchaniu płyt CD. Odtwarzacz wykazał się dobrym timingiem i szczegółowością oraz sporym rozciągnięciem basu i wysokich tonów. Co prawda można znaleźć kilka playerów CD ze średniej półki oferujących lepszy bas, a góra pasma nie charakteryzuje się tak krystaliczną czystością, jak w przypadku wyższej klasy dedykowanych odtwarzaczy CD, ale miło wspominamy czas spędzony z UD7006. szczególnie po tym, jak ustawiliśmy go w miejscu, gdzie szum wentylatora i transportu był praktycznie niesłyszalny.

Stereo rządzi?
Brzmienie płyt SACD i DVD-A, po uprzednim skonfigurowaniu odtwarzacza, wydawało się nieco bardziej otwarte i szczegółowe niż z płyt CD, cechowało się lepszą głębią i precyzją. Dźwięk z płyty BD-Audio (nie ma ich zbyt wiele na rynku) też był pod wieloma względami obiecujący –. choć częstotliwość próbkowania była ograniczona do zaledwie 48kHz, szczegółowość wypadła celująco. Nagrania 96/24 DVD-A zrobiły na nas lepsze wrażenie. Oczywiście jedną z największych atrakcji tego odtwarzacza jest wyjście wielokanałowe. Co prawda 7.1-kanałowa muzyka to prawdziwa rzadkość, ale niektóre produkcje 5.1 potrafią zabrzmieć imponująco. Z drugiej strony warto pamiętać, że niewiele jest nagrań muzycznych wyprodukowanych z myślą o naturalnej przestrzenności – właśnie dlatego większość audiofilskich odtwarzaczy wysokiej rozdzielczości to modele stereo, a nasze największe muzyczne przeżycia związane są właśnie z płytami stereo. Na koniec uraczyliśmy się bardzo dobrej jakości obrazem z płyt wideo.

Wejście USB wydaje się oferować podobną jakość jak płyty, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że jego maksymalna częstotliwość próbkowania to 48kHz. Skompresowane pliki (jak np. MP3. brzmiały tak, jak zwykle, ale musimy przyznać, że przy słuchaniu niektórych plików skompresowanych w formacie AAC mieliśmy wrażenie, że mamy do czynienia z dźwiękiem z dobrej płyty CD.

288757002846288019
Źródło zdjęć: © (fot. Hi-Fi Choice & Home Cinema)

Z audiofilskiego punktu widzenia jest wiele odtwarzaczy, które co najmniej dorównują Marantzowi pod względem brzmienia, ale jeśli ktoś szuka uniwersalnej maszyny mogącej funkcjonować również w środowisku wideo, powinien zainteresować się UD700. – urządzenie to prezentuje się bardzo dobrze i oferuje niezwykle korzystny stosunek jakości do ceny.

WERDYKT

PLUSY: Bardzo wszechstronny odtwarzacz; dobra jakość wideo i zaskakująco dobre brzmienie

MINUSY: Irytująca obsługa; szum wentylatora i transportu; nie najlepsze ustawienia fabryczne

OGÓŁEM: Nowoczesny odtwarzacz wideo, który świetnie radzi sobie również z dźwiękiem

OCENA OGÓLNA HI-FI CHOICE
4 (w skali od 1 do 5) CENA

4.195 zł

Najważniejsze cechy:

- Obsługiwane typy płyt: Blu-ray, DVD-A, DVD, SACD, CD
- Obsługiwane formaty: MP3, WMA, AAC/M4A, WAV
- Wyjścia: analogowe 7.1 kanałów, analogowe stereo, cyfrowe (elektryczne S/PDIF), HDMI, Component Video, Composite Video
- Wejścia: USB-A (na przednim panelu), Ethernet

wydanie internetowe www.hfc.com.pl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (5)