Chcą przejść do historii. Kluczowe 20 minut Japonii

Lądownik SLIM agencji JAXA
Lądownik SLIM agencji JAXA
Źródło zdjęć: © JAXA
Norbert Garbarek

19.01.2024 15:56, aktual.: 19.01.2024 18:32

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Japońska sonda Smart Lander for Investigating Moon (SLIM) zbliżyła się do Księżyca i chwilę po godzinie 16 czasu środkowoeuropejskiego podjęła próbę lądowania na jednym z kraterów naturalnego satelity Ziemi. Z danych telemetrycznych statku wynika, że sonda SLIM wylądowała na Księżycu.

Piątkowe popołudnie to ważny dzień dla Japońskiej Agencji Eksploracji Aerokosmicznej (JAXA). Na godzinę 16:00 zaplanowano rozpoczęcie operacji przyziemienia sondy SLIM na Księżycu – podaje portal Space.com. Lądowanie nastąpiło w ciągu kolejnych 20 minut i zgodnie z planem odbyło się na niewielkim obszarze krateru Shioli, który znajduje się na południe od równika Srebrnego Globu.

Lądowanie to trudne zadanie dla sondy

Przypomnijmy, że start sondy SLIM odbył się we wrześniu 2023 r. Wtedy w przestrzeń kosmiczną zostało wyniesione również obserwatorium rentgenowskie XRISM (X-ray Imaging and Spectroscopy Mission), którego rolą jest badanie wszechświata w wysokoenergetycznym świetle rentgenowskim. Towarzysząca obserwatorium sonda SLIM ma z kolei wykonać wyjątkowo trudne lądowanie na Księżycu.

Lądowanie SLIM miało być "lądowaniem z niespotykaną dotąd precyzją". JAXA zapowiadała, że podczas tworzenia lądownika SLIM, "celem agencji było dokonanie jakościowej zmiany w kierunku możliwości lądowania tam, gdzie chcemy, a nie tam, gdzie jest łatwo wylądować" – czytamy w opisie misji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sonda miała trudne zadanie, bowiem lądowanie zaplanowano w odległości do 100 m od wcześniej wyznaczonego punktu w kraterze Shioli. Z tego też powodu SLIM jest określany mianem "księżycowego snajpera". Bardzo ograniczone miejsce do lądowania to nie jedyne wyzwanie, jakie JAXA postawiła przed lądownikiem. Dodatkowym utrudnieniem była powierzchnia Shioli. Jest to stosunkowo młody krater, w którego wnętrzu znajduje się wiele chybotliwych odłamków skalnych.

Japońscy naukowcy zadbali natomiast o to, aby sonda SLIM nie tylko precyzyjnie trafiła w wyznaczony obszar, ale też o to, aby podczas lądowania urządzenie nie zostało zniszczone. Odpowiadały za to przede wszystkim aluminiowe elementy w dolnej części SLIM, które powinny przyjąć energię podczas kontaktu z Księżycem. Ponadto odpowiadały one za stabilizację na nierównym terenie. Do bezpiecznego osadzenia lądownika zainstalowano także czujniki, które na bieżąco analizowały obraz powierzchni Księżyca podczas lądowania i wykorzystały go do określenia dokładnej pozycji względem Srebrnego Globu. Dzięki temu pojazd miał autonomicznie wylądować w bezpiecznym miejscu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Transmisja na żywo z lądowania sondy SLIM

Misja SLIM sprawia, że Japonia staje się piątym krajem, któremu udało się wylądować na powierzchni Księżyca. Wcześniej dokonały tego Stany Zjednoczone, Związek Radziecki, Chiny i Indie. Ostatnim "gościem" na Księżycu była jeszcze w sierpniu 2023 r. indyjska sonda Chandrayaan-3.

Aktualizacja (16:26)

Zgodnie ze statusem telemetrycznym, sonda SLIM znalazła się na powierzchni Księżyca. Agencja sprawdza status pojazdu. W siedzibie japońskiej agencji kosmicznej brak wiwatów, naukowcy badają, czy lądowanie zakończyło się sukcesem.

Aktualizacja (16:31)

JAXA podaje, że naukowcy ciągle sprawdzają status pojazdu, by potwierdzić udane lądowanie. Transmisja z lądowania została zakończona, wkrótce ma się odbyć konferencja prasowa, na której JAXA poinformuje o statusie misji.

Aktualizacja (18:32)

Japońska agencja kosmiczna informuje, że sonda SLIM wylądowała na Księżycu (wykonując miękkie lądowanie), jednak nie wytwarza energii elektrycznej za pośrednictwem energii słonecznej. Hitoshi Kuninaka z JAXA wyjaśnia, że problem z panelami słonecznymi może wynikać z położenia sondy. Oznacza to, że pojazd mógł ułożyć się pod nieodpowiednim kątem.

Naukowcy wstrzymują się z odpowiedzią na pytanie, czy misja w 100 proc. została ukończona z sukcesem. Ustalenie, czy sonda wykonała swoje zdanie i wykonała precyzyjne lądowanie może zająć nawet miesiąc.

Norbert Garbarek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (4)