Które telefony psują się najczęściej

Które telefony psują się najczęściej27.06.2011 09:58
Które telefony psują się najczęściej
Źródło zdjęć: © CHIP

Według ankiety przeprowadzonej w Wielkiej Brytanii, telefony z Androidem psują się najczęściej. 14 procent wszystkich komórek z problemami technicznymi pracowało pod kontrolą Google’a.

Research in Motion liderem niezawodności. Tylko 3,7 procent zgłoszonych usterek do centrum pomocy serwisowej w Wielkiej Brytanii to wina Blackberry. Na drugim miejscu uplasowało się Apple, z wynikiem 8 procent. Na trzecim Windows Phone z dziewięcioma procentami, zaś Android jest na końcu, z czternastoma.

288765006634563731
Źródło zdjęć: © (fot. CHIP)

O te wyniki nie należy jednak winić Google’a. Przynajmniej nie do końca. Zarówno RIM, jak i Apple, tworzą oprogramowanie wyłącznie do swoich smartfonów, dzięki czemu bezbłędnie ono z nimi współpracuje. Urządzenia z Blackberry OS i iOS właśnie dlatego tak długo pracują bez ładowania baterii i są tak stabilne i niezawodne. RIM wręcz ma swój standard testów partii produkcyjnych, która decyduje o tym, czy dane smartfony trafią do sprzedaży. Microsoft stosuje tylko półśrodek, żądając bardzo konkretnych parametrów sprzętowych od swoich partnerów.

Z kolei jeśli chodzi o Androida, to Google stosuje bardzo otwarte podejście. Każdy może umieścić ten system nawet bez pytania Google’a o zdanie (partnerstwo i opłaty licencyjne są wymagane tylko, jeśli w telefonie mają być usługi dodatkowe Google’a, takie jak Market, Mapy czy Gmail, sprzęt jednak nie jest zatwierdzony również i wtedy).

W dużej mierze więc za jakość smartfonów z Androidem odpowiadają sami producenci sprzętu, a nie tylko Google (aczkolwiek błędnym jest wykluczanie giganta z tej oceny). Szkoda tylko, że niektóre media, w poszukiwaniu sensacji, zapomniały o tym podając powyższe wyniki badań.

Polecamy w wydaniu internetowym chip.pl: "Najlepszy odtwarzacz multimedialny dla Ciebie to..."

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)