Anonimowi znów atakują - haker nieudacznik na celowniku

Anonimowi znów atakują - haker nieudacznik na celowniku
Źródło zdjęć: © chip.pl

02.08.2012 13:27, aktual.: 02.08.2012 15:24

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Niektóre działania grupy hakerskiej Anonymous są, delikatnie rzecz ujmując, kontrowersyjne. Tym razem pokazali światu to, co w nich najlepsze.

Niejaki „AnonVoldemort”. postanowił zrobić coś, co zaimponuje Anonimowym. Jego uwagę zwróciła witryna RedSky.tv, która tworzy filmy dokumentalne opisujące ubóstwo w Nowej Zelandii. Zyski ze sprzedaży filmów przekazywane są organizacjom charytatywnym, które wspierają ubogie, potrzebujące dzieci.

To jednak nie obchodziło Voldemorta. Złamał zabezpieczenia witryny i opublikował wiadomość o tym na Twitterze. Sam zainteresowany podaje się za członka grupy LulzSec Reborn, mimo iż większość jej członków albo zniknęła z sieci, albo została zaaresztowana.

Brian Bruce, właściciel Red Sky, poprosił na Facebooku o pomoc w naprawieniu zniszczeń, jakich dokonał haker. Pomogli sami Anonimowi. Nie minął dzień, a Bruce już miał w swojej skrzynce pocztowej dane hakera, 35-letniego mieszkańca Madrytu, który dzieli lokum z mamą.

- Jak się okazało, jedną z ich zasad jest zakaz hackowania witryn zajmujących się dobroczynnością i pomaganiem dzieciakom. Ten koleś chciał im zaimponować, chciał się dostać do ich grupy chwaląc się swoimi osiągnięciami. A oni zwrócili się przeciwko niemu, zaczęli go ścigać. To ta druga strona tej grupy. Nie będę komentował innych ich poczynań, ale były w stylu Robin Hooda. Po prostu zdecydowali, że źle się stało. To niesamowite –. relacjonuje Bruce.

Polecamy w wydaniu internetowym chip.pl: Tak powita cię Windows 8 tuż po instalacji

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)